Nawet upadek na niespełna 20 okrążeń do końca rywalizacji nie pozbawił Benjamina Thomas zwycięstwa w omnium na igrzyskach olimpijskich. Na „domowym” welodromie Francuz był zdecydowanie najlepszy i zdobył swój pierwszy złoty medal na najważniejszej imprezie czterolecia.
Przy aplauzie zgromadzonej na welodromie w Saint-Quentin-en-Yvelines publiczności,rozpoczęło się omnium mężczyzn, inaugurujące jedyną dziś sesję zawodów na igrzyskach olimpijskich w kolarstwie torowym. Kibice zdzierali gardła, by wspierać swojego faworyta — Benjamina Thomas. Głośny okrzyk „Ben-ja-min” niósł się po całym welodromie, skupiając się w jego sercu, gdzie, nomen omen, swoje serce chciał zostawić reprezentant Trójkolorowych.
W scratchu pojechał aktywnie, od razu podążając za groźnym atakiem Iuriego Leitao z Portugalii. Akcji było wiele, ale wszystkie w początkowej części były neutralizowane. Później zapanował chaos, w którym najlepiej odnaleźli się wspomniany Benjamin Thomas, Niklas Larsen, Fabio Van den Bossche oraz Jan-Willem van Schip, nadrabiając okrążenie nad resztą stawki. Między sobą rozstrzygnęli kwestię zwycięstwa, które — ku uciesze fanów — powędrowało do Thomas.
Reprezentujący Polskę Alan Banaszek dojechał do mety na 19. pozycji. Biało-Czerwony starał odkuć się w wyścigu tempowym, gdzie już po starcie walczył o punkty na kresce. Tych nie udało mu się jednak zdobyć, za to swój dorobek powiększał między innymi Iuri Leitao. Skuteczną akcję przeprowadził natomiast Fabio Van den Bossche, nadrabiając okrążenie i inkasując 20 punktów. Następnie to samo uczyniło kilku innych zawodników, a po chwili — w imponującym stylu — kółko nadrobił Portugalczyk Leitao. W końcowym rozrachunku zwyciężył Fabio Van den Bossche, przed Iurim Leitao i Timem Tornem Teutenbergiem.
Dotychczasowy lider Benjamin Thomas zajął 11. pozycję, a 17. finiszował Alan Banaszek.
Tradycyjnie trzecią konkurencją był wyścig eliminacyjny. Zaskakująco, dość szybko wyeliminowany został Jan-Willem van Schip, a niedługo później odpadł również Niklas Larsen. Bardzo sprytnie jechał Alan Banaszek, który raz po raz unikał eliminacji. Polakowi wystarczyło sił na 9. pozycję.
Na kolejnym okrążeniu doszło do kontrowersji. Jako ostatni linię mety przeciął Francuz Benjamin Thomas, jednak decyzją sędziów z toru zdjęto Fernando Gavirię. Powodem było najprawdopodobniej finiszowanie poniżej czarnej linii toru. By zapanować nad chaosem, sędziowie pokazali żółtą flagę, neutralizując wyścig na jedno okrążenie. W tym czasie Benjamin Thomas zdołał wrócić do czołówki.
Po chwili zawodnicy rozpoczęli sprint, jednak nie było to okrążenie eliminacyjne. Gdy kolejny raz przekraczali linię mety, jechali względnie spokojnie, lecz tym razem była to runda eliminacyjna. Padło na mistrza świata Iuriego Leitao, który wymownym gestem wyraził swoją opinię na temat zamieszania. Wyścig eliminacyjny wygrał Ethan Hayter, przed Elią Vivianim, Benjaminem Thomas i Timem Tornem Teutenbergiem. Włoch został jednak relegowany za zajechanie drogi Niemcowi i ostatecznie sklasyfikowano go na 4. pozycji.
Mimo ewidentnego faulu, tym razem sędziowie nie podjęli decyzji o wstrzymaniu rywalizacji, a komunikat o relegacji Włocha został podany kilkanaście minut po zakończeniu zmagań.
Przed wyścigiem punktowym na prowadzeniu był Fabio Van den Bossche (106), wyprzedzający Benjamina Thomas (98), Iuriego Leitao i Tima Torna Teutenberga (94). Na kolejnej pozycji sklasyfikowany był Ethan Hayter (88), a Alan Banaszek zajmował 17. miejsce z dorobkiem 36 oczek.
Francuzowi nie przeszkodził nawet upadek
Reprezentant Polski rozpoczął kończący zmagania wyścig punktowy zmotywowany i nastawiony na walkę. Tuż po starcie zaatakował, a jego akcja zaowocowała zdobyciem 5 punktów. Każdy z zawodników czołówki jechał bardzo czujnie i robił wszystko, by żaden z groźnych rywali nie nadrobił okrążenia. Po drugim finiszu odjechała jednak mocna grupa, w której znaleźli się Benjamin Thomas, Fabio Van den Bossche, Aaron Gate, Iuri Leitao i Kazushige Kuboki.
Portugalczyk zepchnął z trzeciego miejsca Niemca Tima Torna Teutenberga, a między Benjaminem Thomas a Fabio Van den Bossche były tylko dwa punkty różnicy. Wtedy na akcję zdecydował się Albert Torres, który również nadrobił okrążenie, przy okazji dociągając do grupy Alana Banaszka. Na półmetku rywalizacji Benjamin Thomas zbliżył się do prowadzącego Belga na jeden punkt, a niedługo później wysunął się na pierwsze miejsce.
Sytuacja wyścigowa zmieniła się na niespełna 30 okrążeń do końca, gdy 20 punktów za nadrobienie okrążenia otrzymała spora grupa kolarzy, w tym Benjamin Thomas i Iuri Leitao. To oni zajmowali pierwsze dwa miejsca, a dzieliły ich zaledwie 4 oczka. Trzeci Van den Bossche musiałby nadrobić rundę, by liczyć się w walce o złoto lub srebro.
Wtem na welodromie rozległ się jęk kibiców, bowiem upadek zaliczył prowadzący w wyścigu Francuz. Po szybkiej wymianie roweru wrócił do rywalizacji. Kibice głośnym dopingiem starali się wesprzeć swojego reprezentanta, który myślał tylko o powrocie do rytmu wyścigowego, a uwagę skupiał na tylnym kole Iuriego Leitao. Nie spuszczał go z oka. Wiedział, że w tym momencie jest to jego jedyny rywal o olimpijskie złoto.
W imponującym stylu Thomas wygrał przedostatni sprint, pokazując, że upadek tylko dodał mu motywacji. Punktów na „tłustym” okrążeniu nie zdobył Portugalczyk, przez co różnica między nimi wzrosła do 9 oczek.
Iuri Leitao liczył jeszcze na nadrobienie okrążenia, ale cały czas pilnował go Benjamin Thomas. Dojeżdżając do mety ostatniej pętli Francuz wiedział, że zwycięstwo ma w kieszeni. Z rękami w górze przeciął linię mety, celebrując triumf razem z tysiącami swoich rodaków.
Podium uzupełnili Iuri Leitao i Fabio Van den Bossche, natomiast Alan Banaszek zakończył rywalizację na 18. miejscu.
Z welodromu w Saint-Quentin-en-Yvelines dla Naszosie.pl, Kacper Krawczyk









