fot. BORA-hansgrohe / Hans Roth/BettiniPhoto©2021

Jeden z bardzo dobrze poinformowanych internautów wrzucił do sieci potencjalny podział liderów na poszczególne wielkie toury w zespole BORA – hansgrohe. Wydaje się, że w tym układzie najmocniej obsadzone zostało Giro d’Italia.

Jeśli taki podział potwierdziłby się w rzeczywistości to obejrzelibyśmy ponownie duet Jai Hindley & Wilco Kelderman w akcji podczas włoskiego wyścigu trzytygodniowego. W 2020 roku zawrzało między tymi zawodnikami i z pewnością może to być temat do gorących dyskusji. Sprawy nie ułatwia fakt, że z Giro d’Italia łączony jest też Emanuel Buchmann i Lennard Kämna. Oj dużo potencjalnych liderów, aż się wydaje, że za dużo.

Na Tour de France praktycznie kończą się już miejsca w zespole BORA – hansgrohe. Tu wydaje się być klarownym, że po klasyfikację generalną jechać miałby Aleksandr Vlasov. Obecny na wyścigu miałby też być Sam Bennett, zatem należy się spodziewać, że oczekiwałby on choć niewielkiego pociągu. Na etapy polować mogliby Maximilian Schachmann, Patrick Konrad, Felix Großschartner i Nils Politt.

Najbiedniej wygląda póki co plotka na temat La Vuelta ciclista a España. Jedynym kolarzem dedykowanym na ten wyścig jest póki co Sergio Higuita. Kolumbijczyk ominie dwa pierwsze toury i zapewne podzieli swoja rolę z tymi zawodnikami, którym nie powiedzie się początkowa część sezonu. Szczególnie kolarze po Giro d’Italia mogą trafić na hiszpańską etapówkę.

Poprzedni artykułParyż-Roubaix 2022: Rozdano dzikie karty
Następny artykułFayetteville 2022: Brytyjczycy odsłonili karty
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze