Foto: INEOS Grenadiers

Według Daniela Bensona oraz La Gazzetta dello Sport Elia Viviani może niedługo znaleźć nowy dom w peletonie. Włoch miałby podążyć śladem Toma Pidcocka i dołączyć do Q36.5 Pro Cycling.

Viviani jest jednym z zawodników, z którym jego dotychczasowa drużyna INEOS Grenadiers zdecydowała się nie przedłużać kontraktu. Mimo 35 lat na karku, sprinter nie planuje odwieszać roweru na kołek i wciąż liczy na szansę w światowej elicie. Przepustką do tego mógłby być transfer do Q36.5 Pro Cycling.

Według informacji Daniela Bensona Włoch już zdaje się negocjować ze szwajcarską drużyną:

Póki co, to dalekie od potwierdzonego transferu, ale poszukiwania nowej drużyny Vivianiego mogą się niedługo zakończyć za sprawą Q.36 Pro Cycling. Obydwie strony wciąż pracują nad kontraktem, jednak najpewniej to kwestia kilku dni

– pisze na swoim blogu Daniel Benson.

Włoski sprinter przeżywał najlepsze lata swojej kariery pomiędzy 2017 a 2019 rokiem. Zdołał wtedy zostać mistrzem Europy ze startu wspólnego, rokrocznie wygrywał Cyclassics Hamburg, a do tego dołożył etap Tour de France czy trzy skalpy w hiszpańskiej Vuelcie. W ostatnich latach nieco spuścił z tonu, jednak było to również w pewien sposób spowodowane skupieniem się na kolarstwie torowym. Viviani został mistrzem świata w wyścigu eliminacyjnym odpowiednio w 2021 i 2022 roku, a w tym roku został srebrnym medalistą olimpijskim w madisonie.

Q36.5 Pro Cycling prowadzi bardzo ambitną ofensywą na tegorocznym rynku transferowym. Oczywiście, największym hitem tego okienka jest podpisanie Toma Pidcocka, jednak oprócz Brytyjczyka w ich składzie zobaczymy również takie nazwiska jak: Milan Vader (Visma | Lease a Bike), Emīls Liepiņš (Picnic – PostNL), Harm Vanhoucke (Lotto Dstny), Sjoerd Bax (UAE Team Emirates), David Gonzalez (Caja Rural – Seguros RGA) i Enekoitz Azparren (Euskaltel – Euskadi). To, czy

Poprzedni artykułNowy dostawca rowerów Monogo Lubelskie Perła Polski
Następny artykułAntonio Tiberi celuje w Giro d’Italia i Mistrzostwa Świata
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Albert
Albert

Za rok pewnie odejdzie Pinarello (do Q36.5) i po Ineosie, będą jeździć na chińskich ramach z wydrukowanymi naklejkami UCI Legale- jak któraś z brytyjskich grup.