Fot.: AlUla Tour / A.S.O. / Charly Lopez

Czy można w wieku 31 lat z powodzeniem zadebiutować na poziomie UCI World Tour? Zdecydowanie tak, a najlepszym dowodem na to jest Matteo Malucelli. Włoski sprinter zasilił rok temu XDS Astana Team, a teraz stawia sobie ambitne cele – marzy o wygranej w jednym z najważniejszych wyścigów oraz debiucie w wielkim tourze.

Walcząca przed rokiem o utrzymanie na poziomie UCI World Tour kazachska XDS Astana Team poczyniła wiele ciekawych, choć momentami nietypowych wzmocnień. W ich efekcie debiut w najwyższej dywizji zaliczyli m.in. 34-letni Aaron Gate czy 31-letni Matteo Malucelli. Obaj świetnie odwdzięczyli się za zaufanie osiągając wiele świetnych wyników i notując niejedno zwycięstwo, a efektem wysiłków tak zbudowanego składu było utrzymanie się kazachskiej grupy w World Tourze. Matteo Malucelli, jako jeden z ojców tego sukcesu, otrzymał przedłużenie kontraktu i zaczyna teraz dwóch 2. sezon w najwyższej dywizji.

Mój pierwszy rok w World Tourze pomógł mi poczuć ten sport, zrozumieć metody treningowe i nabrać pewności siebie w wielu wyścigach, które może nie były najwyższej klasy, ale wciąż były bardzo przydatne. Tej zimy przyjechałem na obóz treningowy w lepszym nastroju, co potwierdziło, że pomimo mojego wieku, World Tour pozwolił mi zrobić prawdziwy krok naprzód. Teraz pozostało mi tylko utrzymać ten poziom

— opowiadał Matteo Malucelli w rozmowie dla rodzimego TuttoBiciWeb.

Podczas gdy wielu kolarzy coraz wcześniej zaczyna swoją przygodę z ściganiem na najwyższym poziomie, włoski sprinter musiał bardzo długo walczyć, by na niego dotrzeć. Matteo Malucelli przez lata ścigał się dla ekip z 2. dywizji – Androni Giocattoli – Sidermec (2017-18 oraz 2021), Caja Rural – Seguros RGA (2019-20), Gazprom – RusVelo (2 miesiące w 2022) czy Bingoal WB (2023), ale szczególnie epizod w rosyjskim zespole zatrzymał jego karierę. Włoch pozostawał wówczas przez kilka miesięcy bez pracy, a później złapał angaż w dużo mniej renomowanym China Glory Continental Cycling Team. Przed przyjściem do XDS Astana Team ponownie ścigał się dla azjatyckiej ekipy z 3. dywizji – tym razem było to JCL Team UKYO (2024).

Kiedy miałem osiągnąć swój najlepszy poziom, w wieku 28 lat, byłem w Gazpromie, ale to trwało 2 miesiące, a potem zostałem bez drużyny. Zajęło mi kolejne 2-3 lata, zanim dostałem szansę wejść najwyższy poziom, ale pozytywną stroną jest to, że nie forsowałem się za bardzo, trenowałem wystarczająco i nie ścigałem się za dużo. Mój wiek biologiczny nie pokrywa się z 32 latami w dowodzie osobistym i myślę, że wciąż mam pole do poprawy. Ukończenie wielkiego touru może pomóc mi zrobić ten krok w kierunku odkrycia najlepszej wersji siebie

— kontynuował włoski sprinter.

Matteo Malucelli ma w swoim dorobku 38 zwycięstw w wyścigach UCI, w tym 18 w zawodowych imprezach, a mimo to nadal nie miał okazji do zadebiutowania w wyścigu trzytygodniowym. Ostatnio kolarz XDS Astana Team ograł na finiszu podczas AlUla Tour m.in. Jonathana Milana, co bez wątpienia może być dla niego przepustką do tego, by wreszcie poznać smak wielkiego touru.

Pokonanie takiego kolarza jak Milan daje dodatkową satysfakcję. Nie wiem czy to było moje najlepsze zwycięstwo w karierze, ale było zdecydowanie ważne dla morale, bo pokazało, że nawet ci najlepsi są do ugryzienia. Kiedy nadarzy się okazja, trzeba spróbować ją wykorzystać. Czy w związku z tym bardzo palę się do debiutu w wielkim tourze? I tak, i nie – niekoniecznie bowiem wygram tam etap, a mógłbym równolegle zgarniać kolejne triumfy. Zdecydowanie chciałbym poczuć ten smak, ale to nie jest obsesja – jeśli dostanę szasnę, to dobrze, w przeciwnym razie postaram się dać z siebie wszystko w każdym wyścigu, który zostanie mi wyznaczony. Na razie musimy po prostu zobaczyć, jak potoczy się ta pierwsza część sezonu. Zadecydują kontuzje, niepowodzenia, zmiany w terminarzu itd., no i oczywiście wyniki. Muszę na to zapracować

— zakończył Matteo Malucelli.

Zdaniem włoskiego portalu 32-letni sprinter jest obecnie na wstępnej liście XDS Astana Team na tegoroczną edycję Giro d’Italia. Z drugiej strony serwis ProCyclingStats podaje, że w programie Matteo Malucelliego ma się znaleźć Tour of Hainan (15-19.04), gdzie przed rokiem wygrał jeden z etapów – wyjazd do Chin niedługo przed rozpoczęciem wielkiego touru wydaje się być dość nietypowym rozwiązaniem. Czas pokaże czy doświadczony zawodnik doczeka swojego debiutu i pokaże, że niekoniecznie trzeba wchodzić na najwyższy poziom jako 20-latek, by móc osiągać sukcesy.

Poprzedni artykułPolski Związek Kolarski zaprasza na darmowe szkolenie o treningu w warunkach hipoksji
Następny artykułPello Bilbao rozważa koniec kariery: „Zobaczymy po tym sezonie”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze