Bardzo przykra wiadomość napłynęła w ten weekend z Belgii. Podczas sobotniego treningu śmiertelnie potrącony przez samochód został Milan Bral – 21-letni obiecujący kolarz ekipy Dovy Keukens – FCC Cycling Team, prywatnie bratanek Sepa Vanmarcke.

Świat kolarstwa stracił właśnie kolejnego młodego zawodnika – w sobotę śmierć na skutek potrącenia przez samochód podczas treningu poniósł Milan Bral. 21-letni kolarz reprezentujący w tym roku Dovy Keukens – FCC Cycling Team zginął w belgijskim Ronse, gdzie szykował się do kolejnych startów w sezonie 2026. Wśród największych sukcesów młodego sportowca, który prywatnie był bratankiem Sepa Vanmarcke, należy wymienić 16. lokatę w mistrzostwach Belgii w wyścigu ze startu wspólnego orlików z 2025 roku czy 33. miejsce w tegorocznym Mur de Huy Classic (1.2U). Milan Bral ścigał się jednak przede wszystkim w lokalnych imprezach spoza kalendarza UCI, gdzie był m.in. 5. w Mistrzostwach Flandrii Zachodniej w jeździe indywidualnej na czas, zaś ze startu wspólnego zajął 8. pozycję.

Milan był dla nas kimś o wiele więcej niż tylko zawodnikiem. Był fantastycznym facetem, prawdziwym kolegą z drużyny, kimś, kto zawsze był dostępny dla innych i zajmował ważne miejsce w naszym zespole. Wszyscy go lubili i będzie nam go bardzo brakowało. Milan na zawsze pozostanie częścią naszego zespołu

— napisał zespół Dovy Keukens – FCC Cycling Team w swoim komunikacie.

Poprzedni artykułTadej Pogačar pokonał Côte de la Redoute z liczbami, jakich nie było w historii
Następny artykułGiro d’Italia 2026: João Almeida rezygnuje ze startu. Zabraknie też Richarda Carapaza?
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Hubert
Hubert

Myślę, że w Belgii.. troszeczkę trudniej zginąć.. niż w Polsce.. miał dopiero 21 lat.. ile nakulał w życiu..? Ja przejeżdżając w tym kraju 160 000 km.. wciąż tu jestem a często jeżdzę takimi drogami, że ten chłopak w życiu nie postawiłby tam koła ze strachu..

Hubert
Hubert

Więc albo ogromny pech.. albo ogromny błąd..

Antoni
Antoni

Ja przejeżdżając w tym kraju 160 000 km.. wciąż tu jestem 

To tylko dowodzi, że po prostu pieprzysz bez sensu, już pomijając to, ile zer sobie tutaj dodałeś.