Jeden z najbardziej znanych użytkowników platformy X piszący o kolarstwie, Benji Naesen, udostępnił w tymże serwisie treść pisma, jaki miał otrzymać od jednej z osób działających w strukturach Międzynarodowej Unii Kolarskiej. Ta zawiera szereg gróźb ostrzeżeń, dotyczących „prośby” o wstrzymanie się z krytyką tej organizacji. Nie dostosowanie się do nich miałoby skutkować dla Belga konsekwencjami prawnymi.
Jeśli nie jest to jakiś żart bądź inny „eksperyment społeczny”, to najprawdopodobniej jesteśmy właśnie świadkami jednej z najbardziej obrzydliwych zagrywek, jakich można się dopuścić – Międzynarodowa Unia Kolarska próbuje uciszyć cieszącego się sporymi zasięgami Benji Naesena, twórcę internetowego działającego na wielu platformach (X – 86,9 tysiąca obserwujacych, Youtube – 37 tysięcy subskrypcji, Instagram – niemal 16 tysięcy obserwujących), który regularnie publikuje swoje przemyślenia na temat wszelakich wydarzeń związanych z kolarstwem. Wśród wpisów, zwłaszcza tych na X, czyli dawnym Twitterze, nie brakuje tych krytycznych dla Międzynarodowej Unii Kolarskiej, zwłaszcza dotyczących wątpliwości co do właściwego stosowania przepisów podczas wyścigów i innych, pokrewnych tematów.
Cieszący się sporą popularnością twórca miał 2 kwietnia otrzymać drogą mailową pismo od jednego z działaczy Międzynarodowej Unii Kolarskiej, w którym przez 1,5 strony padają bardzo ogólnikowe zwroty, które można by skrócić do prostego „przestań nas krytykować albo cię pozwiemy”. Oczywiście jest to zawarte w bezpiecznych słowach pokroju „UCI jest otwarta na obiektywną i konstruktywną krytykę”, by chwilę później napisane było, iż „istnieją prawne granice tworzenia negatywnych komentarzy […], a UCI zaobserwowała kilka przypadków stwierdzeń, które są szkodliwe dla naszej organizacji i/lub jej przedstawicieli”. Cóż to były za komentarze? Żadne przykłady w piśmie nie padają, ale pojawia się tam za to jakże znamienna informacja, że gdyby tylko UCI chciało, to może wytoczyć Belgowi proces, choć oczywiście „UCI rozważałaby takie działanie tylko w ostateczności”.
Jeśli, a najprawdopodobniej tak właśnie było, to pismo miało być tylko straszakiem, to trafiło do bardzo niewłaściwej osoby – belgijski twórca dzieląc się jego treścią w sieci najprawdopodobniej wywoła burzę, której efekt będzie odwrotny od zamierzonego. Inni aktywni komentatorzy już teraz wyrazili solidarność z Benji Naesenem i nie ma co się temu dziwić – cenzura jest czymś, czego społeczność internetowa od zarania istnienia sieci po prostu nienawidzi. Warto bowiem mieć na uwadze, że mamy tu do czynienia z twórcą, który w swojej krytyce najczęściej opiera się na przepisach czy np. wskazywaniu niekonsekwencji, nie zaś tworzeniu treści typu „UCI głupie, UCI złe”.
Oby okazało się z czasem, że było to tylko nieautoryzowane przez nikogo działanie pojedynczej osoby, za które UCI będzie potrafiła przeprosić. W przeciwnym wypadku być może jesteśmy świadkami niebezpiecznego precedensu, który niewątpliwie nie powinien mieć miejsca. Zwłaszcza, że mówimy tu o organizacji, która nie jest święta – zaledwie 5 lat temu próbowano organizować mistrzostwa świata w kolarstwie torowym w rządzonym przez dyktatora Turkmenistanie, a i wiele innych działań UCI m.in. wobec Izraela budziło spore wątpliwości moralne i etyczne.
On 2 April 2026, I received the attached letter from a senior member of the UCI, without any prior communication.
This morning, I have filed a formal complaint against the sender, with the UCI Ethics Commission, regarding this letter being sent to me. pic.twitter.com/uZKTiu8JaS
— Benji Naesen (@BenjiNaesen) April 11, 2026









***** UCI
Oby nasz bystry inaczej PZKoool nie wprowadził podobnych restrykcji….
Bo UCI chce być jak FIFA. Bogiem.