Foto: Rafa Gomez/SCA/Cor Vos © 2024 / Team Visma | Lease a Bike

Patrząc na regulamin Vuelta a España i zawartą w nim hierarchię koszulek można zauważyć, że drugą najważniejszą, po czerwonej za klasyfikację generalną, jest ta zielona, którą otrzymuje najlepszy kolarz w zestawieniu punktowym. W zdecydowanej większości wyścigów kolarskich o takową biją się sprinterzy, ale czy w hiszpańskiej trzytygodniówce na pewno będzie tak samo?

Historia klasyfikacji punktowej w Vuelta a España jest imponująco długa jak na wielkie toury – o ile bowiem np. w takim Tour de France o to zestawienie rywalizowano dopiero od 1953 roku, a zatem dopiero 50 lat po rozegraniu premierowej edycji Wielkiej Pętli, o tyle w hiszpańskiej trzytygodniówce takie zestawienie pojawiło się już w 5. edycji wyścigu, a miało to miejsce w 1945 roku.

Po koszulkę, która obecnie znana jest w kolorze zielonym, w kolejnych dekadach sięgali zawodnicy z całego przekroju specjalizacji. Najwięcej razy, bo 4-krotnie, zdobywali ją Seán Kelly, Laurent Jalabert i Alejandro Valverde, a zatem zawodnicy niekoniecznie kojarzeni ze sprinterskimi pojedynkami. By to nieco zmienić organizatorzy La Vuelty zmienili system punktacji w 2021 roku, a ten obecnie jest niemal bliźniaczy do tego, który znamy z ostatnich edycji Tour de France. W efekcie po zwycięstwach m.in. Chrisa Froome’a (2017) czy Primoža Rogliča (2019-20) nadszedł czas sprinterów – ostatnie lata to wygrane Fabio Jakobsena (2021), Madsa Pedersena (2022) i dwukrotnie Kadena Grovesa (2023-24), który jednak nie przystąpi do obrony tytułu. Kto w tym roku stanie na tronie?

Zasady punktacji
  • Etapy płaskie (etapy 1 i 21)
    Na mecie: 50 – 30 – 20 – 18 – 16 – 14 – 12 – 10 – 8 – 7 – 6 – 5 – 4 – 3 – 2
  • Etapy pagórkowate (etapy 2, 3, 4, 8, 9, 11, 12, 15 i 19)
    Na mecie: 30 – 25 – 22 – 19 – 17 – 15 – 13 – 11 – 9 – 7 – 6 – 5 – 4 – 3 – 2
  • Etapy górskie i jazdy na czas (etapy 6, 7, 10, 13, 14, 16, 17, 18 i 20)
    Na mecie: 20 – 17 – 15 – 13 – 11 – 10 – 9 – 8 – 7 – 6 – 5 – 4 – 3 – 2 – 1
  • Lotne premie (każdy etap, z wyjątkiem jazdy na czas)
    20 – 17 – 15 – 13 – 10
Czy sprinterzy są w stanie wygrać zielony trykot?

Bez wątpienia każdy z najlepszych obecnych na starcie specjalistów od płaskich końcówek ostrzy sobie zęby nie tylko na etapowe skalpy, ale i na wygraną w klasyfikacji punktowej. O to jednak nie będzie łatwo, albowiem organizatorzy przewidzieli zaledwie 2 etapy, na których za triumf można otrzymać 50 punktów. Potencjalnie patrząc na trasę sprinterzy mogą rozegrać między sobą od 4 do 6 etapów, a to oznacza, że handicap zdobywany na metach nad góralami może okazać się niewystarczający. Ważne będzie bez wątpienia punktowanie na lotnych premiach, a być może także zabieranie się w odjazdy.

W takich okolicznościach wydaje się, że jeśli po zieloną koszulkę ma sięgnąć jeden ze sprinterów to będzie to albo Jasper Philipsen (Alpecin-Deceuninck), albo Mads Pedersen (Lidl-Trek). Ten pierwszy jest bez wątpienia najszybszym kolarzem w całej stawce, w dodatku ma u swojego boku całą drużynę w pełni poświęconą pomocy na finiszach. Drugi z kolei dysponuje nie tylko fantastyczną szybkością, ale i wytrzymałością, która pozwala mu walczyć nie tylko na płaskich etapach, a to podczas La Vuelty może okazać się kluczem do sukcesu. Obaj panowie mają już w swoich dorobkach zielone koszulki z wielkich tourów, a zatem doskonale wiedzą jak się ścigać, by osiągnąć sukces.

Spośród pozostałych sprinterów skutecznie punkty zbierać mogą także tacy zawodnicy jak znany z finiszowania na każdej możliwej lotnej premii Bryan Coquard (Cofidis) czy dość wytrzymały Orluis Aular (Movistar Team).

Górale bez walki?

Patrząc na trasę i system punktacji można odnieść wrażenie, że sprinterzy będą musieli dwoić się i troić, a i tak wygraną może im zabrać jeden z górali. Oczywiście ciężko zakładać by którykolwiek z nich skupiał się na walce o zielony trykot, ale ten może się pojawić na ich ramionach mimowolnie, za sprawą walki o klasyfikację generalną. Naturalnie kandydatem do zwycięstwa staje się w ten sposób Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike), ale za sprawą swojej dynamiki szansę na tego typu sukces ma też np. João Almeida (UAE Team Emirates – XRG).

A może wszystkich pogodzi górski uciekinier? Takowy bowiem, oprócz punktów zdobywanych na mecie, może zgarniać także i lotne premie, a to może być bardzo pomocne. Gdyby Giulio Ciccone (Lidl-Trek) faktycznie skupił się na walce o pojedyncze odcinki oraz trykot górala to kto wie, może Włoch nagle znajdzie się wysoko także i w tym zestawieniu? Analogicznym kandydatem jest też m.in. Lorenzo Fortunato (XDS Astana Team). Sprinterzy bez wątpienia muszą liczyć na to, że nikt nie będzie seryjnie wygrywał, a harcownicy często pojawią się na mecie przed faworytami klasyfikacji generalnej – w ten sposób bowiem nikt nie zgromadziłby wystarczająco dużo oczek, by ich ograć. Jak zakończą się losy zielonej koszulki? Dowiemy się za nieco ponad 3 tygodnie.


Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:

Poprzedni artykułVuelta a España 2025: Program transmisji telewizyjnych i internetowych
Następny artykułTour de l’Avenir Femmes 2025: Poznaliśmy skład reprezentacji Polski
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Michael
Michael

Mogliście napisać tu sprinterów wszystkich przynajmniej a nie 4 tylko