Na igrzyskach olimpijskich jesteśmy wszędzie tam, gdzie Biało-Czerwoni ścigają się na dwóch kółkach. Za sobą mamy już wyścigi szosowe i MTB − w ostatnim tygodniu najważniejszej imprezy czterolecia kolarscy kibice będą mogli skupić się na kolarstwie torowym. Przygotowaliśmy dla Was przewodnik po wszystkich konkurencjach olimpijskich.
Igrzyska olimpijskie znane są z nakładania ograniczeń na poszczególne dyscypliny. Dla przykładu, do wyścigów ze startu wspólnego w Paryżu przystąpiło zaledwie 90 zawodników. W przypadku kolarstwa torowego ograniczenia dotyczą także liczby konkurencji. W stolicy Francji zawodnicy i zawodniczki powalczą o sześć kompletów medali.
Trzy z nich zostaną rozdane w konkurencjach sprinterskich. Rywalizację na welodromie w podparyskim Saint-Quentin-en-Yvelines rozpocznie sprint drużynowy, w którym weźmie udział po 8 trzyosobowych zespołów. Kwalifikacje zadecydują o rozstawieniu drużyn w odpowiedniej kolejności — pierwsza z ostatnią, druga z siódmą i tak dalej. Do strefy medalowej dostaną się najlepsze cztery zespoły, jednak nie przewidziano tu półfinałów.
Drużyny z dwoma najlepszymi czasami powalczą o złoto, a kolejne dwie o brąz. Pozostałe reprezentacje wezmą udział w wyścigach o miejsca 5-8. We Francji zobaczymy sprinterską drużynę kobiet, w skład której wejdą Urszula Łoś, Marlena Karwacka oraz Nikola Sibiak.
Kolejną konkurencją sprinterską jest sprint indywidualny, który także rozpocznie się kwalifikacjami, rozegranymi ze startu lotnego na dystansie 200 metrów. Następnie zawodnicy i zawodniczki zostaną rozstawione w drabince od 1/32 finału. W przeciwieństwie do mistrzostw świata, przegrana w dwuosobowym biegu nie oznacza odpadnięcia z zawodów. Do 1/8 finału włącznie obowiązują repasaże, w których bierze udział 3 kolarzy.
Od ćwierćfinału rywalizacja będzie rozgrywana w dobrze znanym formacie do dwóch wygranych biegów.
Sprinterzy i sprinterki powalczą również w keirinie. Właściwy wyścig składa się z trzech okrążeń, ale wcześniej zawodnicy ustawiają się za derną, która rozpędza ich do 50 km/h. W pierwszej rundzie odbędzie się pięć 6-osobowych biegów, z których do drugiej rundy awansuje po dwóch zawodników i zawodniczki. Następnie rozegrane zostaną repasaże — pierwsza dwójka każdego wyścigu dostanie się do ćwierćfinałów.
Stawka półfinałowa zostanie utworzona z czterech najszybszych zawodników w każdym biegu, a do finału awansuje 6 kolarzy i kolarek. Na starcie keirinu oraz sprintu stanie Mateusz Rudyk oraz dwie Biało-Czerwone biorące udział w sprincie drużynowym.
Średniodystansowcy będą mieli dwie szanse na powalczenie o olimpijskie medale. Jedną z nich będzie omnium, czyli kolarski wielobój. Rywalizacja 22 zawodników rozpocznie się scratchem — wyścigiem na kreskę (10 km dla mężczyzn, 7,5 km dla kobiet). Następnie na takim samym dystansie rozegrane zostaną wyścigi tempowe, w których po czwartym okrążeniu będzie można zdobywać po jednym punkcie na każdym finiszu. Za nadrobienie rundy zawodnik uzyskuje 20 punktów. Trzecią konkurencją jest widowiskowy wyścig eliminacyjny, w którym co 2 rundy ostatni zawodnik zostaje zdjęty z trasy.
Za pierwsze trzy konkurencje zawodnicy otrzymują punkty — 40 za zwycięstwo, 38 za drugie miejsce, 36 za trzecie i tak dalej. Wszystko konkluduje wyścig punktowy na dystansie 25 kilometrów dla mężczyzn i 20 dla kobiet. Co 10 okrążeń zawodnicy rywalizują na finiszu, na którym do zdobycia jest odpowiednio 5, 3, 2 i 1 punkt. Ostatni sprint jest punktowany podwójne, a za nadrobienie rundy kolarze i kolarki otrzymują 20 oczek. Jak widać, jest to nieco bardziej rozwinięty wyścig tempowy, z tą różnicą, że punkty zdobyte przez zawodników w ostatniej konkurencji doliczane są bezpośrednio do klasyfikacji końcowej. Nierzadko to właśnie ta konkurencja zmienia oblicze całej rywalizacji.
W Saint-Quentin-en-Yvelines w omnium wystartują Alan Banaszek i Daria Pikulik, która weźmie też udział w madisonie wraz ze swoją siostrą Wiktorią Pikulik. Jest to konkurencja, w której udział bierze 15 par. Zmagania rozgrywane są na dystansie 50 (mężczyźni) i 30 kilometrów (kobiety), a punkty zdobywane są w nich na tej samej zasadzie, co w przypadku wyścigu punktowego. W madisonie czynny udział bierze jeden z zawodników — do zmiany dochodzi po charakterystycznym wypchnięciu partnera z pary.
Jedyną konkurencją, w której zabraknie Biało-Czerwonych, jest drużynowy wyścig na dochodzenie na dystansie 4 kilometrów. Tu zasady są bardzo proste — czteroosobowe zespoły ruszają ze startu zatrzymanego, a zawodnik rozpoczynający wyścig jest wpięty w specjalną maszynę, by umożliwić start dwóch drużyn w tym samym momencie. Zwycięża zespół z lepszym czasem na mecie bądź ten, który dogoni swoich rywali. Na starcie stanie 10 drużyn, a 8 zakwalifikuje się do pierwszej rundy. Następnie rywalizacja potoczy się na takich samych zasadach, jak w sprincie drużynowym.
Szczegółowy program torowych zawodów można znaleźć —> tutaj.
Z welodromu w Saint-Quentin-en-Yvelines dla Naszosie.pl, Kacper Krawczyk









