Timo Kielich z Alpecin-Deceuninck wygrał tegoroczną edycję Antwerp Port Epic / Sels Trophy – belgijskiej jednodniówki pierwszej kategorii. W finiszu z dużej grupy udział wziął Stanisław Aniołkowski, który zajął dziś 9. miejsce. Z kolei większość dnia w ucieczce spędził Filip Maciejuk.
W poniedziałek w Antwerpii oraz na otaczających ją szosach, płytach betonowych, szutrach oraz brukach odbyła się kolejna edycja Antwerp Port Epic / Sels Trophy. Trasa tego mierzącego 182 kilometry wyścigu była całkowicie płaska – do tego stopnia, że w książce wyścigu jako trudności terenowe opisane zostały jedynie tunele oraz wiadukty.

Tuż po starcie do ataku ruszyli Filip Maciejuk (Red Bull – BORA – hansgrohe) i Valentin Retailleau (TotalEnergies). Za plecami tej dwójki miejsce miało jeszcze wiele skoków, w efekcie których finalnie do Polaka i Francuza dołączyli Timo de Jong (VolkerWessels Cycling Team) i Tuur Dens (Team Flanders – Baloise). Czwórka dość szybko zyskała około 4 minut przewagi.
Niestety za plecami uciekinierów doszło do niejednej kraksy, a te wyeliminowały z rywalizacji m.in. Sama Welsforda (Red Bull – BORA – hansgrohe), Arnaud De Lie (Lotto) czy Hugo Hofstettera (Israel-Premier Tech). Leżał też uciekający Timo de Jong, który po upadku nie wrócił już do odjazdu.
88 kilometrów przed metą wyścig przerwano, a winne temu było złe skierowanie peletonu. Gdy ten powrócił na trasę wyścigu rywalizację wznowiono. Uciekinierzy mieli wówczas 2,5 minuty przewagi nad główną grupą, która niedługo później podczas przejeżdżania sektorów dróg nieasfaltowych podzieliła się.
Przygoda Filipa Maciejuka przed peletonem zakończyła się na 38 kilometrów przed metą. Niedługo później solową szarżę rozpoczął Timo Kielich (Alpecin-Deceuninck), do którego na ostatnich 10 kilometrach przeskoczył Rasmus Bøgh Wallin (Uno-X Mobility). Niewielki peleton z tyłu podzieliły kolejne kraksy, w efekcie których współpraca tam nie była zbyt mocna. To sprawiło, że Belg i Duńczyk utrzymali się na czele aż do ostatniego kilometra.
Jako pierwszy na finałową prostą wjechał Rasmus Bøgh Wallin, a to była idealna okazja dla Timo Kielicha. Ten zdołał wyjść z koła 29-letniego Duńczyka i po mocnym finiszu to właśnie 25-letni Belg został zwycięzcą tego wyścigu. Peleton przyprowadził Tim Merlier (Soudal Quick-Step), który był wyraźnie niepocieszony, że przyszło mu finiszować jedynie o 3. miejsce. Jako 9. sklasyfikowany został Stanisław Aniołkowski (Cofidis).
THEY MADE IT! It's Timo Kielich who wins Antwerp Port EPIC 2025! 😱🔥 That was crazy! #AntwerpPortEpic pic.twitter.com/UcnxfTYdEC
— Eemeli (@LosBrolin) June 9, 2025
Wyniki Antwerp Port Epic / Sels Trophy 2025:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com









