fot. Arctic Race of Norway 2025

Ostatni etap Arctic Race of Norway wygrał po sprinterskim finiszu z około trzydziestosobowej grupy Fredrik Dversnes (UNO-X Mobility). Corbin Strong (Israel – Premier Tech) finiszował jako drugi i obronił żółtą koszulkę, wygrywając cały wyścig. Do drugi wygrany przez Australijczyka wyścig w tym sezonie. W czerwcu Strong wygrał Tour de Walonnie. 

Ostatniego dnia zmagań w Norwegii organizatorzy przygotowali dla kolarzy mocno pofałdowaną trasę o długości 141 kilometrów (Tromsø – Tromsø). To właśnie w niedzielę miały się rozstrzygnąć losy tego wyścigu, a liderem klasyfikacji generalnej po 3. odcinkach był Corbin Strong (Israel – Premier Tech).

Zawodnicy ruszyli na trasę około godziny 14:35. Jeszcze w trakcie nieoficjalnego startu kraksę zanotował Samuel Leroux (Team TotalEnergies), a defekt zaliczył Dion Smith (Intermarché – Wanty).

Pierwszy lotny finisz na trasie niedzielnego etapu wygrał Riley Sheehan (Israel – Premier Tech). Na drugim miejscu zameldował się Christian Scaroni (XDS Astana Team), a trzeci był Felix Engelhardt (Team Jayco AlUla). W międzyczasie z peletonu atakowało kilku kolarzy, którzy próbowali dogonić uciekinierów, trzem z nich nawet się to udało, ale ostatecznie ucieczka została zlikwidowana.

Wówczas kolejni kolarze zaczęli przeprowadzać ataki i w trakcie drugiej rundy wykrystalizowała się w ucieczka, w której jechało 8 kolarzy: Ådne Holter (Uno-X Mobility), Davide Ballerini (XDS Astana Team), Bjorn Koerdt (Team Picnic PostNL), Asbjørn Hellemose (Team Jayco AlUla), Mattéo Vercher (Team TotalEnergies), Jonas Geens (Team Flanders – Baloise), Diego Uriarte (Equipo Kern Pharma), Ulrik Tvedt (Lillehammer CK Continental Team). Współpraca w ucieczce układała się dobrze i harcownicy szybko powiększali swoją przewagę. U podnóża trzeciego podjazdu pod Prestvannet wynosiła około półtorej minuty.

Wówczas w Tromsø zaczęło padać. Tempo w peletonie dyktowała lidera Israel – Premier Tech, która nie pozwalała ucieczce zyskać większej przewagi. Po jakimiś czasie do pracy dołączyła drużyna Team Picnic PostNL, dzięki czemu wkrótce przewaga ucieczki zaczęła maleć.

Postanowili to wykorzystać Andreas Leknessund (Uno-X Mobility) i Eddie Dunbar (Team Jayco AlUla), którzy przeskoczyli do jadącej z przodu grupy. Na czele peletonu pojawił się Tom Pidcock (Q36.5 Pro Cycling Team), który sam narzucał tempo i momentalnie zniwelował stratę do ucieczki.  Na krok nie odpuszczał go lider wyścigu Corbin Strong (Israel – Premier Tech). Peleton zaczął drastycznie maleć, a z tyłu zostawali kolejni zawodnicy.

Pidcock w swoim stylu nie odpuszczał na zjeździe, przy okazji zbierając bonusowe sekundy na premii lotnej. Kolejni kolarze próbowali atakować, co doprowadziło do kolejnego podziału w peletonie. Na czele pozostawało około 30 zawodników. W końcówce przedostatniego podjazdu pod Prestvannet zaatakował Hugo de la Calle (Burgos Burpellet BH). Na atak zareagował Stefano Oldani (Team Cofidis) i po chwili dwójka miała około 10 sekund przewagi nad grupą faworytów. Udało się ją powiększyć do nawet 20 sekund. Jednak na około 10 kilometrów przed metą, za sprawą ataku kolegi klubowego Toma Pidcocka – Marcela Camprubiego, ucieczka została doścignięta, a Hiszpan pozostał sam na czele wyścigu.

Do Camprubiego spróbował doskoczyć Mattéo Vercher, który jechał wcześniej w ucieczce. Jednak jeszcze przed ostatnim przejechaniem Prestvannet obaj uciekinierzy zostali doścignięci przez peleton, z którego natychmiast zaczęli atakować kolejni zawodnicy. Jednak żadnemu z nich nie udało się odjechać od grupy. Na ostatni kilometr wpadła grupa licząca około 30 kolarzy. Najszybszy w sprincie okazał się Fredrik Dversnes (Uno-X Mobility). Tuż za nim finiszował lider wyścigu Corbin Strong, który obronił tym samym żółtą koszulkę i zapewnił sobie zwycięstwo w Arctic Race of Norway.

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułTour de Pologne 2025: Końcowa klasyfikacja generalna wyścigu
Następny artykułBrandon McNulty: „Kiedy mam swoje szanse, staram się je wykorzystać”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Michał
Michał

Pidkoka szkoda.