W kolejnym artykule wspominamy postać zmarłego we wrześniu Stanisława Czai – polskiego kolarza, a po zakończeniu kariery przedsiębiorcy. Stanisław Czaja zmarł 8 września 2026 w wieku 71 lat.
1 listopada wspominamy osoby, które odeszły od nas w minionym roku. Jedną z nich jest Stanisław Czaja. Osoba, dzięki której wielu młodych zawodników miało szansę na rozwój.
Losy Stanisława Czai jako zawodnika były ściśle związanę z Wisłoką Dębica. To w barwach tej drużyny odnosił swoje największe sukcesy na krajowym podwórku. Te przypadły na lata 70. W 1975 wygrał Bałtycki Wyścig Przyjaźni, który jak sam twierdził, był dla niego trampoliną do dalszej kariery. Rok później w charakterze rezerwowego powołano do reprezentacji Polski na Igrzyska Olimpijskie w Montrealu. W 1977 zdobył brązowy medal mistrzostw Polski.
W oczach rówieśników i bliskich od najmłodszych lat Stanisław Czaja uchodził za osobę ambitną, upartą i z całych sił dążącą do osiągnięcia wyznaczonego przez siebie celu. Nigdy też nie zapominał o tych, którzy mu pomagali. Przez całe życie był wdzięczny swojemu bratu Emilowi za to, że ten kupił mu jego pierwszy rower.
Stanisław Czaja znał blaski i cienie kolarstwa, ale pokochał je i po zakończeniu kariery pozostał przy tym sporcie. Jako przedsiębiorca przez lata był głównym sponsorem WLKS Krakus Swoszowice. Tego samego, w którym trenowali Tomasz Marczyński, Rafał Majka, Karol Domagalski. Dzięki funduszom przekazywanym na działalność Klubu przez Czaję pojawił się w nim nowoczesny jak na tamte czasy sprzęt i poprawiły się warunki do treningów. Osoby związane z krakowskim klubem wymieniają jednym tchem nazwisko Czai jako jednej z tych osob, dzięki którym Krakus Swoszowice stał się kuźnią talentów.
Na zawsze w naszych sercach i myślach [*]







