fot. MAT ATOM Deweloper Wrocław

W ten weekend ścigała się nie tylko elita, ale i najzdolniejsza młodzież świata. W Belgii w Danilith Nokere Koerse z dobrej strony pokazał się Ignacy Golonko, który zajął 14. miejsce, zaś we Włoszech w zaliczanym do Pucharu Narodów Piccolo Trofeo Alfredo Binda 8. była Maria Okrucińska. W tym samym klasyku zadebiutowała też juniorska sekcja MAT Atom Deweloper Wrocław.

Sezon kolarski rozkręcił się na dobre, a wyścigi z kalendarza UCI odbywają się regularnie i równolegle do siebie. W przypadku juniorskiej rywalizacji najważniejszą imprezą tego weekendu był belgijski klasyk Danilith Nokere Koerse, w którym wzięła udział reprezentacja Polski. Po 132 kilometrach pełnych bruków i podjazdów po wygraną sięgnął Thor Michielsen (AVIA – Rudyco Cycling Team), a w peletonie na 14. miejscu metę przeciął Ignacy Golonko (Reprezentacja Polski / na co dzień Cannibal – Victorious oraz UKS Copernicus CCC Toruń).

Wyniki Danilith Nokere Koerse juniorów 2025:

Jeśli chodzi o juniorki to najważniejszym wydarzeniem weekendu była 12. edycja Piccolo Trofeo Alfredo Binda – wyścigu zaliczanego do cyklu Pucharu Narodów dla tej kategorii wiekowej. Pofałdowaną trasę z podjazdami pod Casale (800 m; 6,9%) oraz Orino (2,5 km; 4,8%), na której później ścigał się worldtourowy peleton, najszybciej pokonała Megan Arens (Grouwels-Watersley R&D Road Team). Holenderska grupa ustrzeliła w tej rywalizacji dublet, a w top10 znalazła się jeszcze ich trzecia kolarka – Polka Maria Okrucińska, która w swoim drugim starcie w nowych barwach zajęła 8. miejsce.

Niedzielne zmagania były wydarzeniem szczególnym dla ekipy MAT ATOM Deweloper Wrocław – to podczas rozgrywanego we Włoszech Pucharu Narodów po raz pierwszy na starcie zameldowała się nowoutworzona juniorska sekcja polskiej drużyny. Najwyżej spośród kolarek reprezentujących barwy tej grupy metę przecięła Nadia Hartman – zajęła 18. miejsce.

Wyniki 12. Piccolo Trofeo Alfredo Binda:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułTrofeo Alfredo Binda 2025: Elisa Balsamo wygrywa przed własną publicznością
Następny artykułMatteo Jorgenson: „Byłem bardzo zestresowany”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze