Foto: Getty Images / Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team

Thomas Pidcock (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team) po ładnym ataku wygrał ostatni etap Vuelta a Andalucia. W klasyfikacji generalnej triumfował Iván Romeo (Movistar Team). 

Ostatni etap wyścigu w Andaluzji liczył 167 kilometrów i prowadził z La Roda de Andalucia do Luceny. Pod koniec rywalizacji na kolarzy czekała ścianka Alto de la Primera Cruz (2,8 km; śr. 5,9%), którą musieli pokonać dwukrotnie.

Kilka kilometrów po starcie w ucieczkę zabrali się: Julius Johansen (UAE Team Emirates – XRG) i Romet Pajur (Red Bull – BORA – hansgrohe). Dość szybko Pajur wrócił do peletonu, a do Duńczyka dołączyli jeszcze Markus Hoelgaard (Uno-X Mobility) i Milan Vader (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team).

Po 50 kilometrach harcownicy mieli dwie minuty przewagi.

W miejscowościach Montemayor i Montilla mieliśmy lotne premie, które wygrał Johansen. W peletonie na zmianę tempo dyktowali kolarze Cofidis, Red Bull – BORA – hansgrohe, Team Visma | Lease a Bike oraz Movistar Team.

58 kilometrów przed metą problemy z rowerem miał lider wyścigu, Iván Romeo (Movistar Team). Hiszpan szybko wrócił do głównej grupy. W miarę pokonywania kilometrów ucieczka traciła swoją przewagę.

Peleton przyspieszył mocno przed pierwszym podjazdem pod Alto de la Primera Cruz (2,8 km; śr. 5,9%). Na szczycie do zdobycia były bonusowe sekundy i ucieczka została doścignięta 600 metrów przed szczytem. Trzy sekundy wywalczył Alex Aranburu (Cofidis).

Niestety na zjeździe mieliśmy kraksę i ucierpiał w mniej między innymi Christophe Laporte (Team Visma | Lease a Bike). Niestety walczący o podium klasyfikacji generalnej Francuz musiał wycofać się z wyścigu. Peleton mocno się naciągnął i podzielił.

Zaatakował Tim Wellens (UAE Team Emirates – XRG), ale jego akcja została szybko skasowana. Nie było chwili spokoju i co chwilę mieliśmy próby ataków. 16 kilometrów przed metą na czele pojawił się Victor Campenaerts (Team Visma | Lease a Bike), a na jego kole utrzymał się Søren Wærenskjold (Uno-X Mobility).

Pierwszy odpadł Norweg, a Belg został doścignięty podczas drugiego podjazdu pod Alto de la Primera Cruz. Tempo tym razem dyktowali kolarze Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team dla Toma Pidcocka. Brytyjczyk zaatakował kilometr przed szczytem i nikt nie był w stanie utrzymać się na jego kole.

Pidcock na szczycie zameldował się jako pierwszy z kilkusekundową przewagą. Lider i wicelider tracili do Brytyjczyka 20 sekund, ale w „generalce” mieli oni jeszcze około 30 sekund przewagi.

Tom Pidcock zjeżdżał mocno i dojechał na solo do mety. Drugie miejsce wywalczył Jan Christen (UAE Team Emirates – XRG), a trzecie Romain Grégoire (Groupama – FDJ United).

W grupce przyjechał Iván Romeo (Movistar Team) i to on został zwycięzcą klasyfikacji generalnej.

Wyniki 5. etapu Vuelta a Andalucia 2026:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułUAE Tour 2026: Jonathan Milan po raz trzeci, wyścig dla Isaaca del Toro
Następny artykułTour des Alpes-Maritimes 2026: Paul Lapeira wygrywa francuski klasyk
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Marcraft
Marcraft

Tom Pidcock nie wygląda na kolarza mniej zdolnego od braci Yatesów. Może wygrać kiedyś klasyfikację generalną któregoś z wielkich tourów, może nawet nie raz.

Martin
Martin

„Wielkiego Turu” Sam nie wygra – musi mieć wokół siebie odpowiedni zespół.