fot. Cycling New Zealand

Za nami mistrzostwa Nowej Zelandii ze startu wspólnego, mimo bardzo silnej listy startowej zwycięzca okazał się być zupełnie niespodziewany.

Trasa tegorocznego czempionatu w Nowej Zelandii była poprowadzona wokół miasta Claremont, gdzie zawodnicy musieli 8-krotnie przejechać 24-kilometrową pętle. Poprowadzona trasa była bardzo pagórkowata, więc wszyscy przypuszczali, że zwycięzca zostanie wyłoniony z małej grupki albo nawet po solowym ataku. Na starcie pojawili się tacy zawodnicy jak: Corbin Strong i George Bennett (Israel – Premier Tech), Finn Fisher-Black i Laurence Pithie (Red Bull – BORA – Hansgrohe), Aaron Gate (XDS Astana Team) czy Dion Smith (Intermarché – Wanty).

Mimo tak dobrej listy startowej i ciężkiej trasy, zwycięzcą okazał się Paul Wright ze Słoweńskiego (Factor Racing). Podium uzupełnili Ben Oliver (MitoQ – NZ Cycling Project) a także George Bennett (Israel – Premier Tech). Zwycięstwo Wrighta jest nie lada niespodzianką, mało kto przed startem wyścigu na niego stawiał. Jest to pierwsze w karierze zwycięstwo 27-latka, do dzisiaj jego największym sukcesem było 3.miejsce w nowozelandzkim klasyku Gravel and Tar.

Poprzedni artykułTadej Pogačar: „Tour jest największym priorytetem, a zaraz potem obrona tytułu mistrza świata”
Następny artykułTour of Oman 2025: Olav Kooij wygrywa na otwarcie
Dawid Jodłowski
Pasjonat kolarstwa i wielu innych sportów takich jak koszykówka czy piłka nożna. W wolnym czasie uwielbia podróżować. Na co dzień student Uniwersytetu Jagiellońskiego.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze