Jako kolejna na tapet trafia drużyna, którą ciężko będzie jednoznacznie ocenić. Z jednej strony Team Jayco AlUla zanotowało bowiem całkiem sporo ciekawych zwycięstw, z drugiej jednak nie bez powodu zajęło dopiero 16. miejsce w rankingu UCI. Jaki to był sezon dla australijskiej formacji?
Team Jayco AlUla to od lat worldtourowy średniak – choć w swoim szczycie potrafili oni plasować się w rankingu nawet na 5. miejscu w 2016 roku, to jednak przez większość czasu oscylowali bardziej w okolicach 10-12 pozycji, a ostatnio spadli nawet jeszcze nieco niżej. Podopiecznym Brenta Copelanda teoretycznie nie groził spadek z World Touru, choć w trzyletnim rankingu zajęli dopiero 16. miejsce, ale też ciężko mówić tu o wielkiej marce. Ten rok miał być nieco lepszym – sprowadzono m.in. Bena O’Connora, który w sezonie 2024 był naprawdę genialny, ale finalnie niewiele z tego wyszło. Mimo to dorobek Team Jayco AlUla obejmuje 19 zawodowych zwycięstw, w tym 7 odniesionych na poziomie UCI World Tour. Wśród nich znajdziemy 3 etapy wielkich tourów, wygraną generalkę wyścigu najwyższej kategorii czy 2 triumfy w jednodniówkach – słowem rzeczy, których rankingowi sąsiedzi australijskiej ekipy raczej nie osiągają. Co zatem sprawiło, że Team Jayco AlUla kończy rok na dopiero 16. pozycji?
Najważniejsze sukcesy chronologicznie:
🇦🇺🇿🇦🇨🇭5 mistrzostw krajowych – Australia (ITT + RR), RPA (ITT) i Szwajcaria (ITT + RR)
🇦🇺6. pozycja w kl. generalnej Santos Tour Down Under
🇦🇺Triumf w Cadel Evans Great Ocean Road Race
🇮🇹4. miejsce w Mediolan-San Remo
🇧🇪9. lokata w Classic Brugge-De Panne
🇮🇹Wygrany etap Settimana Internazionale Coppi e Bartali (2.1)
🇬🇷Wygrany etap Tour of Hellas (2.1)
🇳🇱5. miejsce w Amstel Gold Race
🇧🇪10. pozycja w Strzale Walońskiej
🇧🇪11. lokata w Liège-Bastogne-Liège
🇩🇪Triumf w Eschborn-Frankfurt
🇭🇺Wygrany etap Tour de Hongrie (2.Pro)
🇮🇹2 wygrane etapy Giro d’Italia
🇸🇮2 wygrane etapy Tour of Slovenia (2.Pro)
🇨🇭7. lokata w kl. generalnej Tour de Suisse
🇩🇰7. pozycja w Copenhagen Sprint
🇫🇷Wygrany etap i 11. miejsce w kl. generalnej Tour de France
🇪🇸7. i 11. lokata w Donostia San Sebastian Klasikoa
🇵🇱10. pozycja w generalce Tour de Pologne
🇫🇷8. miejsce w Bretagne Classic – Ouest-France
🇸🇰Wygrany etap i kl. generalna Okolo Slovenska (2.1)
🇨🇳Wygrany etap i kl. generalna Tour of Guangxi
Kluczowi kolarze Team Jayco AlUla w sezonie 2025:
🇦🇺Michael Matthews
Jeśli istnieje na świecie kolarz, u którego można być pewnym dobrych wyników w każdym roku, to bez wątpienia jest nim 35-letni Australijczyk. Ten od ponad dekady nie schodzi poniżej pewnego poziomu, a w minionym sezonie ponownie był bardzo solidny, czego efektem jest 35. miejsce w rankingu UCI. Złożyło się na nie m.in. 4. miejsce w Mediolan-San Remo, 5. lokata w Amstel Gold Race, 11. pozycja w Liège-Bastogne-Liège, triumf w worldtourowym Eschborn-Frankfurt, 8. miejsce w Bretagne Classic – Ouest-France, mistrzostwo świata w drużynowej jeździe na czas, 5. lokaty w Coppa Bernocchi i Gran Piemonte czy 7. pozycja w Utsunomiya Japan Cup Road Race. Szkoda, że Michael Matthews nie wygrał ani razu w 2021 roku, bo tylko triumfu w tamtym sezonie brakuje mu do tego by móc się pochwalić serią rokrocznych zwycięstw trwającą od 2010 roku. 35-latek poniżej pewnego poziomu po prostu nie schodzi.
🇨🇭Mauro Schmid
Suche liczby wskazują, że to był sezon życia dla 25-letniego Szwajcara, a jednak nadal można mieć wrażenie, że stać go było na jeszcze więcej. Na ten dobry wynik rankingowy, jakim jest 61. miejsce, złożyło się przede wszystkim zwycięstwo w Cadel Evans Great Ocean Road Race, podwójne mistrzostwo kraju, 2. lokaty na etapach Tour de France czy Paryż-Nicea, 10. miejsce w Strzale Walońskiej czy 11. pozycja w Donostia San Sebastian Klasikoa. Mauro Schmid kolejny raz pokazał klasę, aczkolwiek po wygranym etapie Giro d’Italia z 2021 roku i wielkim progresie w 2022 roku wróżono mu po prostu nieco większą karierę, co może gdzieś powodować to istnienie poczucia niedosytu.
🇦🇺Ben O’Connor
29-letni Australijczyk był rok temu 4. zawodnikiem rankingu UCI, zatem nadzieje związane z jego transferem do rodzimego Team Jayco AlUla były ogromne. Rzeczywistość okazała się być jednak dość brutalna i nie przypudruje jej nawet wygrany etap Tour de France, który był jedynym zwycięstwem Bena O’Connora w sezonie 2025. Poza tym Australijczyk bywał po prostu wysoko, ale jednocześnie niżej niż oczekiwano – konkretnie był kolejno 10. w Volta a la Comunitat Valenciana, 14. w Paryż-Nicea, 12. w Volta a Catalunya, 7. w Tour de Suisse, 11. w Tour de France, a także nie ukończył Vuelta a España, w której i tak plasował się w drugiej dziesiątce. Cóż, miało wyjść inaczej.
🇦🇺Luke Plapp
24-letni Australijczyk przez pewien czas był określany mianem naprawdę sporego talentu, ale szybko jasnym stało się, że owszem – drzemie w nim potencjał, ale nie na tak wiele, jak oczekiwano. Ten jednak jest kolarzem całkiem solidnym, a gdy ma przebłyski to potrafi odnieść naprawdę efektowne zwycięstwa. Rok Luke Plapp otworzył tytułem mistrza Australii w jeździe indywidualnej na czas i wicemistrza w wyścigu ze startu wspólnego, gdzie metę przecinał tuż za swoim klubowym kolegą Lukiem Durbridgem. Później był 6. w Santos Tour Down Under, wygrał jeden z etapów ΔΕΗ Tour of Hellas, a to zaprowadziło go na start Giro d’Italia, gdzie odniósł życiowy sukces – triumfował na etapie do Castelraimondo po długiej i efektownej ucieczce. Dużo gorsze w jego wykonaniu było Tour de France, gdzie poza czasówkami (9. i 5. miejsca) Luke Plapp był całkowicie niewidoczny. Nie wynikało to jednak z braku formy, bowiem chwilę po zakończeniu Wielkiej Pętli Australijczyk potrafił być 7. w Donostia San Sebastian Klasikoa, a 1,5 miesiąca później zajął on taką samą pozycję podczas Mistrzostw Świata w jeździe indywidualnej na czas – z Rwandy wrócił jednak także i z tęczową koszulką, którą zdobył w drużynowej czasówce.
🇳🇱Dylan Groenewegen
Jeśli mowa o seriach to 32-letni Holender zanotował właśnie 11. sezon z rzędu z co najmniej 2 zawodowymi zwycięstwami, a 10. z co najmniej 3 takimi sukcesami. Tym razem triumfy nie przychodziły jednak na poziomie UCI World Tour, a półkę niżej – mowa tu o etapie Tour de Hongrie oraz 2 etapach Tour of Slovenia. To właśnie to, a także fakt, że podczas Tour de France Dylan Groenewegen najwyżej zafiniszował na 13. pozycji sprawiły, że w jego stronę wylały się ostatnio dość gorzkie słowa ze strony Brenta Copelanda – szefa Team Jayco AlUla. Wróćmy jednak do wyników, bo 32-letni Holender miał ich więcej niż tylko 3 zwycięstwa. W jego dorobku znajdziemy też 7. miejsce w Copenhagen Sprint czy 9. lokatę w Classic Brugge-De Panne, a w sumie finiszów w top10 etapów bądź wyścigów nazbierało się aż 20, w tym 16 w top5 i 12 na podiach. Dramatu zatem nie było, choć ambicje bez wątpienia były nieco większe u kolarza z tak wielkim nazwiskiem.
🇬🇧Paul Double
29-latek przez większość sezonu pozostawał w cieniu – co prawda wygrał etap Settimana Internazionale Coppi e Bartali czy był 13. w Tour of the Alps, ale ogólnie nie mówiono o nim za wiele. Zmieniło się to jednak w końcówce sezonu, kiedy ten najpierw wygrał królewski etap i klasyfikację generalną Okolo Slovenska, a następnie powtórzył to podczas worldtourowego Tour of Guangxi. W ten sposób Brytyjczyk może się pochwalić triumfem na najwyższym poziomie, a jego zespół jest jednym z zaledwie 5, który wygrał w tym roku etapówkę kategorii UCI World Tour.
Największe pozytywne zaskoczenia:
Końcówka roku w wykonaniu Paula Double’a została już opisana, a zatem z niespodzianek można jeszcze wspomnieć o triumfie Chrisa Harpera na królewskim etapie Giro d’Italia z metą w Sestrière czy ciekawym początku roku w wykonaniu Alana Hatherly’iego, który w wieku 29 lat postawił na kolarstwo szosowe i potrafił być m.in. 6. w AlUla Tour. I w sumie to tyle…
Największe rozczarowania:
Liczyłem po cichu, że Alessandro De Marchi zakończy karierę z przytupem. Tak się jednak nie stało – wyglądało to jakby informacja o braku powołania na Giro d’Italia całkowicie podcięła skrzydła 39-letniego Włocha, który najwyżej zanotował w tym roku 37. lokatę, a miało to miejsce w ramach mistrzostw krajowych. Podobnie anonimowy rok, choć nie aż tak, zanotował także Koen Bouwman, który do Team Jayco AlUla przeszedł by przypomnieć o sobie i na powrót zacząć polować na wygrane z odjazdów – cóż, nie wyszło. Zwycięstw, a nawet zbyt wielu dobrych wyników, nie zanotowali także Eddie Dunbar, Filippo Zana czy Davide De Pretto, od których można było oczekiwać nieco więcej.
Podsumowanie
Pisałem to już w przypadku kilku ekip, ale to był dziwny rok także i dla Team Jayco AlUla. Pod płaszczykiem kilku naprawdę fajnych wyników kryła się jednocześnie dość spora nieskuteczność, a niestety także i momentami niewidoczność na przestrzeni wielu wyścigów. Ważnym jest jednak, że oglądając kolarstwo można było dostrzec fioletowe koszulki, a sukcesy z wielkich tourów, jednodniówek czy etapówek poniosły się po kolarskim świecie, co pozwala na wystawienie wyższej noty niż rankingowym sąsiadom australijskiej formacji. Oczekiwania były wyższe, ale zdecydowanie udało się uniknąć klapy i tak bym to podsumował.
Ocena potencjału Team Jayco AlUla z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2025: 5,5/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2025: 4,5/10









