Organizatorzy 64. edycji Małopolskiego Wyścigu Górskiego odsłonili karty dotyczące tegorocznych zmagań. Poznaliśmy wszystkie miasta etapowe imprezy, która odbędzie się w tym roku w dniach 11-14 czerwca.
Małopolski Wyścig Górski, jak sama nazwa wskazuje, ponownie zaprosi kolarzy z całego świata do rywalizacji na szosach województwa małopolskiego, gdzie na kolarski peleton czeka wiele trudności. Kolejny rok z rzędu zmagania potrwają 4 dni, a wzorem lat poprzednich zainauguruje je długi na niespełna 2 kilometry prolog pod górę w Krakowie. Przewyższenie rzędu 100 metrów na tak krótkim dystansie jest gwarancją tego, że to tu powstaną pierwsze różnice pomiędzy faworytami klasyfikacji generalnej.
12 czerwca kolarze wyruszą z Wieliczki, by zafiniszować w Myślenicach. Można zatem spodziewać się bliźniaczej trasy do tej, jaką peleton przejechał w 2025 roku – nieopodal finałowego miasta zlokalizowana jest bowiem Góra Chełm (4,1 km; 6,2%), która stanowi stały punkt ostatnich edycji Małopolskiego Wyścigu Górskiego. Przed rokiem to właśnie tam Alexander Konychev zdobył koszulkę lidera, której Włoch nie oddał już aż do końca wyścigu.
3. etap również zapowiada się na wizytę na dobrze sprawdzonych już szosach, albowiem ponownie będzie to odcinek Wadowice – Nowy Targ. Startujący w mieście jakże kojarzonym z Karolem Wojtyłą etap rokrocznie jest jedyną szansą dla sprinterów, którzy wybiorą się na Małopolski Wyścig Górski. Nie oznacza to jednak, że będzie zupełnie płasko – rok temu na trasie znalazła się chociażby Przełęcz Krowiarki (9,2 km; 4,5%), a po wygraną na ulicach Nowego Targu, po raz 3. w karierze, sięgnął Patryk Stosz.
Finał to etap z Rabki-Zdrój do Starego Sącza, aczkolwiek można podejrzewać, że za miastem finałowym kryje się położona nieopodal Przehyba, która od lat jest charakterystycznym punktem tej imprezy. 14 czerwca najprawdopodobniej to właśnie na szczycie długiej na niemal 8 kilometrów wspinaczki o średnim nachyleniu 8,5% poznamy kolejnego zwycięzcę Małopolskiego Wyścigu Górskiego (2.2).










Obok Mnicha to Małopolski jest najlepszym wyścigiem w Polsce. Te Tour de Balony to nuda, ziew i kiczowata komercha
Oby były transmisje na YT wzorem Mnicha