fot. Lotto Intermarché / PhotoNews

Z pewnością nie o takim początku sezonu marzyli włodarze Lotto Intermarché. Powstała na skutek fuzji formacja nowy rok rozpoczęła plagą kontuzji, które znacząco utrudniają budowanie składów na kolejne wyścigi.

Powoli rozkręca nam się sezon 2026, a coraz częściej zespoły kolarskie będą ścigały się równolegle na 2 bądź 3 składy. Budowanie takowych nie będzie jednak proste w Lotto Intermarché, gdzie aż 20% kolarzy pauzuje obecnie z powodu różnych urazów. To bez wątpienia trudna sytuacja, choć na szczęście perspektywy na przyszłość nie są aż takie straszne.

Przede wszystkim bolesna jest kolejna absencja Lennerta Van Eetvelta. 24-letni Belg z powodu urazów stracił sporą część sezonu 2025, a teraz ponownie rok rozpoczął od dość poważnego wypadku podczas Santos Tour Down Under. Na szczęście rezonans magnetyczny barku nie wykazał poważnego uszkodzenia stawu, co daje nadzieje, że ten za jakiś czas będzie mógł powrócić do ścigania.

Z kontuzją u progu sezonu zmagał się także Arnaud De Lie – 23-latek ma już jednak mieć problemy z urazem kostki za sobą, powoli trenować i za 2 tygodnie po raz pierwszy zameldować się na starcie w ramach Clasica de Almeria (15.02). Oby tak było, bo bez wątpienia to właśnie Belg jest największą gwiazdą Lotto Intermarché na ten sezon.

Dłuższa przerwa czeka za to 24-letniego Larsa Crapsa. Belga czeka niedługo ponowna operacja kolana, a jego powrót do kolarstwa będzie raczej solidnie odroczony. 29-letni Lionel Taminiaux podczas Mapei Cadel Evans Great Ocean Road Race złamał obojczyk, na pewne problemy uskarża się też Jonas Rutsch, który musiał opuścić Santos Tour Down Under przed 4. etapem. Start sezonu z powodu choroby opóźnił niedawno Jenno Berckmoes, pewne kłopoty na tym polu mieli także Cedric Beullens czy Matthew Fox. Do tego póki co w szosowym składzie niedostępni są ścigający się w przełajach Toon Aerts oraz startujący aktualnie w Torowych Mistrzostwach Europy Jasper De Buyst. Bez wątpienia włodarze Lotto Intermarché mają zatem aktualnie dość ciężki orzech do zgryzienia, choć na szczęście w najbliższych tygodniach liczba dostępnych kolarzy powinna zacząć powoli wracać do normy.

Poprzedni artykułCzesław Lang opowiedział o trasie Tour de Pologne 2026
Następny artykułTorowe Mistrzostwa Europy 2026: Wyniki z 3. dnia rywalizacji, Mateusz Rudyk powalczy o medal!
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze