fot. Ministerstwo Sportu i Turystyki

W środę pod Centralnym Ośrodkiem Sportu w Dusznikach-Zdroju odbyła się konferencja prasowa Ministra Sportu Sławomira Nitrasa. Ten obszernie wypowiedział się m.in. na temat rozliczeń w związkach sportowych, krótkich terminów na takowe czy różnych niekorzystnych sytuacji jakie wypłynęły przy okazji Igrzysk Olimpijskich w Paryżu.

W lokalizacji mety wczorajszego etapu 81. Tour de Pologne odbyło się wczoraj nie tylko kolarskie święto, ale i konferencja prasowa Ministra Sportu Sławomira Nitrasa. Ten rozpoczął ją krótkim przemówieniem na temat lokalizacji i tego jak ważna jest impreza organizowana przez Lang Team.

Cieszę się, że mamy w Polsce naprawdę poważny wyścig kolarski. Patrząc przez pryzmat wyników  Igrzyskach Olimpijskich, na to z jakim rozmachem organizowany jest Tour de Pologne można by odnieść wrażenie, że polskie kolarstwo jest w rozkwicie, a ci którzy bliżej znają sprawę doskonale wiedzą, że te sukcesy, także olimpijskie, bo oprócz srebra pani Darii Pikulik byliśmy także bardzo blisko drugiego medalu – tak naprawdę pech decydował, że pani Katarzyna Niewiadoma nie zdobyła medalu olimpijskiego, pokazał to wyścig. Byliśmy zatem bardzo blisko zdobycia 2 medali w kolarstwie, ale ten przykład bardzo dobrze pokazuje, że sukces ten nie ma żadnego związku ze związkami sportowymi, bo Polski Związek Kolarski jest w rozkładzie, został doprowadzony praktycznie do upadłości, ma konta zajęte przez komorników od wielu lat

— rozpoczął bardzo mocno Sławomir Nitras.

Przechodząc jednak do meritum konferencji – XXXIII Letnie Igrzyska Olimpijskie przyniosły reprezentacji Polski dość skromny, bo ledwie 10-medalowy dorobek. Opinia publiczna jest jednak zgodna, że ciężko winić za to samych sportowców, a problemy leżą zdecydowanie głębiej – u podstaw ich przygotowań do tych zawodów, podczas których można było odnieść wrażenie, że dla niektórych związków sportowych to nie zawodnicy byli najważniejsi. Dzień po zakończeniu Igrzysk Olimpijskich w Paryżu mocne działania rozpoczął Minister Sportu Sławomir Nitras.

Zwróciłem się do Polskiego Komitetu Olimpijskiego i do polskich związków sportowych z zapytaniem kto i w jakim charakterze przebywał na Igrzyskach. […] Dałem tylko 2 dni na rozliczenia w sposób świadomy – chciałem z jednej strony tę informację otrzymać jak najszybciej, bo wiem, że opinia publiczna tymi informacjami jest zainteresowana, ale też chciałem nie dać czasu na to, żeby te papiery się jakoś cudownie zmieniały, a że się potrafią cudownie zmieniać to widzimy przy kwestii tej, którą ujawniono wczoraj kiedy terminal VIPowski na Okęciu w ciągu dnia najpierw jest PKOlowski, potem zaczyna być prywatny – nie wiadomo o co chodzi. Mam takie wrażenie, że przy tych dokumentach mogą się różne rzeczy dziać, więc poprosiłem o bardzo krótki terminy. Na godzinę 11 dzisiaj ponad połowa związków już mi te informacje przekazała

— mówił Sławomir Nitras.

Na stronie Polskiego Związku Kolarskiego rzeczywiście pojawiło się szczegółowe poinformowanie na temat tego jak były dysponowane środki w ostatnich latach, tj. 2022 i 2023 roku. Każda osoba może pod tym linkiem zobaczyć ile wydawano na szkolenia, wynagrodzenia, wyjazdy czy sprzęt w poszczególnych dyscyplinach kolarskich, a nawet przejrzeć pełną listę zakupów znajdując na niej zarówno najdroższe rzeczy jak torowe ramy za 45 tysięcy złotych, jak i te najdrobniejsze pokroju kleju do szytek za złotych 15.

Wracając jednak do konferencji Sławomira Nitrasa to podczas tej padło wiele gorzkich słów, ale i deklaracji rozliczeń. Minister Sportu wprost wyciągał najbardziej patologiczne zachowania jakie zaobserwował podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu i wskazywał jakie ma pomysły na zmiany.

Mam wrażenie po Igrzyskach Olimpijskich, że w polskim sporcie mamy dwie kasty. Ta rządząca, której należy się wszystko i ta która realnie organizuje sport, czyli trenerzy, fizjoterapeuci, lekarze i wreszcie sami sportowcy, którym nic się nie należy. […] Sukcesy polskich sportowców mają miejsce bez jakiegokolwiek wsparcia związków sportowych, czasem wręcz wbrew związkom sportowym. […] Chciałbym poznać nazwisko każdego sportowca, każdego trenera, którzy musieli sami kupować sobie bilety, żeby wspierać swoich zawodników i zawodniczki. Na każdych innych zawodach mieli to zagwarantowane, na Igrzyskach nie. Wynika to z tego, że PKOl doprowadził do powstania ustawy, w której Ministerstwo Sportu nie może takich biletów nawet kupić, nie możemy ingerować w działania PKOl w trakcie trwania Igrzysk

— przyznawał Sławomir Nitras i opowiadał dalej m.in. o aferze wokół hoteli.

Prezesi Związków śpią w Hyatcie, cena hotelu powyżej 4 tysięcy złotych, z osobami towarzyszącymi, a lekarze np. doktor Zając, który opiekował się polskimi siatkarzami, siatkarkami, fizjoterapeuci śpią w Domu Pielgrzyma za 48 euro. Ja to widziałem na własne oczy. [..] Poczekałem do końca Igrzysk, nie chciałem podgrzewać atmosfery, a tak naprawdę odwracać uwagi od sportowców, którzy każdego dnia startowali. Jak sami widzieliśmy i słyszeliśmy sami sportowcy nie wytrzymywali. Tych sygnałów, które dotarły do mnie jest dużo więcej niż dziś wie opinia publiczna. […] To jest początek dyskusji o tym, jak ma być w przyszłości. Za dwa lata mamy Igrzyska w Mediolanie, za cztery w Los Angeles i moim celem jest, żeby do takich sytuacji już nigdy więcej nie doszło

— kontynuował Minister Sportu i niedługo później wskazywał rozwiązania.

Ministerstwo Sportu finansując związki sportowe w praktyce finansuje tylko i wyłącznie związki, które potem decydują o tym jak finansowana jest dana dyscyplina. […] W ciągu najbliższych 2-3 tygodni wskażę około 600 klubów, które mają najlepsze wyniki we współzawodnictwie dzieci i młodzieży, żeby dostały bezpośrednio, z pominięciem związków, wsparcie. Mówimy o kwocie około 100 milionów złotych. […] Przygotowuję zmianę w ustawie o sporcie, na podstawie której jeden z siedmiu członków zarządu w związku sportowym będzie wybierany bezpośrednio przez zawodników i zawodniczki

— deklarował Sławomir Nitras.

Całą konferencję prasową można wysłuchać poniżej. Trwa ona 40 minut.

Poprzedni artykułJuż tylko tydzień do międzynarodowego wyścig Tour Bitwa Warszawska 2024
Następny artykułAlexey Lutsenko po 12. latach zmienia drużynę
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
10 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
zbyszek
zbyszek

Bez mała rok rządzi Pan Tusk i jakoś nie pokazuje swojej koncepcji lepiej to już było.

Bartek
Bartek

Kpiną z polskiego sportu jest obecność tej kanalii na fotelu ministra. Kloaka peowska patologia.

WTG
WTG

1 czlonek zarzadu wybierany przez sportowcow, a pozostalych 6? Nie wyglada to na nowinke, ktora cokolwiek zmieni.

Ajaj
Ajaj

TDP ma tyle wspólnego z polskim kolarstwem co pan minister że sportem ,czyli wielkie nic

Majkel Wantyrnałt.
Majkel Wantyrnałt.

Tak jak i całe państwo pod rządami na przemian pobożnej i bezbożnej lewicy.

Andrzej
Andrzej

Dzień Dobry

Minister Nitras należy do najmądrzejszego i wszechwiedzącego nowego
naszego RZĄDU którego nie mieliśmy od dziesięcioleci !
Bynajmniej oni sami tak siebie oceniają, doświadczonych starszych ludzi nie słuchają, rządzą tak jak oni uważają, wszystko inne nie jest ważne.
Wiec życzymy sobie aby to on wraz ze swoimi kolegami rządowymi doprowadził polskie kolarstwo do potęgi światowej kolarstwa zawodowego.
Obiecanki przed wyborami były różne dla Polaków, więc czekamy na decyzję i na solidne finansowanie polskich kolarek i kolarzy aby byli wreszcie zadowoleni z decyzji obecnego rządu.
Mamy nadzieję że tak będzie i nasi kolarze nie będą piłowani decyzjami pana Nitrasa znającego się na sporcie Światowym.
Będziemy czekać na uczciwe decyzje a sukcesy kolarzy
będziemy oklaskiwać i kolarskom, kolarzom może wreszcie będzie żyło się lepiej, może. Niech nie pozostanie tylko na obiecankach i nie mówić
ze to koniec polskiego kolarstwa, Panie ministrze Nitras !

Pozdrawiam czytelnik Andrzej

Majkel Wantyrnałt.
Majkel Wantyrnałt.

Nitro doładowanie donosowe jest zabronione przez WADA, więc nie wiem jak ten koleżka może mieć cokolwiek wspólnego ze sportem, co dopiero być ministrem od sportu.

Ildefons
Ildefons

Skoro już powszechnie wiadomo jak kradła pisiacka hołota, skoro nieomal wszędzie pojawiają się wpisy obrońców złodziei i zakłamanych ideologów symetryzmu (zbysiu, to o tobie, ofiaro nieudanej koncepcji; czy też antykoncepcji), to każda próba wyprowadzenia polskiego sportu z tego bagna (jakiekolwiek sympatie polityczne wyznają działacze) zasługuje na wsparcie.

Dama
Dama

Pis zniszczył praktycznie cały sport

Łukasz
Łukasz

Słuchajcie, na prawdę nie szkoda wam energii kontynuowanie wojny Polsko-Polskiej? Jeśli macie za dużo energii to idźcie na rower i wróćcie z kilkoma „PR-kami”. Na prawdę, w ten sposób nie wniesie się do dyskusji niczego.
Dajmy szansę nowym i rozliczmy ich z ich dokonań później.