Zwycięstwo Remco Evenepoela w Trofeo Andratx – Pollença 2026, czwartej odsłonie cyklu Challenge Mallorca, wywołało falę dyskusji w środowisku kolarskim. Belgijski lider ekipy Red Bull-Bora-hansgrohe rozstrzygnął losy wyścigu atakiem przeprowadzonym dwa kilometry przed metą, kiedy to zgubił swojego ostatniego rywala, Francuza Mathysa Rondela z drużyny Tudor Pro Cycling Team.
Głównym punktem zapalnym stał się moment ataku, w którym Evenepoel znalazł się bezpośrednio za kolumną motocykli technicznych. Francuskie media, w tym Eurosport France, zwróciły uwagę na fakt, że motocykl z fotografem znajdował się niezwykle blisko Belga, co mogło ułatwić mu ucieczkę dzięki wykorzystaniu cienia aerodynamicznego. Podczas relacji na żywo komentatorzy nie szczędzili krytyki, stwierdzając dosadnie, że zawodnik tej klasy co Evenepoel nie potrzebuje tego typu „pomocy”, by wygrywać wyścigi.
Remco Evenepoel nie pozostawił tych zarzutów bez odpowiedzi, odnosząc się bezpośrednio do nagrania opublikowanego w mediach społecznościowych.
To nie moja wina, ja po prostu jadę swój wyścig. Z motocyklami czy bez nich. Ale dzięki za wsparcie!
– napisał kolarz w mediach społecznościowych.
Mimo kontrowersji, fakty pozostają niezmienne: Evenepoel dopisał do swojego konta kolejny triumf, pokazując świetną dyspozycję u progu sezonu 2026. Dla Belga start na Majorce był kluczowym elementem przygotowań do wiosennych klasyków, choć dyskusja o dystansie pojazdów technicznych od kolarzy z pewnością powróci przy okazji kolejnych startów.










Paradne, tu krytykują a tego co UAE odwaliło na Alula tour nie widzą. Komedia, jest 1 luty a już kolarstwo obrzydzają.
A to rywal nie mógł się zabrać w cieniu Remco? Miałby jeszcze lepszy start…
te fotografy na motorach trzeba usunąć ze wszystkich wyścigów, kręci się toto jak smród po gaciach i prowokuje wypadki