Spośród wielkich faworytów do końcowego zwycięstwa tylko Cadel Evans wyprzedził  na wczorajszym etapie Vinokurova. Kazach nie ukrywał swojego zadowolenia, jak sam mówił, że jest to spory sukces, zważając na jego przerwę w ściganiu się.

„To był szybki i krótki etap”, powiedział zawodnik Astany. „Jestem zadowolony z uzyskanego wyniku. Nie jestem specjalistą od prologów, ale dzięki Liège-Bastogne-Liège wiem, że jestem w świetnej kondycji na Giro. Holenderska publiczność była bardzo serdeczna dla kolarzy i świetnie dopingowała zawodników.”

Astana może zaliczyć prolog Giro do udanych, a wyniki zawodników dobrze wróżą przed drużyną jazdą na czas. Andrei Grivko był 14., ze stratą 7 sekund do Vinokurov’a. Enrico Gasparotto 20., Alexandr Dyachenko był 26., a Roman Kireyev był 43.

Galopente

Poprzedni artykułZapowiedź 2 etapu Giro d’Italia 2010
Następny artykułGrody: Witecki królem gór
Marek Bala
Pomysłodawca, założyciel i właściciel naszosie.pl. Z wykształcenia ekonomista, kilkanaście lat zarządzający oddziałami banków. Pracę w „korpo” zakończył w 2013 i wtedy to zdecydował poświęcić się tylko pasji. Na szosie jeździ amatorsko od ponad 20 lat. Mąż i ojciec dwóch synów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze