fot. Boucles de la Mayenne - Crédit Mutuel

2. etap Boucles de la Mayenne – Crédit Mutuel, podobnie jak i pierwszy, zakończył się wygraną kolarza atakującego w końcówce. Tym razem przed główną grupą zameldowali się Aaron Gate i Pierre Latour, którzy z identycznym czasem zajmują obecnie dwie pierwsze pozycje w klasyfikacji generalnej 50. edycji tego wyścigu.

W sobotę na kolarzy rywalizujących w 50. edycji Boucles de la Mayenne – Crédit Mutuel czekało aż 210 kilometrów pomiędzy Sainte-Suzanne a Bais. Na zawodników czekały mocno pofałdowane rundy zawierające podjazdy pod Montaigu (2,3 km; 4,3%) i Le Mont Rochard (1,4 km; 6,1%), które pokonywano w sumie aż 5-krotnie.

Ucieczka dnia formowała się dość długo, a finalnie na czele znalazło się 5 kolarzy – konkretnie byli to Alessandro De Marchi (Team Jayco AlUla), Andreas Stokbro (Unibet Tietema Rockets), Leander Van Hautegem (Wagner Bazin WB), Baptiste Veistroffer (Lotto) oraz Lenaic Langella (CIC – U – Nantes). W peletonie za plecami harcowników pracowali głównie kolarze Decathlon AG2R La Mondiale Team, Groupama-FDJ oraz XDS Astana Team.

Uciekinierzy dostali od głównej grupy około 3 minut przewagi, a kolejne górskie premie wygrywał prowadzący w tej klasyfikacji Lenaic Langella. Z czasem jednak różnica zaczęła maleć i na kilkanaście kilometrów przed metą odjazd przeszedł do historii, a w głównej grupie zaczęły się kolejne skoki.

13 kilometrów przed metą w jednej z akcji znalazł się zwycięzca piątkowego etapu Pierre Latour (TotalEnergies). 31-letni Francuz idąc za ciosem po chwili spróbował solowego ataku i choć ruszył za nim Anthon Charmig (XDS Astana Team) to ten cały czas utrzymywał się samotnie na czele. Różnice były jednak cały czas minimalne, a w końcówce do Pierre’a Latoura przeskoczył Aaron Gate (XDS Astana Team), który nie tylko dogonił Francuza, ale i ograł go na mecie. Nowozelandczyk w ten sposób został nowym liderem klasyfikacji generalnej, aczkolwiek Pierre Latour ma ten czas co kolarz Astany.

Wyniki 2. etapu 50. Boucles de la Mayenne:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułTour of Norway 2025: Maxim Van Gils z etapem, Matthew Brennan broni prowadzenia
Następny artykułRafał Majka: „Napisaliśmy fajną historię Isaac!”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze