fot. INEOS Grenadiers

Zwycięstwem Samuela Watsona rozpoczęła się 26. edycja Santos Tour Down Under. Brytyjczyk był najlepszy w prologu pokonując Ethana Vernona oraz Laurence’a Pithiego i to on założy jutro koszulkę lidera. Przed zawodnikami jeszcze 5 etapów.

Rywalizację w ramach 26. edycji Santos Tour Down Under otwierał długi na 3600 metrów prolog poprowadzony po ulicach Adelaide. Po starcie na kolarzy czekała przeszło kilometrowa prosta, po której rozpoczynał się kręty, parkowy odcinek. Asfalty cały czas były jednak na tyle szerokie, że prędkości osiągane przez zawodników były bardzo wysokie.

W 140-osobowej stawce znalazł się 1 Polak – Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers).

Jako pierwszy, o 18:00 miejscowego czasu, rampę startową opuścił Michael Gogl (Alpecin-Premier Tech), aczkolwiek to nie przejazd Austriaka był istotny dla wyników rywalizacji. Po chwili dużo szybsi byli bowiem goniący go Casper van Uden (Team Picnic PostNL) i Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team) i po pomiarach wydawało się, że Niemiec może zasiąść na gorącym krześle. Wówczas jednak świetnie ostatnią część przejechał Michael Leonard (EF Education – EasyPost), który z czasem 4:24 został nowym liderem.

W pierwszej grupie jeszcze lepiej pojechał Laurence Pithie (Red Bull – BORA – hansgrohe), ale i ten nie nacieszył się długo prowadzeniem – jego 4:19 szybko poprawił Samuel Watson (INEOS Grenadiers), który z wynikiem 4:16 został nowym liderem. Pomiędzy Nowozelandczyka i Brytyjczyka w wynikach wskoczył jeszcze Ethan Vernon (NSN Cycling Team), a taka trójka utrzymywała się następnie na czele przez długi czas. W międzyczasie na 10. miejsce wskoczył Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers) z wynikiem 4:27.

Za plecami najlepszej „3” zmieniało się wiele, ale ta zachowywała swoje pozycje aż do końca rywalizacji. Tym samym to Samuel Watson został pierwszym liderem australijskiej etapówki. Dla Brytyjczyka to 2. w karierze wygrana na poziomie UCI World Tour – co ciekawe pierwszą też był prolog, a konkretnie takowy rozgrywany w ramach Tour de Romandie w 2025 roku.

Jeśli chodzi o faworytów klasyfikacji generalnej, to najmniej do lidera stracili:

  • +0:04 Jay Vine (UAE)
  • +0:05 Mauro Schmid (Jayco)
  • +0:07 Finn Fisher-Black (Red Bull)
  • +0:08 Luke Plapp (Jayco)
  • +0:09 Jhonatan Narváez (UAE), Florian Stork (Tudor)
  • +0:10 Marco Brenner (Tudor)
  • +0:11 Michał Kwiatkowski (INEOS)
  • +0:12 Andreas Kron (Uno-X), Patrick Eddy (Australia)
  • +0:14 Ben O’Connor (Jayco), Javier Romo (Movistar)
  • +0:17 Santiago Buitrago (Bahrain)

Wyniki prologu 26. Santos Tour Down Under:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułFabian Cancellara: „Ciężko być dzisiaj zawodowym kolarzem”
Następny artykułSzymon Pomian i Maksymilian Radosz na dłużej w Mazowsze Serce Polski
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze