Sam Welsford triumfatorem premierowej rywalizacji na poziomie World Tour w sezonie 2025, czyli 1. etapu 25. edycji Santos Tour Down Under. Co oczywiste to właśnie kolarz Red Bull – BORA – hansgrohe został pierwszym liderem wyścigu. Swoją obecność w wyścigu zaznaczyli dziś obaj polscy kolarze.
Na start na kolarzy rywalizujących w Australii czekało nieco ponad 150 kilometrów między Prospect a Gumerachą. Na trasie znalazły się 3 górskie premie, w tym pokonywane dwukrotnie Berry Hill (1,5 km; 6,9%). Ostatnie niemal 30 kilometrów to była jednak idealna okazja do tego by ekipy sprinterów przygotowały wszystko dla najszybszych kolarzy w stawce 25. edycji Santos Tour Down Under.
Na starcie zameldowało się dwóch Polaków – Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers) i Filip Maciejuk (Red Bull – BORA – hansgrohe).

Tuż po wystartowaniu rywalizacji w australijskim wyścigu rozpoczęły się ataki, a w pierwsze z nich zaangażował się m.in. Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers). Grupy z Polakiem jednak nie odpuszczono, a ucieczkę dnia utworzyło finalnie dwóch reprezentantów Australii – Zac Marriage i Fergus Browning oraz Bastien Tronchon (Decathlon AG2R La Mondiale Team). Odjazd ten zaczęły szybko pilnować ekipy sprinterów, a na czele peletonu przez większość czasu oglądać mogliśmy drugiego z Polaków, czyli Filipa Maciejuka (Red Bull – BORA – hansgrohe).
Panowie rozegrali między sobą pierwszą górską premię, gdzie po komplet punktów sięgnął Fergus Browning, na lotnej premii z kolei 3 sekundy bonifikaty zyskał Bastien Tronchon, który następnie poczekał na peleton. To sprawiło, że o ile na drugim z podjazdów nikt nie walczył specjalnie o punkty, o tyle już sekunda na drugim lotnym finiszu skusiła faworytów całego wyścigu, a w głównej grupie oglądaliśmy rozprowadzanie niczym na metę i emocjonujący pojedynek, z którego górą wyszedł Jhonatan Narváez (UAE Team Emirates – XRG). Ekwadorczyk na zdobyciu sekundy nie zakończył – ten mocno pociągnął dalej, a do jego koła doskoczyli Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers) i Mauro Schmid (Team Jayco AlUla). To zmusiło rywali do natychmiastowej reakcji i taki atak skasowano po niespełna 2 kilometrach.
Tempo już nie spadło i choć 21-letni Fergus Browning zdołał wygrać jeszcze ostatnią z górskich premii to na 23 kilometry przed metą odjazd dwójki Australijczyków przeszedł do historii, a nam zostało zastanawianie się na temat tego kto zostanie pierwszym triumfatorem etapowym podczas 25. edycji Santos Tour Down Under.
Najmocniej w walkę pociągów sprinterskich zaangażowane były drużyny Red Bull – BORA – hansgrohe oraz Bahrain-Victorious. W związku z tym aż do ostatnich kilometrów na czele głównej grupy oglądać mogliśmy Filipa Maciejuka, którego zmieniono dopiero gdy rozpoczęły się ostateczne przygotowania do finiszu. Niemiecka grupa ani na moment nie straciła kontroli nad wydarzeniami, a Sam Welsford rozpoczął finisz z komfortowej pozycji i pewnie wykończył pracę kolegów sięgając po swoją kolejną w karierze wygraną przed własną publicznością. Podium etapowe uzupełnili Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike) i Matthew Walls (Groupama – FDJ).
Wyniki 1. etapu 25. Santos Tour Down Under:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com









