Niedzielna jazda indywidualna na czas elity kobiet zainauguruje oficjalną rywalizację w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025. W stawce 44 pań zobaczymy jedną Polkę, a jest nią Katarzyna Niewiadoma, dla której to pierwszy start na imprezie mistrzowskiej w tej konkurencji od 9 lat. Co czuje nasza gwiazda przed tą próbą?
Reprezentacja Polski przyleciała do Kigali już kilka dni temu, jako jedna z pierwszych kadr spośród wszystkich uczestników Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025. W związku z tym nasi reprezentanci mają już za sobą proces aklimatyzacji, mieli już także okazję zobaczyć niejednokrotnie trasy, w tym dzisiaj w warunkach zamkniętego ruchu drogowego – organizatorzy na kilka godzin całkowicie wyłączyli wiele ulic stolicy dla zawodników i zawodniczek. Jak po tych kilku dniach w Rwandzie czuje się nasza liderka kobiecej kadry, czyli Katarzyna Niewiadoma?
Samopoczucie po podróży jest spoczi, wszystko przebiegło według planu, bez opóźnień, bez problemów, tak że nie możemy narzekać. Za nami już rekonesans, dzisiaj udało nam się przejechać trasę bez ruchu drogowego, tak że mogliśmy zobaczyć więcej detali. Runda jest bardzo szybka, ale i bardzo ciężka
— opowiadała biało-czerwona.
Trasa jazdy indywidualnej na czas na papierze wyglądała na bardzo trudną, wręcz nieco nie pasującą do tej konkurencji, ale po rekonesansie wśród zawodników panuje swoisty konsensus – zapowiadało się gorzej niż jest na żywo. Uważa tak także Katarzyna Niewiadoma, dla której to będzie pierwszy start w kadrowych barwach w jeździe indywidualnej na czas od 9 lat – wówczas zobaczyliśmy ją na starcie tej konkurencji podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro.
Szczerze – patrząc na profil myślałam, że będzie dużo ciężej, ale to nie wyklucza tego, że trasa wciąż jest bardzo ciężka, po prostu byłam przygotowana na jeszcze więcej. Podjazdy są szybkie, zjazdy także. Według mojej opinii ta trasa jest idealna dla Marlen Reusser albo Chloe Dygert i wydaje mi się, że to one będą walczyły o tytuł mistrzyni świata. Osobiście jestem bardzo ciekawa, jak się odnajdę podczas jazdy indywidualnej na czas, nie jest to moja mocna strona, natomiast chcę nad nią zacząć pracować
— kontynuowała 30-latka.
Polka nie jest wymieniana w gronie faworytek, choć jednocześnie praktycznie każdy dziennikarz wspomina jej nazwisko w kontekście tego, że zobaczymy ją na starcie po raz pierwszy od naprawdę dawna. Czy w związku z tym możemy mówić u Katarzyny Niewiadomej o pewnej presji związanej z tym, by powalczyć o wynik i coś udowodnić?
Jest wręcz przeciwnie – nie czuję żadnej presji, mega się z tego cieszę, bo jest to jeden z nielicznych wyścigów, do których podchodzę bez żadnych oczekiwań, presji czy parcia na wynik. Wiem, że to nie jest mój kawałek chleba, a bardziej wyzwanie, w którym chcę się sprawdzić – zobaczyć na co mnie stać. Niedawno rozpoczęłam przygotowania pod kątem jazdy indywidualnej na czas, dopiero po Mistrzostwach Polski bardziej się do tego przyłożyłam, tak że moje główne cele związane z nią są w odległej przyszłości. Cieszę się, że mam ten wyścig, z którego będę mogła wyciągnąć lekcję i zobaczyć na co mnie stać
— bardzo spokojnie opowiadała Katarzyna Niewiadoma. Jednocześnie skoro presji brak, to czy jest jakiś plan minimum bądź marzenie związane z tym występem?
Nie mam żadnych oczekiwań, wyników czy liczb w głowie, chciałabym przejechać tę trasę dając z siebie wszystko, bo to zaprocentuje na wyścig ze startu wspólnego w sobotę, tak że moim głównym celem podczas tych mistrzostw pozostaje sobotni start wspólny, a ta czasówka to jest czysty fun, coś, w czym nie wiem gdzie się znajduję w światowej stawce, tak że cieszy mnie nowe, ekscytujące wyzwanie. Nie zależy mi na żadnym wyniku – to taka kontra do tego, co będzie mnie czekało za tydzień. To na starcie wspólnym, za tydzień w sobotę, jadę po medal, chcę dać z siebie wszystko jadąc mądrze, po najlepszy wynik. Oczywiście tu też go chcę, ale bez oczekiwań, na luzie
— wyjaśniła Katarzyna Niewiadoma w rozmowie dla Naszosie.pl.
Polka znalazła się wśród 44 uczestniczek jutrzejszej czasówki, a swoją samotną walkę z dystansem 31,2 kilometra rozpocznie o 11:22. Choć sama zawodniczka nie ma żadnej presji na wynik, nadal możemy mocno trzymać kciuki by przejazd napełnił naszą gwiazdę kobiecego kolarstwa satysfakcją, dobrą energią i był udanym preludium tego, co już za niespełna tydzień podczas wyścigu ze startu wspólnego.
Prosto z Kigali – Jakub Jarosz.
Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025:
Podczas tych Mistrzostw Świata przygotuję dla Państwa, czytelników Naszosie.pl, materiały prosto z serca wydarzeń, czyli rwandyjskiego Kigali. W związku z tym serdecznie zapraszam, wręcz zachęcam do śledzenia naszego portalu podczas tegorocznych Mistrzostw Świata!









