UAE Team Emirates – XRG postanowiło przypomnieć, że jest najlepszym kolarskim zespołem świata, całkowicie dominując rywalizację na 2. etapie Santos Tour Down Under. Jay Vine i Jhonatan Narváez odjechali od rywali na ostatnim podjeździe i z wyraźną przewagą przecięli linię mety. 1. kreskę przeciął Australijczyk, zgarnął dziś nie tylko zwycięstwo, ale i koszulkę lidera klasyfikacji generalnej.
Po prologu oraz etapie dedykowanym sprinterom, przyszła pora na odcinek Santos Tour Down Under, podczas którego miała się na dobre rozkręcić walka o klasyfikację generalną. W czwartek na zawodników czekało 148 kilometrów, a tuż po starcie w Norwood zawodnicy wspinali się do Ashton (9,9 km; 4%). Następnie peleton kierował się w stronę mety ulokowanej w Uraidli, tuż przed którą do pokonania był podjazd pod Corkscrew Road (2,4 km; 9,7%). Ten w sumie do przejechania był 2-krotnie, w tym za drugim razem ze szczytu pozostawało do mety tylko 13 kilometrów.

W odjazd dnia zabrało się aż 7 kolarzy, w tym lider klasyfikacji górskiej Martin Urianstad Bugge (Uno-X Mobility), a także towarzyszący mu Jensen Plowright (Alpecin-Premier Tech), Fran Miholjević (Bahrain – Victorious), Pepijn Reinderink (Soudal Quick-Step), Storm Ingebrigtsen (Uno-X Mobility), Joel Suter (Tudor Pro Cycling Team) oraz Lucas Stevenson (Australia). Co jednak ciekawe to fakt, że w Ashton (9,9 km; 4%) jako pierwszy zameldował się nie wspomniany Martin Urianstad Bugge, a Pepijn Reinderink – młody Holender ograł Norwega w walce o punkty na pierwszej z górskich premii.
W początkowej fazie etapu pracowali kolarze UAE Team Emirates – XRG, ale z czasem wspomogli ich także przedstawiciele Team Visma | Lease a Bike oraz Team Jayco AlUla. Ci mieli pod pełną kontrolą przewagę odjazdu, który podczas 1. przejazdu przez Corkscrew Road (2,4 km; 9,7%) utrzymywał niespełna 2 minuty przewagi nad peletonem. Na szczycie ponownie lepszy okazał się być Pepijn Reinderink, który w ten sposób został pewnym wiceliderem klasyfikacji górskiej. Koszulkę utrzymał jednak Martin Urianstad Bugge.
Ostatni z uciekinierów został złapany na 19 kilometrów przed metą – na dojeździe do drugiego przejazdu przez Corkscrew Road. Tam UAE Team Emirates – XRG rozpoczęło przygotowania do ataku, który faktycznie nastąpił – dwójkowo odjechali Jay Vine i Jhonatan Narváez. Walkę z kolarzami z najlepszego zespołu świata próbował podjąć wyłącznie Filippo Zana (Soudal Quick-Step), którego pilnował Adam Yates (UAE Team Emirates – XRG) zaś reszta zawodników pozostała w peletonie napędzanym siłą kolarzy Movistar Team.
💚 Quite literally perfection. It’s a mega ride from the UAE boys, and Jay Vine takes the @efex_IT KOM #3, but the ambition is a win in Uraidla now!
📺 Stream the race now on 7plus: https://t.co/k2Exq3GblT
Health Partners AU | @santosltd #TourDownUnder | #couchpeloton pic.twitter.com/VSikmGlN8J
— Santos Tour Down Under 🚴🚴♀️ (@tourdownunder) January 22, 2026
Jay Vine i Jhonatan Narváez wypracowali sobie podczas wspinaczki niemal półminutową przewagę nad kolejnymi zawodnikami, którzy dogonili kontrującą dwójkę. Wówczas w pogoń ruszył Natnael Tesfatsion (Movistar Team), za którym pognał Harry Sweeny (EF Education – EasyPost), a wszystkiego ponownie pilnował Adam Yates. Pod koniec wspinaczki doszli ich jeszcze Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team), Mauro Schmid (Team Jayco AlUla) oraz wspominany już Filippo Zana, ale tak uformowana szóstka traciła na 8 kilometrów przed metą aż 35 sekund do uciekającego duetu. Losy etapu wydawały się być przesądzone.
Ostatnią kwestią pozostało to, kto sięgnie po zwycięstwo dla UAE Team Emirates – XRG. Zdecydowanie większą pracę wykonywał Jay Vine, Australijczyk ponadto ścigał się przed własną publicznością. Z drugiej strony warto pamiętać, że to Jhonatan Narváez broni tytułu w klasyfikacji generalnej. Ekwadorczyk jeszcze przed metą pokazał jednak, że nie zamierza walczyć i to właśnie Jay Vine mógł świętować swoje pierwsze zwycięstwo etapowe w domowej etapówce – co ciekawe bowiem Australijczyk triumfując w klasyfikacji generalnej w 2023 roku, nie był najlepszy na żadnym z odcinków. Jeśli zaś chodzi o sytuację w tegoroczne edycji, to grupa przyprowadzona przez Mauro Schmida straciła dziś niemal minutę, co praktycznie zamyka walkę o triumf w całej imprezie.
Wyniki 2. etapu 26. Santos Tour Down Under:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com










Tragedia, pierwsze dni w sezonie 26 a ja już mam dość.
Komedia z tą dominacją. Człowiek się naczekał na WT i od razu chce się zwracać już w 3 dniu wyścigowym.
Ale co tu sie dziwic, skoro Emiraty wyslaly na ten wyscig swoja piata i szosta „strzelbe” i jeszcze na dokladke Adama.
Pozostale teamy wyslaly to TDU slabsze sklady, bo tu logistyka jest problemem.
UAE ma oczywiscie urodzaj zawodnikow, ale mysle ze tu reszta nie dowiozla tego co mogli.
Kurczę no nie ma tego w tv a do tego etap zdominowany przez amiraty. Świetny początek sezonu.
@Paweł tylko problem taki, że oni potem podobny skład wysyłają na wyścigi pro series, Nie tylko na world tour. Inne ekipy nie mają środków by wysyłać ekipę na tyle wyścigów plus nie mają tyle kolarzy którzy mogą być liderami.
Mają formę, to odjechali.
Czy ktoś bronił pozostałym ekipom jechać z nimi…? 😉