fot. Vuelta a Andalucia Ruta Ciclista Del Sol

3. etap tegorocznego Vuelta a Andalucia Ruta Ciclista Del Sol zakończył się sprintem z mocno zredukowanego peletonu. Utrzymać się w nim, a później skutecznie zafiniszować zdołał Alexander Kristoff, który odniósł tym samym swoje 97. zawodowe zwycięstwo. Norweg jest coraz bliżej magicznej granicy stu triumfów.

Piątkowy etap Vuelta a Andalucia Ruta Ciclista Del Sol nie zapowiadał się specjalnie ciężko, ale kolarze kolejny raz pokazali, że to nie gwiazdorska lista startowa czy niezwykle wymagająca trasa tworzą wyścig, a to czy peletonowi chce się ścigać. Tegoroczna edycja andaluzyjskiej etapówki jest niezwykle ciekawa i nie inaczej było na 3. odcinku, który finalnie zakończył się sprintem z mocno zredukowanego peletonu. W tym utrzymać zdołał się Alexander Kristoff, który na finiszu ograć musiał kolarzy mniej kojarzących się z tego typu pojedynkami – kolejne miejsca zajęli Ben Turner, Maxim Van Gils, Tom Pidcock czy Oliver Naesen.

Moi koledzy wykonali dobrą robotę. Nie pozwoliliśmy uciekinierom zbudować dużej przewagi, aczkolwiek finał był trudniejszy niż myślałem. To było naprawdę trudne zadanie przetrwać w peletonie, a moje nogi nie były już takie świeże jak być powinny. Na ostatnich kilometrach moi rozprowadzający popełnili dwa błędy. Nie są jednak przyzwyczajeni do robienia tego rodzaju rzeczy. Było to widoczne, ponieważ dwukrotnie przejechali obok chłopaków z INEOS Grenadiers po złej stronie. Musiałem ruszać z dość daleka, ale cieszę się, że mimo perturbacji wychodzimy z tego pojedynku zwycięsko

— opowiadał Alexander Kristoff.

37-letni Norweg z Uno-X Mobility walczy o to by dołączyć do elitarnego grona kolarzy mających w swoim dorobku co najmniej 100 zawodowych zwycięstw. Na ten moment lista ta obejmuje 24 nazwiska, a o dołączeniu do niej marzyć mogą przede wszystkim właśnie Alexander Kristoff i Arnaud Démare (po 97 zawodowych triumfów), Tadej Pogačar (89) czy Primož Roglič (88). Norweg od dawna nie ukrywa, że to właśnie ta magiczna bariera sprawia, że wciąż się ściga i chciałby ją przekroczyć przed zakończeniem kariery.

Miło jest rozpocząć sezon w ten sposób. Naprawdę chcę osiągnąć te 100 zwycięstw zawodowych. Mam ich już 97, więc w tym sezonie muszę zdobyć jeszcze tylko trzy…

— powiedział Alexander Kristoff, który między wierszami zasugerował, że osiągnięcie tego celu może się wiązać z zakończeniem przez niego kariery po sezonie 2025. Norweg 5 lipca skończy 38 lat.

Poprzedni artykułParyż-Nicea 2025: Rozdano dzikie karty. Jest debiutant i zarazem duża niespodzianka
Następny artykułArnaud De Lie: „Viviani może być ważnym elementem naszej układanki”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze