PZU Gran Fondo Ełk / Fot.: Tomasz Markowski / Sport Evolution

Zawodnik z Bydgoszczy zwyciężył na dystansie Gran Fondo wyprzedzając drugiego na mecie Andrieja Bujanouskiego dosłownie o połowę koła. Pomimo deszczowej pogody, na starcie PZU Gran Fondo w Ełku stanęła rekordowa liczba uczestników, a aura nie popsuła zabawy kolarzom.

To był finisz jak na najlepszych kolarskich wyścigach świata. Małas i Bujanouski walczyli do ostatniego centymetra. I rzeczywiście centymetry, po weryfikacji wideo, zdecydowały o zwycięstwie Polaka. Marcin Małas reprezentujący barwy grupy Centrum Rowerowe Team nie krył na mecie wzruszenia, ale mówił też o tym, że trasa była wymagająca.

Finisz PZU Gran Fondo Ełk na dystansie Gran Fondo / Fot. Bartek Syta / Sport Evolution
Finisz PZU Gran Fondo Ełk na dystansie Gran Fondo / Fot. Bartek Syta / Sport Evolution

Szutry były dzisiaj kluczowe. Na tych odcinkach wielu odpadało. Ja wybrałem dziś rower, który właśnie tam dał mi przewagę. Finisz był szalony, kolega zaatakował 200 metrów przed metą, ale nie udało mu się mnie zgubić i wygrałem na centymetry

— mówił Marcin Małas – Centrum Rowerowe Team – zwycięzca PZU Gran Fondo Ełk na dystansie Gran Fondo.

Zwycięzca na dystansie Gran Fondo ukończył wyścig w czasie 2.21:33. Pierwsza kobieta ścigająca się na tym samym dystansie zameldowała się na mecie z czasem 2.42:10. Martyna Wiśniewska ze Szczytna z trudem łapała oddech na mecie i podkreślała, że jest zadowolona z bezpiecznie ukończonego wyścigu.

PZU Gran Fondo Ełk / Fot.: Tomasz Markowski / Sport Evolution

Te warunki dziś nie rozpieszczały. Początek był dość mocny, a potem na całej trasie współpracowałam z grupą mężczyzn i tak udało się dojechać do mety. Planuję kolejne starty w PZU Gran Fondo Series

— powiedziała Martyna Wiśniewska – GK Team – zwyciężczyni PZU Gran Fondo Ełk na dystansie Gran Fondo w kategorii kobiet.

W Ełku rywalizacja toczyła się na trzech dystansach – Gran, Medio i Family. Wszyscy kolarze startowali niemal jednocześnie. Zawodnicy rywalizujący na najdłuższej trasie mieli do pokonania 94 kilometry. Medio Fondo, to ta sama trasa, ale tylko jedna pętla – 68 kilometrów. Dlatego zwycięzca średniego dystansu był na mecie umiejscowionej na ulicy Kolbego już po niecałych dwóch godzinach. Piotr Krakowiak wygrał z czasem 1.48:02.

Piotr Krakowiak – Retro Team – zwycięzca PZU Gran Fondo na dystansie Medio Fondo / Fot.: Tomasz Markowski / Sport Evolution

Uwielbiam taką pogodę, żałuje tylko, że nie było mocnego wiatru. Dla bezpieczeństwa skoczyłem na dziesiątym kilometrze i tak aż do mety. Teraz już szykuję się do kolejnych edycji PZU Gran Fondo, bo to najlepsze wyścigi w kraju

— opowiadał Piotr Krakowiak – Retro Team – zwycięzca PZU Gran Fondo na dystansie Medio Fondo.

W grupie z mężczyznami na metę dotarła Katarzyna Duszyńska z Łodzi. Zwyciężczyni Medio Fondo w kategorii kobiet, z szerokim uśmiechem na twarzy podkreślała, że dziś dla niej wynik był mniej istotny od bezpiecznej jazdy.

PZU Gran Fondo Ełk / Fot.: Tomasz Markowski / Sport Evolution

Jestem bardzo szczęśliwa, są endorfiny. Nie spodziewałam się, że tak fajnie będzie się dziś jechało, nawet pomimo niesprzyjającej pogody. Jechałam w grupie, bardzo rozsądnie, hamując na zakrętach

— mówiła Katarzyna Duszyńska – Pasjonaci Kolarstwa Andrespol – ​zwyciężczyni PZU Gran Fondo Ełk na dystansie ​Medio Fondo w kategorii kobiet.

Na starcie Family Fondo stanęło 25 osób. Organizatorzy od początku zapowiadali, że to dystans dla kolarzy – amatorów, którzy nie planują ścigania, trochą rajd rowerowy na odcinku 32 kilometrów. I rzeczywiście, znakomita część uczestników tego wydarzenia, jechała w swoim tempie, nie forsując go nadmiernie. Jednak także i na tym dystansie pojawili się ludzie ze sportową żyłką.

PZU Gran Fondo Ełk / Fot.: Tomasz Markowski / Sport Evolution

Zwycięzcą został szesnastoletni Ełczanin – Gabriel Kleban. Na co dzień trenuje wioślarstwo, chciał rywalizować na bardziej wymagającej trasie, ale ze względu na regulaminowe ograniczenia wiekowe, mógł zapisać się jedynie na dystans Family Fondo.

Fajna zabawa. To był mój pierwszy wyścig. Jechaliśmy z kolegami razem cała trasę, zaatakowałem tuż przed metą i wygrałem. Na pewno wracam na PZU Gran Fondo Ełk za rok, ale już na Medio Fondo

— zdradzał Gabriel Kleban – Ełk – zwycięzca PZU Gran Fondo na dystansie Family Fondo.

Fenomenalny debiut zaliczyła Sonia Radomska z Kętrzyna, która w Ełku wystartowała w swoim pierwszym w życiu wyścigu kolarskim i od razu zwyciężyła w kategorii kobiet. Na mecie nie dowierzała, że pojechała tak dobrze.

Jestem w wielkich emocjach i zachwycona, że dojechałam do mety i w dodatku pierwsza. Odkryłam rower na nowo, uważam że każdy może jeździć, nie potrzebujemy żadnych specjalnych okoliczności. Chciałabym, by rower mi już towarzyszył zawsze

— opowiadała Sonia Radomska – Kętrzyn – zwyciężczyni PZU Gran Fondo Ełk na dystansie Family Fondo w kategorii kobiet.

PZU Gran Fondo Ełk / Fot.: Tomasz Markowski
Dzieci na plaży

Rowerowy weekend w Ełku zaczął się już w sobotę. Wtedy na pętli wokół nowej plaży miejskiej rywalizowały dzieci. Najstarsza grupa miała do pokonania aż 4800 metrów. Wśród 11 i 12-latków pierwsze trzy miejsca zajęli zawodnicy UKK Prostki – Borys Gawędzki, Eryk Tomalczyk i Tymon Gawędzki. Młodsze dzieci – 9 i 10-letnie ścigały się na dystansie o połowę krótszym. Spośród 15. zawodniczek i zawodników pierwszy na metę dotarł Tymoteusz Kobielski z Ełku. Młody mieszkaniec Ełku – Adam Kaczmarczyk – triumfował także wśród dzieci 7 – 8-letnich. Najwięcej, bo aż 25. młodych kolarzy wystartowało na dystansie 1200 metrów. Wśród 5 i 6-latków najszybszy był Mikołaj Sutuła. Jedną pętlę, czyli 600 metrów jechały najmniejsze dzieci 2 – 4-letnie. Tu bezkonkurencyjny był Franciszek Mielewczyk z Gdańska.

Rowerowe Mazury

Prezydent Ełku – Tomasz Andrukiewicz, który był na nowej plaży miejskiej podczas startu kolarzy – amatorów, powiedział że organizacja PZU Gran Fondo Ełk idealnie wpisuje się w strategię promocji turystyki rowerowej regionu. Wkrótce na Mazurach ma powstać kilkaset kilometrów tras rowerowych.

Promujemy zdrowy styl życia i aktywność. Cieszę się ze startu w wyścigu wielu Ełczan, ale satysfakcję daje także to, że na listach startowych jest tak wielu gości spoza miasta. To promocja Ełku, ale także wsparcie działalności prowadzonej przez naszych przedsiębiorców z branży hotelarskiej i gastronomicznej. Zapraszamy do nas częściej

— powiedział Tomasz Andrukiewicz – prezydent Ełku.

Pomimo niekorzystnej aury, na plaży miejskiej gdzie było zlokalizowane miasteczko rowerowe i odbywał się festiwal food trucków, pojawili się kibice, by zagrzewać kolarzy do walki. Dyrektor całego cyklu PZU Gran Fondo Series – Marek Rutkiewicz – podkreślał, że to wydarzenie, którego zadaniem jest promocja aktywności rowerowej.

Jesteśmy konsekwentni i widzimy tego efekty. Na listach startowych każdego z dystansów w Ełku pojawiło się znacznie więcej uczestników niż przed rokiem. Chcemy namówić jeszcze więcej ludzi do startu na dystansie Family Fondo, bo to prawdziwa turystyka rowerowa i czysta przyjemność. Czekam już na kolejne wydarzenie w naszym cyklu i kolejnych fanów dwóch kółek

— dodawał Marek Rutkiewicz – dyrektor PZU Gran Fondo Series.

Następny przystanek – Poznań

Kolejne wydarzenie z serii PZU Gran Fondo już 4 i 5 lipca w Poznaniu. Już dziś można zapisać się na każdy z trzech dystansów: Family Fondo, Medio Fondo i Gran Fondo. Otwarte są taże zapisy na wyścigi dzieci – PZU Gran Fondo Kids.

ZAPISZ SIĘ NA PZU GRAN FONDO POZNAŃ

Wszelkie informacje oraz linki do zapisów na każdy z dystansów w każdej z lokalizacji dostępne na stronie: https://gfseries.pl/

Sponsorem tytularnym wydarzenia jest PZU. Miastami gospodarzami są Ełk, Poznań, Warszawa i Toruń. Sponsorami są: Centrum Rowerowe, Activejet, Technogym, Ekoi, drWitt, Cisowianka, Arcyksiążęcy Browar Zamkowy Cieszyn.

Poprzedni artykułPolski raport z weekendu: 2 wielkie zwycięstwa Dominiki Włodarczyk!
Następny artykułGiro d’Italia 2026: Enric Mas przez kilka etapów jechał w damskiej koszulce Movistaru
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Michał
Michał

Fajny wyścig. Pogoda wybitnie nie dopisała, ale na to organizatorzy nie mieli wpływu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie trzecia edycja, tym razem w bardziej sprzyjających okolicznościach przyrody 😉