fot. Tour de France™

Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles, które odbędą się w 2028 roku, już teraz wzbudzają ogromne emocje. Wszystko to za sprawą opublikowanego niedawno harmonogramu kolarskiego na to wydarzenie. Mocno nad startami swoich największych gwiazd pracują już m.in. Holendrzy. 

Niedawno informowaliśmy Was, jak będzie wyglądał kolarski harmonogram na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles. Mogliśmy się z niego dowiedzieć przede wszystkim tego, że będzie można ze sobą połączyć wyścigi ze startu wspólnego na szosie oraz walkę o medale w kolarstwie górskim. Tego samego zdania jest Holenderska Federacja Kolarska (KNWU), która rozpoczęła intensywne prace nad ostatecznym harmonogramem dla swoich wielkich gwiazd – Mathieu van der Poela, Loreny Wiebes i Puck Pieterse. W rozmowie z NOS.nl opowiedział o tym dyrektor techniczny KNWU – Wilbert Broekhuizen.

Między kolarstwem górskim a wyścigami szosowymi jest pięć dni [Puck Pieterse będzie miało nieco mniej czasu na przygotowania – przyp. red.]. Z tego względu Mathieu i Puck mogą to połączyć. Tak to postrzegamy. Dla Loreny Wiebes możliwe jest połączenie wyścigu szosowego z torem

– mówi Wilbert Broekhuizen.

Przedstawiciel KNWU wypowiedział się też na temat swoich preferencji, co do trasy szosowych wyścigów kobiet i mężczyzn na igrzyskach olimpijskich w 2028 roku. W przypadku panów Broekhuizen liczy na niezbyt wymagającą trasę, natomiast kobieca reprezentacja jest jego zdaniem na tyle zróżnicowana, iż powinna jej odpowiadać każda trasa.

Jeśli przewyższenia będą duże, to jest kilku wyraźnych faworytów, a Tadej Pogačar jest obecnie jednym z nich. Myślę, że przydałaby się nam trasa, na której moglibyśmy zrobić różnicę. Klasyczna trasa, ale z szybkim finiszem. To byłoby świetne dla Olava Kooija i Mathieu. Nie widzę żadnych gór w pobliżu Venice Beach. Jeśli chodzi o wyścig kobiet, możemy sobie poradzić na każdej trasie

– uważa dyrektor techniczny KNWU.

Do igrzysk olimpijskich jeszcze trochę czasu, ale odpowiednia organizacja będzie w tym przypadku kluczem do sukcesu. Zatem nic dziwnego, że Holendrzy pracują nad takimi kwestiami już teraz. W końcu ich celem jest walka o najwyższe trofea.

Poprzedni artykułDavid Lappartient przeciwko opłatom za wstęp na Tour de France
Następny artykułRankingi 2025: Julius Johansen z największą liczbą dni wyścigowych
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze