Pierwszy z weekendów z cyklem Naszosowych podsumowań sezonu 2025 rozpoczniemy od przyjrzenia się ekipie, która od ponad dekady mniej lub bardziej elektryzuje kibiców z całego świata. Dziś INEOS Grenadiers jest już tylko cieniem swojej potęgi, ale to wciąż jedna z najlepszych drużyn świata, a 28 zwycięstw UCI jest na to najlepszym dowodem.
„INEOS Grenadiers się skończyło” – taką tezę słyszałem i czytałem już dziesiątki razy. Wszystko za sprawą tego, że zespół, który jeszcze nie tak dawno seryjnie wygrywał wielkie toury i inne najważniejsze wyścigi, dziś jest „tylko” ekipą plasującą się nieco powyżej półmetka w rankingu UCI wśród World Teamów. Brytyjska formacja miniony sezon zakończyła na 8. miejscu, a podopieczni Johna Maxwella Allerta odnieśli 28 zawodowych zwycięstw, w tym 13 na poziomie UCI World Tour.
W zeszłorocznym podsumowaniu w ramach naszego cyklu INEOS Grenadiers otrzymało notę 7,5/10. W zapowiedzi przewidywałem jednak, że ten rok będzie dla brytyjskiej grupy słabszy, albowiem potencjał oceniłem o oczko niżej – na 6,5/10. Czy ten sezon faktycznie był gorszy od poprzedniego? Przyjrzyjmy się temu dokładniej analizując suche wyniki, wśród których znajdziemy m.in. 6 etapów wielkich tourów.
Najważniejsze sukcesy chronologicznie:
🇨🇴🇺🇸🇮🇹🇳🇴🇨🇦🇱🇺Podwójne mistrzostwo Kolumbii, tytuły w jeździe indywidualnej na czas w USA, Włoszech, Norwegii, Kanadzie i Luksemburgu oraz w wyścigu ze startu wspólnego w Wielkiej Brytanii (NC)
🇪🇸4. i 6. pozycja w kl. generalnej oraz wygrana w kl. młodzieżowej Volta a la Comunitat Valenciana (2.Pro)
🇪🇸Triumf w Clásica Jaén (1.1)
🇦🇪Wygrany etap UAE Tour
🇵🇹3. miejsce w generalce Volta ao Algarve (2.Pro)
🇧🇪5. lokata w Omloop Nieuwsblad
🇮🇹Triumf na odcinku i 2. miejsce w kl. generalnej Tirreno-Adriatico
🇫🇷Wygrany etap, 3. i 4. pozycja w generalce Paryż-Nicea
🇮🇹2. lokata w Mediolan-San Remo
🇮🇹Triumf na odcinku Settimana Internazionale Coppi e Bartali (2.1)
🇧🇪3. miejsce w E3 Saxo Classic
🇪🇸6. i 7. lokata w kl. generalnej Volta a Catalunya
🇮🇹Wygrany etap i 2. pozycja w generalce Tour of the Alps (2.Pro)
🇨🇭Triumf na odcinku i 6. miejsce w kl. generalnej Tour de Romandie
🇫🇷Wygrany etap, kl. generalna i młodzieżowa 4 Dni Dunkierki (2.Pro)
🇳🇴2. pozycja w generalce Tour of Norway (2.Pro)
🇮🇹Triumf na odcinku i 7. pozycja w kl. generalnej Giro d’Italia
🇦🇹Wygrany etap i 5. miejsce generalce Tour of Austria (2.1)
🇫🇷2 zwycięstwa na odcinkach Tour de France
🇵🇱Wygrany etap i kl. punktowa oraz 5. miejsce w kl. generalnej Tour de Pologne
🇪🇸3 zwycięstwa na odcinkach Vuelta a España
🇫🇷Triumf w Chrono des Nations (1.1)
Kluczowi kolarze INEOS Grenadiers w sezonie 2025:
🇳🇱Thymen Arensman
25-letni Holender wykorzystał przemiany w brytyjskiej grupie i po cichu wyrósł na jej lidera na wyścigi wieloetapowe. Już na początku tego roku był 4. w Volta a la Comunitat Valenciana, choć liderem na papierze wydawał się być finalnie 6. Carlos Rodríguez. Z czasem Hiszpan gasł, a Holender wręcz przeciwnie – Thymen Arensman był 3. w Paryż-Nicea, 2. w Tour of the Alps, gdzie wygrał jeden z etapów, ale stamtąd pojechał na Giro d’Italia, które było dla niego mocno anonimowe. Zupełnie inaczej prezentował się za to podczas Tour de France – choć wydawało się, że może go dopaść zmęczenie sezonem, to w drugiej połowie wyścigu 25-latek zgarnął w pięknym stylu 2 etapy, a całe zmagania zakończył na 12. miejscu. Dalej była jeszcze m.in. 9. lokata w jeździe indywidualnej na czas w ramach Mistrzostw Świata, a to wszystko składa się na naprawdę udany sezon w wykonaniu Holendra. Oby w kolejnych latach dostał jeszcze więcej szans, bo bez wątpienia na to zasługuje.
🇮🇹Filippo Ganna
Gdyby ktoś nie śledził od kilku lat kolarstwa i nagle postanowił przejrzeć wyniki, to mógłby się nieźle zdziwić i mocno drapać po głowie. Kojarzony przez lata głównie z jazdą na czas 29-letni Włoch był w tym roku bowiem mocny nie tylko w swojej specjalności, ale i w innych aspektach kolarstwa. Wygrany etap i 2. miejsce w klasyfikacji generalnej Tirreno-Adriatico, 2. lokata w Mediolan-San Remo, 3. pozycja w E3 Saxo Classic, 8. miejsce w Ronde van Vlaanderen, 13. lokata w Paryż-Roubaix, 4. pozycja w Baloise Belgium Tour, wygrana czasówka w ramach Vuelta a España i wreszcie 2 srebrne medale Mistrzostw Europy – zarówno w jeździe indywidualnej na czas, jak i w drużynówce – oto dorobek Filippo Ganny. Było bardzo dobrze, choć bez wątpienia Włoch marzy, by było jeszcze lepiej.
🇨🇴Egan Bernal
Czy on wrócił? I tak, i nie. 28-letni Kolumbijczyk nadal nie jest tym kolarzem, który wygrywał m.in. Tour de France i Giro d’Italia, z drugiej jednak strony sezon 2025 był najlepszym w wykonaniu Egana Bernala po ciężkim wypadku sprzed 4 lat. Głównym problemem 28-latka zdaje się być to, że obecnie jest po prostu solidny, ale brakuje mu dawnej wybitności – długo wydawało się, że jego jedyne zwycięstwa będą miały miejsce w ramach mistrzostw krajowych, ale na szczęście dla fanów Kolumbijczyka przełamanie nadeszło podczas 16. etapu Vuelta a España. Poza tym cały sezon charakteryzował się ogromną regularnością – 7. miejsca w Volta a Catalunya i Giro d’Italia, 6. lokata w Vuelta a Burgos, 4. pozycja w Giro dell’Emilia, 9. miejsce w Gran Piemonte i 8. lokata w Il Lombardii pokazują, że Egan Bernal potrafi trzymać tempo najlepszych, ale gdzieś w kluczowych momentach czegoś mu nieco brakuje. Kto wie co przyniesie kolejny rok dla Kolumbijczyka.
🇬🇧Samuel Watson
W zapowiedzi pisałem, że 24-letni Brytyjczyk jest „dość szybki”, ale nijak nie przewidywałem, że przejście do INEOS Grenadiers sprawi, że ten wejdzie na tak wysoki poziom. 4 zwycięstwa w postaci prologu worldtourowego Tour de Romandie, etapu i klasyfikacji generalnej 4 Dni Dunkierki oraz mistrzostwa krajowego w jakże ważnej dla sponsorów ekipy Wielkiej Brytanii sprawiły, że dziś o Samuelu Watsonie można mówić jako o jednym z liderów INEOS Grenadiers, a to bez wątpienia wielka pochwała dla tego zawodnika. Poza zwycięstwami warto też wspomnieć m.in. 5. miejsce w Omloop Nieuwsblad, taką samą lokatę w Lidl Deutschland Tour czy 4. pozycję w Figueira Champions Classic – Brytyjczyk podniósł sobie poprzeczkę przed kolejnym rokiem, ale coś mi podpowiada, że stać go na jeszcze więcej.
🇺🇸Magnus Sheffield
O wszystkich powyższych kolarzach wypowiadałem się bardzo pozytywnie, poniekąd powinienem to zrobić także o 23-letnim Amerykaninie, ale… Jest to „ale”. Początek roku w wykonaniu Magnusa Sheffielda był świetny – 7. miejsca w australijskich Santos Tour Down Under i Cadel Evans Great Ocean Road Race, 6. lokata w Trofeo Laigueglia i wreszcie wygrany ostatni etap oraz 4. miejsce w klasyfikacji generalnej Paryż-Nicea mocno rozpaliły apetyty. Później przyszła jeszcze m.in. 10. pozycja w Settimana Internazionale Coppi e Bartali, 20. lokata w Ronde van Vlaanderen czy 17. miejsce w Strzale Walońskiej – wyniki dobre, ale gdzieś ciut słabsze, by Amerykanin całkowicie zniknął na kolejne miesiące. Anonimowe Critérium du Dauphiné, nieukończone Tour de Pologne, Vuelta a España bez wielkiego błysku – to jest to „ale” i nawet 5. lokata w CRO Race nie sprawi, że można mówić o Amerykaninie w kontekście w pełni wykorzystanego sezonu. Jeśli ten znów zbuduje formę na miarę tej z początku marca to stać go na wiele, ale bez wątpienia jego trener musi przeanalizować co było przyczyną dołka w kolejnych miesiącach.
Największe pozytywne zaskoczenia:
Każdy z opisanych powyżej kolarzy otrzymał dość sporo pochwał, ale na nich lista pozytywnych zaskoczeń się nie kończy. Na kilka ciepłych słów zasługuje bowiem także Victor Langellotti, który w wieku 30 lat odniósł pierwsze worldtourowe zwycięstwo na jednym z etapów Tour de Pologne, ponadto był on m.in. 2. w klasyfikacji generalnej Tour of Norway. Na naszym narodowym tourze swój premierowy triumf na najwyższym poziomie odniósł także Ben Turner, który po niespełna 3 tygodniach okazał się być najlepszym na jednym z etapów Vuelta a España.
Największe rozczarowania:
Od kogo tu zacząć… Carlos Rodríguez, który jeszcze niedawno rokował na kolarza, który może stanąć na podium wielkiego touru, kończy ten rok w trzeciej setce rankingu UCI. Geraint Thomas miał się żegnać z zawodowym peletonem i faktycznie to robił, ale nie czynił tego w blasku kamer, albowiem najwyżej w tym sezonie był 27. (!!!), a miało to miejsce na jednym z etapów Tour de Romandie. Jeszcze gorszy najlepszy rezultat miał sprowadzony w tym roku Lukas Hamilton – ja wiem, to pomocnik, ale jeszcze 4 lata temu Australijczyk potrafił być 4. w Paryż-Nicea. Nie jestem dyrektorem sportowym INEOS Grenadiers, kolarstwo oglądam tylko w telewizji, więc być może mam mylną opinię na temat takiego kolarza, podobnie przepadli dla mnie też Óscar Rodríguez czy Omar Fraile.
Do tego ten Caleb Ewan… Australijczyk zerwał kontrakt z Team Jayco AlUla by przejść do INEOS Grenadiers, wziął udział w dwóch wyścigach, w obu wygrał po etapie, po czym ogłosił, że rzuca kolarstwo. Nie mówię, że 31-latek miał jeździć wbrew sobie, ale jednak z punktu widzenia kibica jest w tym coś rozczarowującego, że wciąż konkurencyjny sprinter tak młodo odszedł z zawodowego sportu.
Podsumowanie
Gdy zapomni się o przeszłości INEOS Grenadiers, a na jej kolarzy spojrzy się wyłącznie przez pryzmat obecnych wyników, nie zaś ich dawne osiągnięcia czy oczekiwania, to dostajemy obraz naprawdę solidnego World Teamu, który może wspominać ten rok z uśmiechem na twarzy. Sporo zwycięstw, w tym etapy każdego z wielkich tourów, masa wysokich lokat w wyścigach wieloetapowych, solidne rezultaty w klasykach – brytyjska grupa zanotowała lepszy sezon niż poprzedni i szczerze przyznam, że czytając napisaną przed niemal rokiem zapowiedź nie doszacowałem ich potencjału.
Cieszyć może także fakt, że częścią tej ekipy cały czas jest nasz profesor kolarstwa Michał Kwiatkowski, który zanotował w 2025 roku jedno z zaledwie dwóch polskich zwycięstw zawodowych triumfując w Clásica Jaén. 3. miejsce podczas październikowego CRO Race pokazuje, że 35-latek chyba pokonał trapiące go problemy zdrowotne i coś mi podpowiada, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa w wielkim kolarstwie. Sytuacja „Kwiatka” jest tu idealną analogią do tej, jaką ma jego brytyjska grupa – dawne sukcesy sprawiają, że nieco trudniej cieszyć się tym, co jest tu i teraz, a mimo różnych perypetii wciąż bywa naprawdę solidnie.
Ocena potencjału INEOS Grenadiers z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2025: 6,5/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2025: 7,5/10










poprawcie: Ganna wygrał czasówkę na vuelcie, na tourze się na 1 etapie jako 1 wycofał.
Btw kto i gdzie odnióśł drugie polskie zawodowe zwycięstwo?
Co do oceny – już to pisałem po tourze chyba, że po kilku latach marazmu pojawiła się jakaś świeżość w ineos, ktoś nowy. I dobrze to rokuje, aczkolwiek wciąż jest to zespół emerytów + świeżaków, którzy nie zawsze dowożą. A Carlos Rodriguez to na ten moment duże rozczarowanie.
Do rozczarowań dodałbym Gerainta Thomasa, ja wiem że ostatni sezon itp. ale jego starty były totalnie anonimowe.
To 7,5 wg mnie jest takie trochę na zachętę, że cos się ruszyło w tym sezonie.
Znalazłem, Marceli Bogusławski na Tour of Estonia 1 etap