fot. MBH Bank CSB Telecom Fort

W sezonie 2026 dziką kartę na wielkie toury otrzymać będą mogły jedynie te zespoły z 2. dywizji, które poprzedni rok zakończyły w czołowej „30” rankingu UCI. Co jednak z formacjami, których w tym zestawieniu nie było i zostały zarejestrowane jako Pro Teamy po raz pierwszy? Tu UCI też jasno rozwiewa wszelkie wątpliwości.

Na początku stycznia dowiedzieliśmy się, że Cofidis rezygnuje z udziału w tegorocznym Giro d’Italia. To daje organizatorom włoskiej trzytygodniówki możliwość przyznania dodatkowej dzikiej karty, ale rodzi się pewne pytanie – czy znajdzie się choć jeden chętny na takową? Tegoroczne zmiany w przepisach sprawiają bowiem, że może być o to niezwykle trudno. Prawo do udziału w wielkich tourach mają obecnie, rzecz jasna oprócz 18 World Teamów, także wyłącznie te ekipy, które posiadają licencję Pro Team (2. dywizji) i zakończyły poprzedni sezon w czołowej „30” rankingu UCI. Ten drugi warunek eliminuje z ubiegania się o dziką kartę m.in. włoskie Solution Tech NIPPO Rali.

A co z nowymi Pro Teamami? Takie pytanie zadali sobie dziennikarze TuttoBiciWeb, którzy wysłali do UCI zapytanie z prośbą o sprecyzowanie zapisów znajdujących się w obecnych przepisach. Odpowiedź przyszła szybko i dała jasną odpowiedź – ani MBH Bank CSB Telecom Fort, który w tym roku reprezentować będą m.in. Marcin Budziński i Filip Gruszczyński, ani Modern Adventure Pro Cycling nie mają szans na ubieganie się o dzikie karty na wielkie toury.

Jeśli łączna liczba punktów zdobytych w ciągu ostatnich 12 miesięcy przez 20 najlepszych kolarzy w nowych składach nie pozwoli na umieszczenie tych drużyn w najlepszej „30” rankingu drużyn UCI na rok 2025, drużyny te nie będą mogły otrzymać zaproszenia od organizatorów wielkich tourów

— pojawiło się w odpowiedzi z UCI.

Tym samym prosta matematyka pozwala obliczyć, że MBH Bank CSB Telecom Fort mogłoby się pochwalić w takim zestawieniem niespełna 2 tysiącami punktów, zaś Modern Adventure Pro Cycling zebrałoby ich jedynie 1201 – to zdecydowanie mniej niż 30. w rankingu Bardiani CSF 7 Saber, które w sezonie 2025 zgromadziło 2550 oczek. Wielka to szkoda, bowiem w innym scenariuszu można by sobie wyobrazić, że nowa ekipa dwójki Polaków bez wątpienia mogłaby chcieć się zaprezentować we włoskiej trzytygodniówce.

Czy w Giro d’Italia w 2026 roku zobaczymy zatem maksymalną liczbę 23 zespołów? Można się nad tym mocno zastanawiać. Obecnie najbardziej prawdopodobny rozkład dzikich kart na wielkie toury prezentuje się bowiem następująco:

  • Giro d’Italia: Tudor Pro Cycling Team, Pinarello-Q36.5 Pro Cycling Team, Bardiani CSF 7 Saber, Team Polti VisitMalta
  • Tour de France: Tudor Pro Cycling Team, Pinarello-Q36.5 Pro Cycling Team, Cofidis, Team TotalEnergies, Unibet Rose Rockets
  • Vuelta a España: Tudor Pro Cycling Team, Pinarello-Q36.5 Pro Cycling Team, Cofidis oraz 2 z 3 hiszpańskich Pro Teamów, tj. Burgos Burpellet BH, Caja Rural – Seguros RGA i Equipo Kern Pharma

Według niektórych plotek istnieje szansa, że dzikie karty na hiszpańską Vueltę otrzymają Burgos Burpellet BH i Equipo Kern Pharma, zaś Caja Rural – Seguros RGA by przejechać w tym roku jakikolwiek wielki tour, zdecyduje się właśnie na aplikowanie o udział w Giro d’Italia. Są to jednak tylko pogłoski, które zawsze warto traktować z pewnym dystansem.

Poprzedni artykułJasper Stuyven o miłości do Roubaix i nowym rozdziale kariery
Następny artykułMatisse Van Kerckhove dołączy do Team Visma | Lease a Bike w 2027 roku
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze