fot. Tour de Maurice

Piotr Brożyna po solowej akcji wygrywa 2. etap Škoda Tour de Maurice i w przeddzień zakończenia zmagań na Mauritiusie zostaje liderem wyścigu! Polak nie dał dziś szans rywalom i być zdecydowanie najmocniejszy na górzystej trasie.

Po prologu, w którym Piotr Brożyna zajął 3. miejsce, oraz 1. etapie zakończonym wygraną Patryka Stosza z 12-osobowego odjazdu dziś na kolarzy czekał królewski odcinek tegorocznego Škoda Tour de Maurice. Na 138 kilometrach między Cascavelle a Bois Chéri znalazło się kilka podjazdów, w tym oddalone o ledwie 10 kilometrów od mety Basin Blanc (6,6 km; 8,3%). To tam potencjalnie miały rozegrać się losy klasyfikacji generalnej.

fot. Procyclingstats

Niedługo po starcie, podobnie jak wczoraj, od peletonu oderwała się bardzo mocna grupa. Tym razem brakowało w niej jednak jadącego w żółtej koszulce lidera Marca Olivera Pritzena (Team Honeycomb Pro Cycling), a kręcili w niej za to obaj Polacy jadący w wyścigu na Mauritiusie, czyli Piotr Brożyna oraz Patryk Stosz (Team Felt Felbermayr). Wraz z biało-czerwonymi w odjazd zabrali się m.in. wicelider całego wyścigu Andreas Miltiadis i Youcef Reguigui (Terengganu Cycling Team) czy ulubieniec gospodarzy, zwycięzca tegorocznych Igrzysk Afrykańskich Alexandre Mayer (Team MCB).

Do podnóża finałowej wspinaczki na czele ze sporą przewagą dotarła 7-osobowa czołówka, z której szybko odskoczył Piotr Brożyna. Polak dał się co prawda na chwilę dogonić kolarzom z Cypru i Mauritiusa, ale gdy szosa ponownie zaczęła się wznosić ten po prostu przyspieszył i momentalnie zyskał ogromną przewagę nad rywalami mknąć po swoją drugą międzynarodową wygraną UCI w karierze, a pierwszą odniesioną poza granicami Polski.

W strugach deszczu i otoczeniu tropikalnej roślinności Piotr Brożyna pierwszy przeciął szczyt Basin Blanc (6,6 km; 8,3%), a następnie pewnie przejechał kilometry prowadzące do mety i został nowym liderem Škoda Tour de Maurice. Jutro ostatni etap tego wyścigu.

Wyniki 2. etapu Škoda Tour de Maurice 2024:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułUCI zapowiada rewolucyjny system żółtych kartek
Następny artykułTour of Slovenia 2024: Phil Bauhaus wygrywa i przejmuje koszulkę lidera
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze