Choć szwajcarski Tudor Pro Cycling Team otrzymał dziką kartę na Critérium du Dauphiné to na starcie francuskiej etapówki nie zobaczymy reprezentującego tę drużynę Juliana Alaphilippe’a. Francuz w ramach przygotowań do Tour de France pojedzie nie domowy wyścig, a Tour de Suisse.
Wielkimi krokami zbliża się tegoroczna edycja Tour de France, ale nim ta się rozpocznie na kolarzy i kibiców czekają 2 wyścigi uznawane za najlepsze przetarcie przed Wielką Pętlą, czyli Critérium du Dauphiné (8-15.06) i Tour de Suisse (15-22.06). Z racji na to, że obie imprezy zaliczane do cyklu UCI World Tour zazębiają się niemożliwe jest wzięcie udziału w obu, a gwiazdy najczęściej wybierają pierwszy z wymienionych, rozpoczynający się już w tę niedzielę i rozgrywany na terytorium Francji wyścig. Na starcie tegorocznego Critérium du Dauphiné spodziewani są m.in. Tadej Pogačar, Jonas Vinegaard czy Remco Evenepoel, ale wśród gwiazd tej imprezy zabraknie Juliana Alaphilippe’a. Ulubieniec francuskiej publiczności pojedzie Tour de Suisse.
32-latek w swojej karierze wygrał 3 etapy Critérium du Dauphiné, był tam także najlepszy w klasyfikacji młodzieżowej (2016) i górskiej (2019). Ponadto w 7 startach przed własną publicznością Francuz był m.in. 6. (2016) i 10. (2023) w klasyfikacji generalnej. Tym razem jednak czeka go wyjazd na Tour de Suisse, gdzie ścigał się tylko raz – w 2021 roku. Można podejrzewać, że jego nowy pracodawca, szwajcarski Tudor Pro Cycling Team, wolał po prostu zabrać swoją największą gwiazdę na domowy dla siebie wyścig, choć ekipę tę zobaczymy także i w niedzielę na starcie Critérium du Dauphiné.









