Lucinda Brand i Wout van Aert okazali się najlepsi w ramach kolejnego, tym razem niezwykle trudnego wyścigu zaliczanego do Przełajowego Pucharu Świata, który w tę niedzielę zawitał do belgijskiego Dendermonde. Na prowadzeniu w cyklu umocniła się Lucinda Brand, a liderowanie obronił także dziś 5. na mecie Michael Vanthourenhout.
Za nami 8 z 11 rund Przełajowego Pucharu Świata, który na początku stycznia zawitał do Belgii, a konkretnie Dendermonde. Ścigano się tu dopiero po raz czwarty, a organizatorzy kolejny raz poprawili przebieg swojej 2,5-kilometrowej trasy starając się ją możliwie utwardzić, ale nadal w związku z mocnymi opadami deszczu i bardzo miękką nawierzchnią długimi fragmentami zawodniczki i zawodnicy zmuszeni byli do biegania. Do obrony tytułów sprzed roku stanęli Pim Rohnaar i Ceylin del Carmen Alvarado, aczkolwiek głównymi faworytami pod nieobecność Mathieu van der Poela był Wout van Aert wśród panów oraz mistrzyni świata Fem van Empel wśród pań.

Najmocniej w rywalizacji pań otworzyła Leonie Bentveld (Pauwels Sauzen), która jako pierwsza objęła prowadzenie. To nie trwało jednak długo, a w głębokim błocie szybko zaatakowała liderka Pucharu Świata Lucinda Brand (Baloise Glowi Lions). Zwyciężczyni z Dendermonde z lat 2020-21 szybko zyskała kilka sekund przewagi, a gonić próbowała ją Puck Pieterse (Fenix-Deceuninck). Sporo kłopotów w pierwszej części miała mistrzyni świata Fem van Empel (Team Visma | Lease a Bike).
Po pierwszej rundzie, której pokonanie zajęło liderującej w stawce Lucindzie Brand nieco ponad 9 minut, na czele za plecami doświadczonej Holenderki utrzymywały się wspomniana Puck Pieterse oraz dobrze radząca sobie Zoe Bäckstedt (CANYON//SRAM zondacrypto). Drugą, tracącą już kilkanaście sekund grupę prowadziła Manon Bakker (Crelan – Corendon), a dopiero pod koniec czołowej „10” jechały faworyzowane Fem van Empel, Ceylin del Carmen Alvarado czy Blanka Vas.
Na drugiej rundzie mocno presję wywierać zaczęła Puck Pieterse, a za jej plecami upadek zaliczyła Lucinda Brand. W efekcie 22-letnia Holenderka na linii mety 2 z 6 pętli miała 15 sekund nad Zoe Bäckstedt i Lucindą Brand, Manon Bakker traciła 20 sekund, a 5. Fem van Empel by myśleć o zwycięstwie musiałaby odrobić niemal pół minuty.
Na początku 3. okrążenia ponownie bardzo mocno jechać zaczęła Lucinda Brand, która zaczęła zbliżać się do swojej rodaczki. Pod koniec pętli liderce Pucharu Świata udało się dopiąć swego i wyglądało na to, że Holenderki między sobą powalczą o zwycięstwo. Zoe Bäckstedt, Manon Bakker i Fem van Empel jadące razem na miejscach 3-5 traciły już bowiem ponad pół minuty. 6. Inge van der Heijden traciła już z kolei drugie tyle – stawka w niezwykle ciężkich warunkach mocno się rozciągnęła.
👀👀👇👇
The battle is well and truly on at the front of the race between these two! #CXWorldCup #FLCS pic.twitter.com/qj6lQ0v4uW
— UCI Cyclocross (@UCI_CX) January 5, 2025
Na 4. pętli Lucinda Brand oderwała się od Puck Pieterse i zaczęła pewnie pędzić po swoją 64. wygraną w elicie w przełajowej karierze, a 20. w zawodach zaliczanych do Przełajowego Pucharu Świata. Z tyłu oznaki zmęczenia zaczęła przejawiać Puck Pieterse, którą na 5. okrążeniu dopadła utrzymująca świetne tempo na przestrzeni całego wyścigu Fem van Empel. Mistrzyni świata miała jednak ogromnego pecha – na wjeździe na finałową rundę z jej tylnego koła uszło powietrze, przez co 22-latka straciła mnóstwo czasu.
Lucinda Brand (Baloise Glowi Lions) w końcówce nie musiała się już niczym martwić i sięgnęła po swój 3. w karierze triumf w Pucharze Świata w Dendermonde. Za jej plecami 2. miejsce obroniła Puck Pieterse (Fenix-Deceuninck), której dopaść nie zdołała Fem van Empel (Team Visma | Lease a Bike). Z 4. lokaty zadowolona była Manon Bakker (Crelan – Corendon), a jako 5. metę przecięła umacniająca się na pozycji liderki Pucharu Świata w kategorii do lat 23 Zoe Bäckstedt (CANYON//SRAM zondacrypto).
Wyniki rywalizacji kobiet:
Wśród panów najmocniej ze startu wystrzelił Toon Aerts (Deschacht – Hens – FSP), na którego kole usiadł Emiel Verstrynge (Crelan – Corendon). Czołówka była jednak bardzo zbita, a zawodnicy mocno się tasowali. Po pierwszej rundzie grupę prowadził najlepszy przed rokiem Pim Ronhaar (Baloise Glowi Lions), ale wraz z nim kręcili wspomniani już Aerts i Verstrynge, a także Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike), Corné van Kessel (Deschacht – Hens – FSP), Joran Wyseure (Crelan – Corendon) i mający niedługo później kłopoty z przebitą oponą Thibau Nys (Baloise Glowi Lions).
Po 2. okrążeniu na czele pozostało już tylko 4 zawodników – Wout van Aert, Emiel Verstrynge, Pim Ronhaar i Toon Aerts Druga grupa traciła już przeszło 20 sekund, trzecia zaś, w której kręcił m.in. lider Pucharu Świata Michael Vanthourenhout, miała drugie tyle straty. Wczorajszy triumfator z Gullegem nie zamierzał czekać na końcówkę i już na 3 z 8 pętli Wout van Aert zaatakował, a na jego kole pozostał tylko Emiel Verstrynge. 30-latek świetnie dziś sobie radził technicznie, rzadziej od rywali schodził z roweru, którzy biegając tracili z nim kontakt i wyglądało na to, że będzie dziś najlepszy. Wystarczy podać czasy pierwszych trzech okrążeń by zaznaczyć jak bardzo Team Visma | Lease a Bike chciał szybko rozstrzygnąć zmagania – otwarcie nastąpiło w 7:57, a kolejne rundy to już 7:39 i 7:30, podczas gdy tylko nieliczni rywale dawali radę jechać poniżej 8 minut.
🎢 Riding the rollers 🎢
Wout van Aert looks to be starting to shake off Verstrynge, with a +7s gap now. Lap 3️⃣ / 8️⃣.#CXWorldCup #FLCS pic.twitter.com/qps0GMsWjB
— UCI Cyclocross (@UCI_CX) January 5, 2025
Na półmetku Wout van Aert miał już 31 sekund przewagi nad Emielem Verstrynge. 3. Toon Aerts tracił już 58 sekund, powyżej minuty tracili Pim Rohnaar, Kevin Kuhn, Joran Wyseure, Michael Vanthourenhout i Thibau Nys, którzy wciąż liczyli się w walce o podium. Wyścig z czasem mocno się ustabilizował i można było wyczekiwać mety, aczkolwiek każde rozluźnienie było niebezpieczne – dla przykładu Wout van Aert upadł na jednym z zakrętów pod koniec 6. pętli.
Lider po 3/4 rywalizacji miał ponad minutę przewagi nad Emielem Verstrynge. Kolarz Crelan – Corendon jechał bezpiecznie na 2. pozycji, a za jego plecami razem jechali Toon Aerts i Joran Wyseure, do których powoli z rundy na rundę zbliżał się Michael Vanthourenhout – prowadzący w Pucharze Świata Belg mnóstwo stracił na pierwszych dwóch pętlach, ale z czasem zaczął jechać naprawdę mocno i na tym etapie zmagań miał już tylko 11 sekund straty do podium.
Na 7. rundzie jadący na 7. pozycji Thibau Nys zaliczył bardzo boleśnie wyglądający upadek. Na trasie w tym momencie pozostało już tylko 28 z 70 zawodników – reszta została zdublowana bądź sama zeszła z trasy, co oddawało jak ciężką przeprawą były dzisiejsze zawody w Dendermonde. Z przodu tymczasem Joran Wyseure zostawił Toona Aertsa i wydawało się, że przy wjeździe na ostatnią rundę wykrystalizował nam się ostateczny układ na podium.
Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike) odniósł tym samym swoje 88. zwycięstwo UCI w kategorii elity, drugi metę przeciął Emiel Verstrynge (Crelan – Corendon), a 3. lokatę zajął kolejny kolarz Crelana – Joran Wyseure. 4. był Toon Aerts (Deschacht – Hens – FSP), który odrobił punkt do utrzymującego prowadzenie w klasyfikacji generalnej Przełajowego Pucharu Świata 5. na mecie Michaela Vanthourenhouta (Pauwels Sauzen – Cibel Clementines).
Wyniki rywalizacji mężczyzn:
To koniec Kerstperiode. Zawodniczki i zawodnicy udadzą się teraz w większości do swoich ojczyzn, gdzie w najbliższy weekend rozegrane zostaną mistrzostwa krajowe. W Polsce te będą miały miejsce w Cetniewie nieopodal Władysławowa, a w programie mamy piątkowe (10.01) sztafety, sobotnią (11.01) rywalizację Mastersów, amatorów, żaków i młodzików, a także niedzielne (12.01) zmagania elity, juniorów oraz juniorów młodszych.









