Ben O’Connor (Team Jayco AlUla) chce jak najszybciej zapomnieć o sezonie 2025, który był dla niego zdecydowanie gorszy od poprzedniego. Jak zapowiada, chce walczyć o zwycięstwo w rodzimym Santos Tour Down Under.
Australijska ekipa, australijscy zawodnicy i australijski wyścig. Brzmi jak przepis na jak najlepsze pokazanie się i taki cel przyświeca Team Jayco AlUla w pierwszym akcie sezonu 2026. Lider tej drużyny, Ben O’Connor nie przebiera w słowach:
Powiem wprost – dla naszej ekipy Tour Down Under jest najważniejszym wyścigiem w sezonie poza Tour de France. Przyjechaliśmy tutaj by wygrać – taki jest nasz cel
— przekonuje 30-latek, który ma nadzieję już w pierwszym starcie w wyścigu etapowym w nowym sezonie odrzucić w niepamięć 2025 rok. W dalszej części rozmowy wskazuje na decydujący etap wyścigu.
Moim zdaniem najbardziej decydującym będzie 2. etap. Dynamiczny podjazd na Corskrew Road może sprawić, że sytuacja w klasyfikacji generalnej diametralnie się zmieni.
Australijczyk wie, że zwycięstwo w ojczyźnie nie przyjdzie łatwo, ale jest to wyścig, który chciałby mieć w swoim dorobku. Nie myśli jednak tylko i wyłącznie o zwycięstwie, ważne jest samo podjęcie walki.
Jeżeli nie wygram, to przynajmniej chciałbym być w grupie zawodników, którzy do końca walczyli o zwycięstwo. To się dla mnie liczy. Nie ukrywam jednak, że chciałbym mocno wygrać w ojczyźnie. To jeden z celów mojej kariery.
Santos Tour Down Under nie będzie pierwszym startem O’Connora w 2026 roku. Wcześniej wziął udział w mistrzostwach kraju, gdzie zajął 4. i 11. miejsca kolejno w jeździe indywidualnej na czas i w wyścigu ze startu wspólnego.







