fot. UCI

Jedyny reprezentant Polski w konkurencjach sprinterskich na igrzyskach olimpijskich w Paryżu − Mateusz Rudyk − zajął 5. miejsce w sprincie indywidualnym. Medalistów poznamy dziś wieczorem.

Wczorajsze zmagania na podparyskim welodromie w Saint-Quentin-en-Yvelines uświetniły medalowe konkurencje omnium mężczyzn i keirinu kobiet, w pięknym stylu wygrane przez Benjamina Thomas i Ellesse Andrews. Niezwykły spektakl zagwarantowało kibicom także ośmiu najlepszych sprinterów, walczących o awans do czołowej czwórki.

Po dobrym występie w środowych zmaganiach, do ćwierćfinału awansował Mateusz Rudyk, jednak czekało go tam bardzo trudne zadanie. Mierzył się bowiem z Harrie’em Lavreysenem, który od wielu lat pozostaje niepokonany na imprezach mistrzowskich. Holender jest w drodze po kolejny złoty medal olimpijski i w dwóch biegach okazał się lepszy od polskiego sprintera.

Ciekawie było również w pozostałych parach, a w szczególności tych, w których znaleźli się Brytyjczycy. Hamish Turnbull w zaciętym pojedynku uległ Jeffrey’owi Hooglandowi, za to Jack Carlin finalnie okazał się lepszy od Kaiyi Oty, mimo że przez chwilę wydawało się, że może pożegnać się już z myślą o medalu. Początkowo to Japończyk został ogłoszony zwycięzcą dwóch pierwszych biegów, ale ze względu na protest relegowano go, a o awansie do półfinału miał przesądzić trzeci bieg. Tam nieznacznie szybszy był Carlin, który ponownie znalazł się w strefie medalowej.

Tymczasem Mateuszowi Rudykowi pozostała walka o 5. pozycję. W bardzo specyficznym, czteroosobowym biegu trafił na Yutę Obarę, Hamisha Turnbulla i Kaiyę Otę. Na metę wjechał jako trzeci, co normalnie powinno dawać 7. pozycję, jednak w końcówce przyblokował go Japończyk Ota, przez co Polak nie był w stanie walczyć o wygraną. Wraz z trenerem wniósł protest, który zaaprobowali sędziowie, relegując kolarza z „Kraju Kwitnącej Wiśni”. Relegowany został także Hamish Turnbull, a zatem Mateusz Rudyk zajął w ostatecznym rozrachunku 5. miejsce.

Zwycięzcy ćwierćfinałów powalczą o medale już dziś. Pary kolejnej rundy utworzą Harrie Lavreysen z Jackiem Carlinem, a także Matthew Richardson z Jeffrey’em Hooglandem.

Z welodromu w Saint-Quentin-en-Yvelines dla Naszosie.pl, Kacper Krawczyk

Poprzedni artykułRohan Dennis oficjalnie oskarżony o spowodowanie śmierci żony. Grozi mu 15 lat więzienia
Następny artykułAlan Banaszek: „Totalnie nie miałem nóg”
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze