Ekipa Mazowsze Serce Polski znakomicie zwieńczyła start w chińskim Tour of Taihu Lake. Na ostatnim etapie 2. miejsce zajął Marcin Budziński, który na tej samej pozycji uplasował się w klasyfikacji generalnej.
Na rundzie w Nanjing zakończyła się tegoroczna edycja Tour of Taihu Lake. Kolarze 6-krotnie przejeżdżali 18-kilometrowe okrążenie, a długość trasy wyniosła 115 kilometrów. Na rundzie ulokowano kilka krótkich, ale stromych ścianek.
W wyścigu startowała ekipa Mazowsze Serce Polski, która poleciała do Chin w składzie: Norbert Banaszek, Tobiasz Pawlak, Marcin Budziński, Paweł Bernas, Marcin Budziński i Tomasz Budziński.

Do ostatniego etapu w koszulce lidera przystąpił Martin Laas (Ferei Quick-Panda Podium Mongolia Team), mający 9 sekund przewagi nad Steffenem De Schuyteneerem (Lotto Dstny). Tobiasz Pawlak, który zaliczył wcześniej kilka miejsc w czołówce, zajmował 5. pozycję i tracił 16 sekund do lidera.
Na finałowym odcinku doszło jednak do sporych przetasowań, bowiem peletonowi uciekło 11 kolarzy, w tym Marcin Budziński. Zawodnik Mazowsze Serce Polski zdobył sekundę bonifikaty, a na kresce zameldował się na drugiej pozycji, przegrywając jedynie z Jelte Krijnsenem z Parkhotel Valkenburg, który ma już podpisany kontrakt z worldtourowym Team Jayco AlUla.
W takiej samej kolejności zawodnicy uplasowali się w klasyfikacji generalnej, co jest dużym sukcesem Marcina Budzińskiego. Trzecie miejsce zajął 4. na dzisiejszym etapie Wilmar Paredes (Team Medellin-EPM).
Wyniki 5. etapu Tour of Taihu Lake 2024:
Results powered by FirstCycling.com










Pan Banaszek jest jaki jest, jedni lubią inni nie, ale jego ekipa robi robotę, zdobywa punkty. Patrząc przez przekrój sezonu w 2 dywizji na pewno by się odnaleźli.
Dzięki naszym 3 dywizyjnym kolarzom przynajmniej mamy jakiekolwiek powody do radości w tym sezonie…
W ten sposób Marcin Budziński stał się Najlepszym Polskim Kolarzem sezonu 2024 (ex aequo z Aniołkowskim).
Pierwszy raz od 2011 najlepszym polskim kolarzem jest ktoś inny niż ktoś z duetu Kwiatkowski/Majka. Zmiana epoki.
Mazowsze Serce Polski tym wyścigiem udowodniło, że ma siłę, motywację i ogromną chęć wejścia do 2 dywizji…
Czy uda im się dokonać tego na co Polskie Kolarstwo czeka już od dłuższego czasu?
A może należy zadać pytanie co ich przed tym powstrzymuje? Czyżby finanse?
Jeśli tak, to może jako wierni kibice powinniśmy się zastanowić co MY możemy dla nich zrobić by byli ciekawym partnerem dla działań marketingowych dla wielkich spółek … ?
Do kibicki: Gdzieś redaktorzy naszosie pisali/mówili, że korzyści z wejścia do 2 dyw. są małe względem 3, a finansów trzeba dużo więcej. Bez gwiazdy i tak są małe szanse na złapanie się na największe wyścigi. Ale nawet takie tour of alps, romandie, czy coś w tym stylu by się miło oglądało z MSP…
Na dniach planuję napisać na ten temat obszerny felieton – zasadniczo korzyści jest tyle co nic, za to rosną koszty. Moim zdaniem 2. dywizja niejako umiera, a sens bycia w niej jest obecnie bardzo wątpliwy.
Czekam na felieton zatem. Jak o tym myślę o ciężko w sumie znaleźć sensowne rozwiązanie. Jest kilka ekip 2 dywizji, które puka do 1 i realnie tam walczy (np. tudor) ale i wiele ekip, które organizacyjnie daleko do nawet próby startu z dziką kartą.
Niemniej to trochę zabawne, że w rankingu najwięcej punktów dla Polski zdobył kolarz 3 dywizji, btw czekam też na opis rankingów (po tym wyścigu w chinach aby wszystko było zamknięte)
Ale najwięcej punktów dla Polski zdobył Stanisław Aniołkowski, czyli kolarz z World Touru. Marcin Budziński ma drugi dorobek. 😉
Sugerowałem się komentarzem wyżej – mój błąd 🙂 jak widać artykuł się przyda