fot. Canyon//SRAM zondacrypto

Dzisiejsze Mediolan-San Remo, zarówno męskie, jak i żeńskie okazał się bardzo pechowe dla polskich gwiazd, tj. Katarzyny Niewiadomej (Canyon//SRAM zondacrypto) i Michała Kwiatkowskiego (INEOS Grenadiers). Nasi rodacy uczestniczyli w groźnie wyglądających kraksach, w wyniku której byli zmuszeni do wycofania się z rywalizacji. Na szczęście, zarówno Niewiadoma jak i Kwiatkowski uniknęli poważniejszych kontuzji.

Na około 18 kilometrów przed metą 2. edycji Sanremo Women, na zjeździe ze słynnej Cipresy, Polka straciła panowanie nad rowerem wchodząc w trudny zakręt. Uderzyła o asfalt, a tuż za nią podobny los spotkał kilka innych zawodniczek. Ostatecznie, upadek okupiła sporą ilością szlifów, siniaków i rozcięć skóry. Jako pierwszy w sprawie Niewiadomej informował jej mąż, Taylor Phinney. Za pośrednictwem Instagrama przekazał, że Polka znajduje się pod opieką lekarza Canyon//SRAM zondacrypto, a chwilę później, dał znać kibicom kolarstwa, że z jego żoną, wszystko jest we względnym porządku i uniknięto najgorszych scenariuszy:

O 18:55 pojawił się również oficjalny komunikat ze strony Canyon//SRAM zondacrypto. We wpisie na platformie X (dawniej Twitter) drużyna Katarzyny Niewiadomej potwierdziła, że kraksa skończyła się na strachu.

Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers) również upadł w bardzo groźnie wyglądający sposób i nie ukończył rywalizacji w Mediolan-San Remo 2026. Na około 65 kilometrów przed metą Polak brał udział w istnym karambolu w peletonie, a na domiar złego zderzył się również nogą ze znakiem drogowym. Polacy jak widać są jednak bardzo wytrzymali, albowiem i w przypadku Kwiatkowskiego skończyło się na ogromnym strachu. Paręnaście minut po godzinie 20 doczekaliśmy się komunikatu ze strony INEOS Grenadiers, wedle którego możemy się dowiedzieć, że kolarz nie złamał żadnej z kości, czego pierwotnie się obawiano. Nieznane są jednak detale co do potencjalnych innych kontuzji oraz potencjalnej przerwy Michała Kwiatkowskiego od ścigania.

Poprzedni artykułMediolan-San Remo 2026: Spełniony Pogačar, pechowy Van der Poel oraz zawód Toma Pidcocka [wypowiedzi]
Następny artykułMedia: Vuelta a Mexico ma powrócić do kalendarza w 2027 roku
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Kris
Kris

Pojednało, hmm… Polska język – trudna język.

Alek
Alek

Michał też, kości że stali

MaciekSatan
MaciekSatan

Wg pierwszego zdania M. Kwiatkowski jechał w żeńskiej wersji Mediolan – San Remo…