Tegoroczne mistrzostwa świata w kolarstwie szosowym już dawno za nami, ale nadal jest o nich głośno. Wszystko za sprawą miejsca, w którym były one rozgrywane, a jak wiadomo była to Rwanda (konkretniej Kigali). Rwandyjska Federacja Kolarska chce wykorzystać swoje pięć minut i zorganizować w przyszłości wyścig zaliczany do kategorii WorldTour.
Dużo mówi się o tym, że w tej sprawie trwają już zaawansowane rozmowy, w które zaangażowana jest nie tylko Rwandyjska Federacja Kolarska, ale też Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI). Nieco szerzej w rozmowie z La Dernière Heure opowiedział o tym Samson Ndayishimiye – prezydent Rwandyjskiej Federacji Kolarskiej.
Chcielibyśmy, aby minione mistrzostwa świata pozostawiły po sobie dziedzictwo. Obecnie szukamy najlepszego sposobu na rozwiązanie tej sprawy. Musimy ustalić, jaka jest najlepsza data na organizację wyścigu kolarskiego i musimy przyjrzeć się najlepszemu formatowi wyścigu. Chcielibyśmy zaprezentować mocne grono uczestników
– mówi Samson Ndayishimiye.
Chyba każdy miłośnik kolarstwa wie o tym, że w Rwandzie organizowany jest wyścig Tour du Rwanda. W 2025 roku miał on status 2.1, a najlepszy na afrykańskich drogach okazał się Fabien Doubey (Team TotalEnergies). Rwandyjska Federacja Kolarska chce zrobić wszystko, co w jej mocy, aby podwyższyć status tego wyścigu i przyciągnąć na start największe gwiazdy światowego kolarstwa.
Chodzi o to, aby dążyć do wszystkiego statusu. Jest wspólna wola, ale najpierw musimy wszystko spokojnie przeanalizować, abyśmy mogli dokonać właściwych wyborów [wspólna wola dotyczy tego, iż wyścig miałby się stać imprezą rangi WorldTour – przyp. red.]. Nie ma ścisłego terminu, ale projekt mógłby wystartować w 2027 roku
– kończy prezydent Rwandyjskiej Federacji Kolarskiej.
Trzeba przyznać, że to bardzo odważne plany, ale są one jak najbardziej realne, gdyż Międzynarodowa Unia Kolarska jest otwarta na tego typu propozycje, zwłaszcza po tegorocznych mistrzostwach świata w Kigali, które zostały uznane za organizacyjny sukces. Na ten moment nie wiadomo, w którym konkretnie miesiącu miałby zostać zorganizowany rwandyjski wyścig. Ciekawe będzie również to, jak do tego wszystkiego podejdą sami kolarze. Niektórzy świadomie zrezygnowali przecież z tegorocznego czempionatu, a teraz mogą mieć przed sobą wizję wyścigu WorldTour, który będzie organizowany właśnie w Rwandzie.










Świetnie! Niech biorą Tour de Balon i uwolnią nas od „kolarskiej ligi mistrzów”. Zamiast tego zróbmy ze 3 x 2.1 transmitowane w TV. Taka zmiana wreszcie wpłynęłaby na rozwój polskich grup zawodowych.
Czemu nie. Było mega na ms.
A do drugiego komentarza, jaka była oglądalność grodow jak były w TVP? Nie ma szans na transmisję, skoro to TVP dostaje kasę za realizację a nie w drugą stronę. Więc lepiej niech zostanie wt.
Faktycznie mistrzostwa świata były dobrze zorganizowane i fajnie się oglądało. Odnośnie tour de pologne czy innych wyścigów to na kraj 38 mln to dobrze by było mieć i World tour i wyścig kategorii 2.1 czy jakiś klasyk podobnej rangi. Niestety wszystko zależy od sponsorów i pieniędzy.
Całą kasę na kolarstwo w Polsce zżera TdP, gdzie jedzie 10 Polaków i nie mają szans na walkę. Powinno jechać 40 i walczyć o zwycięstwa. Ten WT pasuje jak łysemu grzebień