fot. Lidl-Trek / Getty Images

Wielkimi krokami zbliża się 116. edycja Mediolan-San Remo, a jednym z faworytów wyścigu bez wątpienia będzie Mads Pedersen. W Lidl-Treku jednak studzą nastroje, a dyrektor sportowy Steven de Jongh widzi zarówno szanse na sukces swojego podopiecznego, jak i powody, dla których ponownie może czegoś zabraknąć.

Mads Pedersen bez wątpienia należy do kolarzy niezwykle skutecznych w monumentach, a przy tym nie posiadających ani jednego triumfu w pomnikach kolarstwa. Duńczyk w osiemnastu startach w tego typu wyścigach ośmiokrotnie plasował się w czołowej „10”, w tym był m.in. 2. i 3. w Ronde van Vlaanderen czy 3. w Paryż-Roubaix. 29-latek wciąż czeka na swoje pierwsze podium w Mediolan-San Remo, które dotychczas kończył zawsze w top6 – był kolejno 6. (2022), 6. (2023) i 4. (2024). Czy w tym sezonie przyjdzie przełamanie dla Duńczyka?

Mads może wygrać La Primaverę. Z pewnością ma umiejętności pozwalające na to. Wszystko jednak zależy od wielu czynników. Pogoda, przebieg wyścigu, czy i którzy koledzy z drużyny utrzymają się obok niego w finale, z jakimi rywalami dotrze do mety. Wszystko to odgrywa rolę w tak nieprzewidywalnym wyścigu, jaki jest Mediolan-San Remo. Dla przykładu – załóżmy, że u podnóża Poggio pojawi się duży peleton, wtedy wydaje się, że trzeba tam ruszyć za Tadejem Pogacarem i/lub Mathieu van der Poelem. Mads nie musi jednak tego koniecznie robić, choć może w ten sposób wpaść w pułapkę. Mads nie bowiem jest też najszybszym sprinterem w grupie. Próbował czekać w ostatnich latach, ale zawsze było kilku rywali, którzy byli odrobinę szybsi. Bardzo trudno jest wymyślić odpowiednią strategię z wyprzedzeniem

— mówił Steven de Jongh w rozmowie dla Het Laaste Nieuws.

Skoro jazda za głównymi faworytami, czyli Tadejem Pogačarem i Mathieu van der Poelem, a także czekanie na sprint w grupie, w której znaleźć może się np. broniący tytułu Jasper Philipsen, nie jest rozwiązaniem, to gdzie Holender z Lidl-Treka upatruje szansy dla Madsa Pedersena? Jak się okazuje sprzymierzeńcem Duńczyka może być aura – ta w sobotę ma być bowiem wyjątkowo paskudna.

Jeśli w sobotę warunki pogodowe będą sprzyjające… Mam na myśli, w tym przypadku – fatalne, to kto wie…. Mads bardzo zyskuje w walce po zimnym i bardzo mokrym dniu, często wówczas jest wśród najsilniejszych i najszybszych w stawce i potrafi z siebie wykrzesać więcej niż inni. Co ważne Mads jest gotowy na Mediolan-San Remo

— podkreślał Steven de Jongh z Lidl-Treka.

Kibice kolarstwa zapewne doskonale pamiętają w jakich warunkach Mads Pedersen został mistrzem świata w 2019 roku w Harrogate. Jeśli podczas 116. Mediolan-San Remo zobaczymy pogodową powtórkę z tamtego wyścigu to faktycznie szanse Duńczyka mogą wzrosnąć. Kto wie, może 29-latek już w tę sobotę doczeka się upragnionego triumfu w monumencie?

Poprzedni artykułInternationale LOTTO Thüringen Ladies Tour 2025 oficjalnie odwołany
Następny artykułMediolan-San Remo 2025: Wstępna lista startowa
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze