Dużo się o tym ostatnio spekulowało, a teraz otrzymaliśmy potwierdzenie – Tadej Pogačar weźmie udział w 122. edycji Paryż-Roubaix. Dla Słoweńca będzie to debiut w Piekle Północy, które w tym roku odbędzie się w niedzielę 13 kwietnia.
UAE Team Emirates-XRG w bardzo ukryty sposób poinformowało właśnie, że Tadej Pogačar weźmie udział w tegorocznym Paryż-Roubaix. Bliskowschodnia formacja uczyniła to poprzez publikację składów na E3 Saxo Classic oraz Gandawa-Wevelgem, w których mimo wcześniejszych deklaracji zabrakło Słoweńca, gdzieś między nimi dopisując taki oto akapit:
Początkowo planowano, że Tadej Pogačar weźmie udział zarówno w E3 Saxo Classic, jak i Gandawa-Wevelgem, jednak po rozmowach z zespołem postanowiono, że ten nieco zmieni swój kalendarz, aby skupić się w pełni na Ronde van Vlaanderen i Paryż-Roubaix, dążąc do osiągnięcia szczytowej formy w tych kultowych wyścigach.
Tym samym otrzymaliśmy potwierdzenie tego, o czym mówiło się od dłuższego czasu. Dla Tadeja Pogačara udział w 122. edycji Paryż-Roubaix będzie debiutem we francuskim monumencie. Słoweniec podczas swojej kariery bardzo marzy o triumfie we wszystkich pięciu pomnikach kolarstwa, a start ten ma być pierwszym podejściem do zwycięstwa w Piekle Północy. Dotychczas 26-letni mistrz świata do swojego dorobku dopisał wygrane w 3 z 5 monumentów – 4-krotnie bywał najlepszy w Il Lombardii, 2 razy triumfował w Liège-Bastogne-Liège, a także raz jako pierwszy przeciął metę w Ronde van Vlaanderen. Do „odhaczenia” pozostają zatem właśnie Paryż-Roubaix oraz Mediolan-San Remo – w tym drugim w pięciu startach dotychczas najwyżej był dwukrotnie trzeci.
Tegoroczne Paryż-Roubaix odbędzie się w niedzielę 13 kwietnia, a na kolarzy czeka niemal 260 kilometrów rywalizacji, w tym 30 sektorów bruków. Do obrony tytułu przystąpi Mathieu van der Poel (Alpecin-Deceuninck).










Nie wiem czy to dobry pomysł , piszę jako kibic Pogacara .
Jako obserwatorzy i kibice mamy świadomość, że zwycięzca ” Piekła Północy” musi w dniu wyścigu być nie tylko w znakomitej dyspozycji w co nie wątpię w przypadku Słoweńca. Jednak na domiar tego wszystkiego musi mieć niewątpliwie ogromną ilość szczęścia jeśli chce wygrać ten wyścig.
no i cool….lubię go za to, że nie rachuje tylko jeździ, kolarz romantyczny podobnie jak Sagan. Myślałem, że go nie puszczą przez TdF, ale super że startuje….TdF już wygrywał, Frumi ma parę zwycięstw w TdF i kto to będzie pamiętał w obliczu tego co jeszcze może osiągnąć Pogi
Przecież tam nie ma ani jednego podjazdy gdzie mógłby odskoczyć. Nie widzę tego, będzie w czołówce ale nie będzie w stanie odjechać, a na finiszu nie ma szans.
Czy to dobry pomysł? Nie wiem… Ale fajnie będzie zobaczyć Pogiego na Piekle Północy. Jeszcze jak by mu się udało wygrać w debiucie, to byłbym pod olbrzymim wrażeniem!
Wiedziałem że tak to się skończy po tym jak przegrał San Remo. Ewidentnie szykuje się rewanż na MVDP
Robi się ciekawie byle się nie rozbił na tych francuskich brukach
Jak się za bardzo chce, to czasem nie wychodzi. To nie jego teren.
Niema podjazdów ale wyścig jest ciężki wysokie tempo w drugiej części i się urwie