Michał Kwiatkowski, mimo że nie zdobył medalu w jeździe indywidualnej na czas podczas mistrzostw świata w Innsbrucku, to był zadowolony ze swojego występu.
Michał Kwiatkowski był jednym z faworytów przeszło 50-kilometrowej jazdy na czas w Innsbrucku – jeśli nie do złota to na pewno do podium. I chociaż się nie udało, to Polak ma pozytywne odczucia, które pozwalają mu układać sobie w głowie kolejne starty – m.in. w wielkich tourach, w których długie „czasówki” są kluczowe w kontekście walki o klasyfikację generalną.



