Foto: UCI

Była faworytką i wręcz zdeklasowała rywalki. Cat Ferguson wywalczyła w Zurychu złoty medal Mistrzostw Świata w jeździe indywidualnej na czas juniorek.

Cat Ferguson przedstawiana była jako jedna z faworytek do zdobycia złota w Szwajcarii. Brytyjka nie zawiodła oczekiwań i w wielkim stylu wygrała rywalizację. Drugą na mecie zawodniczkę pokonała o 34 sekundy.

– To dla mnie niesamowity dzień. Po wcześniejszych rozczarowaniach koszulka mistrzyni świata jest jeszcze bardziej wyjątkowa. Ciężko teraz dobrać słowa, ale jestem wdzięczna wielu osobom, a zwłaszcza trenerowi, który był cały czas przy mnie i mnie dopingował. Słowa uznania kieruję także do rodziców

– mówiła na mecie zmęczona, ale szczęśliwa Brytyjka.

Zapytana jak przebiegała rywalizacja odpowiedziała:

– Starałam się za wszelką cenę jechać zgodnie z planem, który przygotował dla mnie trener. Było bardziej wietrznie niż się spodziewaliśmy, ale to nie było przeszkodą. Kontrolowałam moc przez cały dystans.

Młoda zawodniczka ma już podpisany profesjonalny kontrakt z Movistarem. Jako juniorka ma na swoim koncie zwycięstwa Ronde van Vlaanderen czy Piccolo Trofeo Alfredo Binda. Jest także mistrzynią swojego kraju w jeździe na czas w tej kategorii.

Poprzedni artykułZurych 2024: Cat Ferguson mistrzynią świata juniorek
Następny artykułThomas De Gendt pożegnał się z zawodowym peletonem
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze