Chris Froome (Israel Premier – Tech) uległ wypadkowi i po potrąceniu przez samochód, doznał licznych złamań i został hospitalizowany. Czterokrotny zwycięzca Tour de France był cały czas przytomny i kontaktował się otoczeniem.
Jak podało L’Equipe do wypadku doszło w trakcie treningu Brytyjczka, w okolicach Saint-Raphaël w samym sercu Lazurowego Wybrzeża. Zawodnik został potrącony przez samochód, a następnie helikopterem przetransportowany do szpitala w Tulonie, gdzie lekarze zajmą się jego licznymi złamaniami.
Dokładnie obrażenia jakim uległ Froome nie są jeszcze znane, jednak najprawdopodobniej wykluczą go z dalszego ścigania w tym sezonie. 40-letni kolarz uległ już, w 2019 roku, poważnemu wypadkowi, który niestety odbił się na jego formie i po którym którym nigdy nie wrócił do wysokiej dyspozycji.
W tym sezonie Brytyjczyk wystąpił między innymi w Tour de Pologne, w którym zajął 68. miejsce w klasyfikacji generalnej.
Niedawno Aleksandra Górska przeprowadziła wywiad z Chrisem Froomem, w którym Brytyjczyk opowiedział między innymi o swoim powrocie po kontuzji z 2019 roku i o życiu bez dziesięciu procent siebie.
AKTUALIZACJA GODZINA 15:00 – Stan 40-latka jest stabilny i nie odniósł on urazów głowy, ale przeprowadzone badania wykazały odmę płucną, pięć złamanych żeber oraz złamanie kręgu lędźwiowego. Z powodu tego ostatniego urazu, Froome przejdzie dziś po południu operację.









Wydaje mi się że kariera Chrisa Froome’a właśnie sama się zakończyła
W oficjalnym komunikacie podał, że nie zderzył się z samochodem jak coś 😉
Zdrowia.ale 40 lat na karku.to już czas odstawić karbon na strych.
Czyli najprawdopodobniej ostatnim wyścigiem w karierze Froome’a był tegoroczny TdP
@Łukasz, powiedz to kolarzom takim jak Oscar Sevilla, Francisco Mancebo 🙂
Obecnie trenowanie kolarstwa na szosie, pełnej zmotoryzowanych frustratów, głupców bez wyobraźni, alkoholików, narkomanów i zwyczajnie złych, złośliwych ludzi, to spore ryzyko, graniczące z próbą samobójstwa. Mam nadzieję, że Chris wróci do zdrowia i pościga się jeszcze w peletonie z młodymi. Do dziś nie mogę zapomnieć Scarponiego, sympatiagi co się zowie i wybitnego kolarza…
Dzięki pełnemu kołu od przyszłego roku znów i na długo będzie jedynym 4–krotnym zwycięzcą TdF