fot. La Grande Boucle Feminine Internationale

Do startu tegorocznych mistrzostw świata w kolarstwie szosowym coraz bliżej, dlatego też pora na konkretne analizy i typowanie faworytów oraz faworytek jednej z najważniejszych imprez w kolarskim kalendarzu. Tym dla naszosie.pl zajęła się legenda kobiecego kolarstwa – Bogumiła Matusiak. 

Bogumiły Matusiak chyba nikomu nie trzeba było przedstawiać. Zawsze miałem do niej duży szacunek i przy każdej nadarzającej się okazji proszę naszą byłą zawodniczką o jakiś komentarz czy też wywiad. Tak też było i tym razem, podczas sympatycznej rozmowy telefonicznej.

Na początku zajęliśmy się wytypowaniem głównych faworytów oraz faworytek do medali na mistrzostwach świata Kigali 2025. Jak się okazało, nie było to dla Bogumiły Matusiak łatwe zadanie, głównie ze względu na to, że do rozpoczęcia mistrzostw świata pozostało jeszcze trochę czasu.

Nie ukrywam, że to dość ciężki kaliber. Mistrzostwa świata to specyficzna impreza, jednodniowa. Z tego co się zorientowałam warunki w Kigali są dosyć ciężkie, powiedziałabym, że nawet bardzo ciężkie i preferują zawodników, którzy są mocni w górach i wytrzymali. Jeśli chodzi o kobiety i wyścig ze startu wspólnego, to dużą klasę na Tourze pokazała Pauline Ferrand-Prévot, która ostatecznie szykuje się do mistrzostw świata. To trasa pod nią

– przyznała Bogumiła Matusiak.

Co prawda legenda polskiego kolarstwa wytypowała główną faworytkę w wyścigu kobiecym, ale nie mogło oczywiście zabraknąć wzmianki o polskich zawodniczkach. Bogumiła Matusiak marzy o polskiej mistrzyni świata, a w tym przypadku na pierwszy plan wysuwa się Katarzyna Niewiadoma.

Marzę sobie o polskiej mistrzyni świata. Kasia Niewiadoma też ma ogromne szanse i bardzo poważnie przygotowuje się do mistrzostw świata. Bardzo podobała mi się jej postawa na Tourze. Kaśkę nadal to kolarstwo cieszy i tutaj jest klucz do zwycięstwa. Kasia może zawalczyć, czego oczywiście jej życzę, ale biorąc pod uwagę moc zawodniczek, to Pauline Ferrand-Prévot może wygrać

– mówi Bogumiła Matusiak.

W dalszej części rozmowy skupiliśmy się jeszcze na innych faworytkach wyścigu ze startu wspólnego oraz najmocniejszych zawodniczkach w czasówce.

Nie wiem, jak się odnajdzie Demi Vollering, bo też jest mocna – wiadomo. W grę wchodzi również Liane Lippert. Groźne mogą być też te zawodniczki, które pochodzą z Afryki i na pewno będą chciały pokazać się na swoim terenie. Co do czasówki, to stawiałabym chyba na Chloé Dygert, no i Marlen Reusser

– tyle o przewidywaniach, co do kobiecych wyścigów.

Zatem pozostało skupić się na męskich wyścigach. W tym przypadku Bogumiła Matusiak miała nieco ułatwione zadanie, ponieważ na pytanie o faworytów odpowiedziała bardzo szybko – zarówno jeśli chodzi o wyścig ze startu wspólnego, jak i czasówkę.

Wyścig ze startu wspólnego to oczywiście Tadej Pogačar, do którego Słoweniec mocno się przygotowuje. Jest obrońcą tytułu, a przy okazji biorąc pod uwagę jego moc, to stawiałabym właśnie na niego. Dodatkowo przygotowuje się typowo pod MŚ, odpuszczając po drodze Vueltę. Czasówka to z kolei Remco Evenepoel [jak się okazało związana jest z tym pewna historia rodzinna, ale nie będziemy się nad tym pochylać na forum – przyp. red.]

– skomentowała Bogumiła Matusiak.

Na koniec rozmowy zajęliśmy się nieco innymi sprawami, a konkretniej aktualną formą polskich zawodniczek, ale też brakiem startu elity mężczyzn na MŚ w Kigali.

Jeśli chodzi o kobiece powołania, najlepiej byłoby porozmawiać z Małgosią Jasińską. Nie znam szczegółów, ale trochę dziwi brak Dominiki Włodarczyk. Cieszy dobra dyspozycja Marty Lach, która pozbierała się po problemach zdrowotnych. Fajnie, że pokazała się Agnieszka Skalniak-Sójka. Agnieszka zawsze dobrze sobie radzi, ale zwycięstwo w międzynarodowym wyścigu bardzo cieszy. Ubolewam jednak nad tym, że w elicie nie startują Polacy. Trasa jest wymagająca, nie mielibyśmy typowych górali, ale jest Filip Maciejuk, Marcin Budziński, Kamil Gradek i zawodnicy ścigający się w zagranicznych grupach

– zakończyła Bogumiła Matusiak.

Rozmowę mieliśmy już kończyć, ale poświęciliśmy jeszcze krótką chwilę na wspomnienia związane z igrzyskami olimpijskimi w Tokio, kiedy to sensacyjną triumfatorką okazała się Anna Kiesenhofer. Zgodziliśmy się, że nikt na nią nie stawiał, a reprezentantka Austrii zadziwiła cały świat i sięgnęła po złoto. Każdy może wyciągnąć z tego własne wnioski.

Rozmawiał Mateusz Gruszeczka


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025:

Poprzedni artykułJuan Pedro López dołącza do Movistar Team
Następny artykułTurul Romaniei 2025: Polskie podium na zakończenie zmagań!
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze