W swoim pierwszym starcie w tęczowej koszulce Katarzyna Niewiadoma odniosła zwycięstwo, wygrywając amerykański wyścig Big Sugar Gravel, który rozgrywany był w Arkansas.
Zaledwie dwa tygodnie po zdobyciu tęczowej koszulki w kolarstwie gravelowym, Katarzyna Niewiadoma wystartowała w wyścigu Big Sugar Gravel, wchodzącym w skład cyklu Life Time Grand Prix. Zmagania odbyły się w Bentonville w Arkansas na dystansie 168 kilometrów – wśród kobiet rywalizowało 35 zaproszonych przez organizatorów zawodniczek.
Po około 30 kilometrach na czele wyścigu kobiet jechała kilkuosobowa grupka, w której znalazła się również Katarzyna Niewiadoma – aktualna mistrzyni świata. W okolicach półmetka zmagań Polka zdecydowała się na atak i odjechała od grupy pościgowej, którą tworzyły między innymi: Sarah Sturm (Specialized-SRAM-Rapha), Jenna Rinehart (Nicollet Bike and Ski), Sarah Lange (Velocio), Lauren De Crescenzo (Cinch Racing) i Paige Onweller (Trek-SRAM-Voler).
W kolejnej części rywalizacji Katarzyna Niewiadoma tylko powiększała swoją przewagę i ostatecznie dojechała do mety prawie 9 minut przed drugą Lauren De Crescenzo. Podium uzupełniła Anna Hicks.
– Trasa była bezlitosna, praktycznie nie było czasu na odpoczynek
– mówiła Katarzyna Niewiadoma po wyścigu, cytowana przez Cyclingnews.
– Szczerze mówiąc, przez ostatnie 5 kilometrów myślałam: „nigdy więcej”. Było bardzo ciężko, ale zwycięstwo po takim cierpieniu jest bardzo satysfakcjonujące i chcę więcej
– dodała Polka.
Dla Katarzyny Niewiadomej triumf w Big Sugar Gravel był drugim zwycięstwem w szutrowym wyścigu na dwa starty. Przed dwoma tygodniami Polka wzięła udział w rozgrywanych w Veneto mistrzostwach świata w kolarstwie gravelowym. Wtedy również zwyciężyła po solowej szarży.










Piszcie do Przeglądu Sportowego. Rok temu Kasia nie była nawet wśród kandydatów w Plebiscycie PS! W tym roku na razie… na liście rezerwowej. Piszcie, lajkujcie , bo po dwokroć zasłużyła.
Kasia to od wielu lat najlepszy polski kolarz/sportowiec
Po ok. 30 kilometrach, ani kilometrów. Kto wam korektę waszych artykułów robi, bo chyba nie polonista.
Nasz portal, podobnie jak wiele mu podobnych, nie zatrudnia korektorów
Life Time ma na YT reportaż z tego wyścigu. Zaciekawiło mnie że podpis był że pani Kasia jest z Girona, Hiszpania. To jest jej baza treningowa? Na Strava ona sama podaje Andora. Fajnie by było widzieć Poland … ?