fot. Lidl-Trek.

Lidl-Trek jest drużyną, w której w przerwie między sezonami doszło do sporych przetasowań. Aktywność na rynku transferowym można określać w przypadku niemieckiej ekipy w czasie przeszłym, gdyż 21 października ogłoszono przedłużenie kontraktu z Sørenem Kragh Andersenem. Tym samym nie ma już wolnego miejsca w drużynie na rok 2027. 

Lidl-Trek to ekipa z pewnością mierząca bardzo wysoka. Mimo posiadania w składzie plejady gwiazd, z Juanem Ayuso, Madsem Pedersenem i Matthiasem Skjelmose Jensenem na czele, zespół w dalszym ciągu szukał wzmocnień. Efektem zabiegów osób związanych z polityką transferową drużyny jest pozyskanie Filippo Ganny, Felixa Galla, Jordana Jegata, Gregora Mühlbergera, Jordiego Meeusa, Carlosa Alvareza, Igora Arriety i Georga Zimmermanna. Oczywiście tak duża ilość transferów spowodowała, że kilku kolarzy musiało zwolnić swoje miejsca w zespole. Po sezonie 2026 ekipę opuścili Tao Geoghegan Hart, Giulio Ciccone, Andrea Bagioli, Tim Torn Teutenberg, którzy znaleźli już nowe zespoły. Swoje kariery zakończyli Jacopo Mosca, Bauke Mollema i Max Walscheid. Nieznany w dalszym ciągu jest los Sama Oomena, który wciąż nie ma kontraktu na przyszły sezon. Holender nie otrzymywał sygnałów, że pozostanie w dotychczasowym zespole, jest możliwe, ale wszelkie nadzieje ostatecznie odebrała decyzja o przedłużeniu umowy z Sørenem Kragh Andersenem, który będzie częścią zespołu co najmniej do końca 2028 roku:

Søren Kragh Andersen to dokładnie taki zawodnik, jakiego każdy zespół chce mieć. Jest niesamowicie silny, doświadczony i wszechstronny. To, co naprawdę go wyróżnia, to jego zaangażowanie w zespół i praca, którą wykonuje dla innych. To ktoś, na kim wiemy, że możemy polegać w najważniejszych wyścigach, niezależnie od tego, czy wspiera liderów, czy też wykorzystuje własne szanse.

– ocenił podopiecznego dyrektor Lidl-Trek Andy Schleck.

Poprzedni artykułChristian Prudhomme o Tour de France 2027: „Chcemy bezpośredniej walki faworytów już w pierwszym tygodniu”
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze