Najważniejsze organy kolarskie, czyli UCI (Międzynarodowa Unia Kolarska) i MPCC (Ruch na rzecz Wiarygodnego Kolarstwa) od początku tego roku monitorują stosowanie szczególnie silnego środka przeciwbólowego, czyli tapentadolu. Jak podaje szwajcarska platforma Le Temps trwają pracę na jego zabanowaniem.
Świat sportu nie znosi próżni, a zablokowanie jednych substancji zwykle powoduje popularyzację innych. Obawy, że do takiego zjawiska dojdzie mają przedstawiciele UCI i MPCC, którzy po rozwiązaniu kwestii tramadolu przyglądają się teraz tepentadolowi. Ten opioidowy środek przeciwbólowy ma działanie nawet 10-krotnie mocniejsze niż niedostępny już dla sportowców tramadol.
Dwanaście lat zajęło nam umieszczenie tramadolu na liście substancji zakazanych. Mamy nadzieję, że tym razem władze będą działać szybciej. Zdrowi sportowcy nie potrzebują takich produktów. Ponadto należy podkreślić, że leki przeciwbólowe zmniejszają lub nawet eliminują ból. To kolejny czynnik poprawiający wydajność
— podkreślał prezydent MPCC Roger Legeay w rozmowie dla Le Temps.
Tapentadol został po raz pierwszy opracowany przez niemiecką firmę farmaceutyczną Grünenthal w latach 80-tych. Został zatwierdzony w Stanach Zjednoczonych w 2008 r., a w Europie dwa lata później. Według UCI ten opioidowy lek przeciwbólowy jest 10 razy silniejszy niż tramadol, obecnie zakazany w kolarstwie. Jeśli UCI i MPCC postawią na swoim, tapentadol wkrótce również znajdzie się na liście substancji zakazanych. Według doniesień UCI pod koniec 2023 roku zwróciło się do światowej agencji antydopingowej WADA o pozwolenie na dodanie tapentadolu do programu kontroli, a ostatecznym celem jest całkowity zakaz stosowania tego leku.









No jak kogoś boli noga to musi wziąć przeciwbólowy, w czym problem?
Istnieją różne substancje przeciwbólowe i niektóre są zbyt silne (niosące korzyść), inne zaś mają skutki uboczne powodujące np. zaburzenia koncentracji czy spowolniony czas reakcji, a zatem odpowiednie organy muszą w jakiś sposób regulować ich stosowanie.
„(..) trwają pracę na jego zabanowaniem” – od razu widać, że autor próbuje niedozwolonymi substancjami ( w czasie trwania pracy) poprawić nastrój popsuty przez pogodę..
Nadchodzą ciekawe czasy 😉
Znowu dowiemy się kto brał.