Lotto-Intermarché musi zmierzyć się z poważnym osłabieniem. Jak poinformowała ekipa w mediach społecznościowych, Holender będzie pauzował przez najbliższe trzy miesiące w wyniku przebytej operacji kolana. Taka diagnoza oznacza, że zawodnik nie wystartuje w wiosennych klasykach ani w wyścigu Giro d’Italia, które stanowiły jego priorytety na nadchodzący sezon.
Zabieg przeprowadzono 13 lutego w belgijskim Herentals. Powodem interwencji chirurgicznej był zespół tarcia przedrzepkowego (PRS). Pierwsze dolegliwości bólowe pojawiły się u kolarza już na początku stycznia, co zmusiło go do rezygnacji z udziału w Santos Tour Down Under. Po konsultacjach uznano, że operacja jest jedynym skutecznym rozwiązaniem problemu.
Zgodnie z planem rekonwalescencji Taco van der Hoorn ma całkowity zakaz jazdy na rowerze przez najbliższe cztery tygodnie, po czym rozpocznie proces stopniowego powrotu do treningów i odbudowywania formy, co oznacza, że jego przerwa obejmie kluczowe starty, w tym wiosenne klasyki oraz majowy wielki tour.
Wyświetl ten post na Instagramie
Zespół tarcia przedrzepkowego (PRS) to typowy uraz przeciążeniowy w kolarstwie. Polega on na utracie gładkości struktury ścięgien pokrywających rzepkę, co generuje ból podczas pedałowania. Przyczyną może być uraz mechaniczny po upadku lub zbyt gwałtowne zwiększenie obciążeń treningowych.
Dla Holendra to kolejna długa przerwa w zawodowej karierze. Wcześniej van der Hoorn zmagał się z poważnymi skutkami wstrząśnień mózgu, które wykluczały go z rywalizacji w latach 2017–2018 oraz 2023–2024.







