Remco Evenepoel w imponującym stylu zakończył obecny sezon. Belg zdecydowanie wygrał próbę czasową Chrono des Nations. Uzyskał wynik o ponad dwie minuty lepsze od Jaya Vine’a.
Chrono des Nations to rywalizacja czasowa rozgrywana tradycyjnie pod koniec sezonu. Trasa indywidualnej jazdy na czas dookoła Les Herbiers liczyła ponad 45 kilometrów. Na starcie stanęło 24 kolarzy specjalizujących się w czasówkach. Największą gwiazdą był Remco Evenepoel. Kolarz Red Bull – BORA – hansgrohe ponad tydzień temu w Il Lombardia zajął 4. miejsce. Jednak wcześniej został mistrzem Europy ze startu wspólnego oraz mistrzem świata w jeździe na czas.
Remco Evenepoel zdominował rywalizację w Chrono des Nations. Pokonał trasę w czasie 49:53, tym samym wykręcił średnią prędkość ponad 54,5 kilometra na godzinę. Belgijski kolarz zwyciężył z dużą przewagą. Drugi Jay Vine (UAE Team Emirates – XRG) stracił aż dwie minuty i 11 sekund. O 16 sekund więcej ze zwycięzcą przegrał Stefan Kueng (Tudor Pro Cycling Team). Startujący pod polską flagą Danny van der Tuuk (Euskaltel-Euskadi) zajął 19. miejsce ze stratą 7:39.
Evenepoel był blisko zwycięstwa w Chrono des Nations już trzy lata temu. Wówczas uplasował się na drugiej pozycji, przegrywając z Joshuą Tarlingiem o 13 sekund. W 2021 roku zajął 5. miejsce. Kolarz Red Bull – BORA – hansgrohe zakończył obecny sezon z 14 zwycięstwami, w tym wspomnianymi wyżej na mistrzostwach świata oraz Europy. Dodatkowo, okazał się najlepszy w Donostia San Sebastian Klasikoa czy Amstel Gold Race oraz na dwóch etapach Tour de France, gdzie uplasował się na 2. miejscu w klasyfikacji generalnej.









