W tym roku wyjątkowo wcześnie zorganizowane zostały Mistrzostwa Świata w e-kolarstwie. Już w październikowym terminie najlepsi zawodnicy świata nie zdalnie, a stacjonarnie spotkali się w Abu Zabi by powalczyć o tytuły mistrzowskie. Te powędrowały do Jasona Osborne’a i Kate McCarthy. 7. miejsce zajął Michał Kamiński.
Tegoroczne Mistrzostwa Świata w e-kolarstwie odbyły po raz pierwszy na platformie MyWhoosh, a zawodnicy nie rywalizowali w finale zdalnie, a w jednym miejscu – ugościło ich Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Zgodnie z zapowiedziami impreza ta zyskała piękną oprawę – wśród zaproszonych gości był m.in. Tadej Pogačar czy Peter Sagan, a na zawodników i zawodniczki czekała skondensowana do jednego dnia rywalizacja w trzech kolejnych wyścigach o punkty, których suma miała wyłonić nowych mistrza i mistrzynię świata.
Follow now ‼️
The 2024 UCI Cycling Esports World Championships are about to start.💥
Click below to follow live updates. 👇@my_whoosh | #AbuDhabi2024 pic.twitter.com/HC3quioXoV
— UCI (@UCI_cycling) October 26, 2024
W rywalizacji pań emocje były od samego początku aż do końca, a rzutem na taśmę w finałowym wyścigu losy tytułu na swoją szalę przechyliła Kate McCarthy. Dla 29-letniej Australijki to pierwsze mistrzostwo świata w e-kolarstwie w karierze. Podium uzupełniły również zdobywające swoje pierwsze krążki tej imprezy Gabriela Guerra (Brazylia) i Kathrin Fuhrer (Szwajcaria).

Duże emocje towarzyszyły również rywalizacji panów. Pierwszy z wyścigów rozegrali między sobą Amerykanie – wygrał Neal Fryett przed Haydenem Puckerem i Zachem Nehrem, ale sytuacja w tabeli mocno przewróciła się podczas drugiego etapu zmagań – tam samotnie przed grupą metę przeciął Jason Osborne (Niemcy), który przesunął się na 2. miejsce w klasyfikacji tracąc ledwie kilka oczek do Lionela Vujasina (Belgia).
Finałowy, 16-kilometrowy bieg z licznymi lotnymi premiami i podwójnie punktowanym finiszem to była piękna walka między najmocniejszą dwójką. Jason Osborne ponownie przypuścił atomowy atak w kluczowym momencie i to on po 4 latach powrócił na tron mistrza świata w e-kolarstwie. Co ciekawe Niemiec w historii tej rywalizacji jeszcze nigdy nie znalazł się poza podium – poza złotem z 2020 roku ma w swoim dorobku także brąz z 2022 roku oraz srebro z edycji 2023.
Srebro zawisło na szyi Lionela Vujasina, a brąz zdobył ledwie 18-letni Kasper Borremans (Finlandia) – zawodnik, o którym w następnych latach zapewne sporo usłyszymy na szosie, albowiem ten ma już podpisany kontrakt do końca 2028 roku z Bahrain – Victorious. Nim jednak Fin tam trafi czeka go okres w zapleczu tego World Teamu, czyli CTF Victorious.
W finale brał udział reprezentant Polski – 7. miejsce zajął Michał Kamiński.









Jeżeli Kasper Borremans rocznik 2006 jako junior zajmuje 3 miejsce w Mistrzostwach Świata w e-kolarstwo to tą odmianę trzeba traktować jako zabawę „niedoszłych kolarzy” w indian.
Czy e=kolarstwo to taka gra ze się zbiera na trasie różne bonusy co dodają prędkości lub odejmują czas, można powiedzieć takie playstation na rowerze?